Logika to rozum najpłytszy, posiadają go nawet maszyny. A erotyka jest wdziękiem płci. A relatywistyczne paradoksy zniekształcają obrazy a nie ich źródła.

„Pod tą wszechstronnością kryje się pustka,
brak sympatii do czegokolwiek.”

I.I.Obłomow


A fizyka nie może być stekiem formuł nie do pojęcia, algorytmami
dla liczydeł.



Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


===
Blog > Komentarze do wpisu
Powrót Antychrysta

Córka zdradziła mi że rodzina nie jest zachwycona moim powrotem, bo się mnie boją, bo jestem wariatem, bo nie ukrywam że poprawiłem Einsteina, zamiast to ukrywać, ku zadowoleniu wszystkich, ich i fizyków, współczesnych. A dzisiaj dowiedziałem się od kolegi z naszej klasy że podobno moja świętej pamięci teściowa - naprawdę !!! święta kobieta - żaliła się że zięć, czyli ja, jest antychrystem, bo zrzucił obraz Matki Boskiej. - Spytałem skąd. Kolega powiedział że podobno z domu starców. - Z którego? - Może z tego co niemieccy staruszkowie podpalili gdy ich wysiedlano, w latach 40-tych. - Przecież ja miałem wtedy 10 lat! i stałem w tłumie gapiów. - - Ale może coś w tym jest, bo może nie o obraz chodzi (i na pewno nie o moją teściową) ale o krzyż który usunięto z wieży Zamkowej. To owszem, wiedziałem że zostanie usunięty i uważałem że słusznie, bo Zamek przestał być obiektem sakralnym. A nawet gorzej, bo stał się obiektem rozpusty. Bo ja, ze Zbychem Fuławką, w roku 1962 (bo chyba nie w 1961) założyliśmy tam kulturystyczny klub niezrzeszonych, którego ja byłem niekwestionowanym przywódcą. Najpierw niepodważalnym autorytetem, potem formalnym, jako demokratycznie wybrany prezes statutowego Ogniska Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej (TKKF), które nazwałem "Renesans". - Za to otrzymałem wiele odznaczeń, w tym srebrną odznakę TKKF i dyplom "za zasługi w rozwoju działalności TKKF w latach 1962-65, przyznany przez IV Krajowy Zjazd Delegatów TKKF". Bo to już nie była jedna sala, to już był klub z siłownią, salą gimnastyczną i sanitariami, łącznie z natryskami i centralnym ogrzewaniem. Wiele imprez masowych, regularne mecze siatkówki i ping-ponga, a nawet spartakiada. To wszystko robiliśmy my, moja grupa (wybaczcie że tak Was, koledzy, nazwałem, ale zawsze wspominam Was jako bardzo dobrych kolegów, którym mój zapał entuzjastycznie się udzielał). My, z coraz większą pomocą zakładów pracy i ówczesnego burmistrza Czesława Habury - on zaufał mi pierwszy, natychmiast, uwierzył w mój zapał. - Odbudowa Zamku była pierwszą moją pasją (następną była fizyka - a potem komputery).
    Mógłbym dużo o tym napisać, ale może wystarczy to co już w tym blogu napisałem - zobacz.
    Ale przypomnę że były o nas audycje radiowe (lokalne i krajowe), że pisały o nas wszystkie gazety (także kolorowe) i pierwsza audycja telewizyjna o Kożuchowie. - I wyrażę żal że zapomniano o zasługach pana Habury - to był wspaniały człowiek, bez niego nie dalibyśmy rady. To był człowiek bardzo zasłużony dla Kożuchowa.

    - Może wini się mnie także za ekshumację niemieckiego pastora, zamordowanego przez Armię Czerwoną, którego zwłoki zakopano w fosie? 

    - Gdy przystępowaliśmy do odbudowy Zamku, też miano mnie za wariata.

    I nawet dzisiaj spytano mnie co z tego miałem, po co to robiłem. - A ja już wiem - z potrzeby wielkich wzruszeń. Takie, które w pełni można przeżywać tylko w samotności. A na pewno najmocniej, bez skrępowania. - Bardzo zależy mi na wzruszeniach, nie chcę być rośliną. Której wystarczy nawóz.

PS. - Okazuje się że w Kożuchowie znów jest Dom Starców - jest nim dawny szpital. Piękny budynek, poniemiecki, i piękny teren. Staruszkom też się podoba. - A na terenie spalonego Domu wybudowano przychodnie lekarskie i ładne domki mieszkalne, wille. - Ale ja ten Dom dopiero dzisiaj zobaczyłem, kilka tygodni po napisaniu tej notki.
    Poza tym lekarzy tutaj pełno, a dentystów jeszcze więcej. I pogotowie ratunkowe oraz różne gabinety, na przykład fizykoterapii. Masaże itp. (ale ten jest trudno dostępny, oblężony)

Muzyka !

poniedziałek, 01 sierpnia 2016, fg2002
TrackBack
TrackBack URL wpisu: