__ Logika to rozum najpłytszy, posiadają go nawet maszyny.

„Pod tą wszechstronnością kryje się pustka,
brak sympatii do czegokolwiek.”

I.I.Obłomow


A fizyka nie może być stekiem formuł nie do pojęcia, algorytmami
dla liczydeł.



Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


===
Blog > Komentarze do wpisu
Przyczyny zła

   Krótko mówiąc: Zło nie polega na tym, że dzieciaki nie słuchają dorosłych, ale że odwrotnie. Dzieciaki rządzą już bez skrępowania, już nikt im nie podskoczy. Dzieciaków boją się już nawet desperaci.
   Prawdopodobnie dzieci wynoszą to już z domu, nie z ulicy. Albo to już wszystko jedno.

   W autobusie widziałem dziewczynę gołą z taką swobodą jak w kiblu. - Na taką dupę nikt nie poleci. - Owszem, ślinił ją i obmacywał jakiś koleś, ale on nie miał nawet matury. - Gdyby ta dziewucha się nie goliła, to włosy łonowe miałaby na wierzchu. W autobusie publicznym. Goła dziewucha pozbawiona wdzięku.
   Jeśli ktoś uważa, że podoba mi się każda goła dziewucha, to się myli. - Uważam, że póki nagość nie jest na codzień, należy nosić ją jak świętość.


Gotowanie bobu.
    Bób opłukać. Wsypać do zimnej osolonej wody albo zalać niesolonym wrzątkiem - osolić dopiero przy końcu gotowania. Gotować pod przykryciem albo bez. - Tak wynika z przepisów znalezionych w Internecie. Czyli gotuj jak chcesz, zawsze będzie dobrze. Albo niedobrze. - Mnie wyszło niedobrze. Bardzo niedobrze. Obrzydliwie.
    Ale może dlatego, że kupiłem młody bób zafoliowany hermetycznie. Bez żadnej daty na worku. W ogóle żadnego napisu, ani jednej literki czy innego znaku. Ładnie wyglądał, ale po rozpruciu śmierdział. Podczas gotowania jeszcze bardziej. - Może aż tak foliować można mrożonki.

    A wczoraj kupiłem boczek wędzony surowy i gotowany, i słoninę. Gotowany chciałem jeść bez dodatkowej obróbki, ale się nie dał - był tak nasycony ściekami, że z tależa się wylewał. A do tego miał różne warstwy, przeważnie gąbczaste, szamotowopodobne. A może pumeksowo. Ale podczas krojenia wyślizgiwał się spod noża. No to też wrzuciłem go do smalcu. I smalec też śmierdzi.

    Taki mam łykend na dzień dzisiejszy. Prawie święto.

sobota, 08 sierpnia 2009, fg2002
Komentarze
2009/08/09 20:43:11
Ojej, mozna popasc w depresje!
Nikt Cie nie posadza, o to ze kazda golizne lubisz, a bobu nie potrafie gotowac, wiec sie nie wypowiem (za to lubie go jesc ale tutaj w sklepach go nie ma)
-
2009/08/09 20:51:12
Ta notka jest o sprawach ogólnych, czyli nie należy przywiązywać do niej większej wagi. - Ale fakty wiernie opisałem. A opinie są improwizowane losowo.
-
2009/08/10 11:34:22
bo bób można gotować w każdy sposób, można do zimnej i do wrzącej wody, osolonej lub nie (soląc pod koniec gotowania) - i dobry będzie w każdym przypadku - pod jednym wszakże warunkiem, że gdy go kupimy to nie bedzie śmierdzący!
a co do całej reszt boczkowo - tłuszczowej, niestety spzredają nam najgorszą padline, byle co byle jak przygotowane, fujjjjjjj
Niestety nie udało mi się nic pocieszającego tu wypisać!
-
2009/08/10 11:47:08
Szkoda, że Ci się nie udało. Ale to nie Twoja wina - to już tak jest.
- A za dane gastronomiczne, dziękuję. Przydają się.