__ Logika to rozum najpłytszy, posiadają go nawet maszyny.
Archiwum
Tagi

„Pod tą wszechstronnością kryje się pustka,
brak sympatii do czegokolwiek.”

I.I.Obłomow


A fizyka nie może być stekiem formuł nie do pojęcia, algorytmami
dla liczydeł.
Ani paradoksalna.

.



Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


===
Skopiuj CSS
czwartek, 25 sierpnia 2016
Minichrony to obiecujące narzędzie

Minichrony pokazują, że jedna - jedna pędząca cząstka - oddziaływa z inną cząstką jak grupa cząstek i antycząstek. Wirtualnych ...

To zauważyłem w notce NAJLEPSZA KSIĄŻKA O POLSCE I O POLAKACH i też o tym zapomniałem. - Minichrony prawdę ci powiedzą, a nie KOFW (o nim wspomniałem w poprzedniej notce). - Ale moje minichrony są kinematyczne, nie pokazują skutków tych oddziaływań, sił - je uwzględnią dopiero minichrony dynamiczne. Siły zmienią tory, odkształcą minichrony, może także w orbity elektronowe. A może w inne tory, lepsze.
    Ale już w kinematyce widać że im większe siły, energie (większe przyspieszenia), tym więcej "rozpadów" wirtualnych, coraz więcej cząstek coraz krócej żyjących, wirtualnie. - Tymi cząstkami oddziaływa jedna pędząca cząstka, z inną cząstką. - Minichrony kinematyczne pokazują co widziałby obserwator gdyby nie było sił sprzęgających go bezpośrednio z cząstką obserwowaną. Jakby obserwator widział cząstkę abstrakcyjnymi sygnałami nie oddziaływającymi z niczym. Które na nic nie mają wpływu - których po prostu nie ma.

środa, 24 sierpnia 2016
Eine medytuje rewelacyjnie

Przepraszam, rewolucyjnie.
A może jakoś zupełnie inaczej. Ale jak zawsze, nie o tym

← kliknij

To jak dla diabła święcona woda.
I dla jego otoczenia.

8 lat temu Eine napisał u mnie:

"Na tym kończę kontakt z Panem, [...] postaram się zapomnieć o pańskiej witrynie i obiecuję że w moim otoczeniu nie będzie nawet wzmianki o jakiejkolwiek pana pracy."

Ale czy to im pomoże ...

I czy zaszczytem byłoby gdyby wzmiankowali o mnie tacy durnie? Może znów jako o kimś innym?
Komitet Obrony Fizyki Współczesnej ... 

Co z tego że mam 2 lutownice, jeśli nie mam okruszka cyny i kalafoni

Co z tego że mam igły i nici, jeśli nie mam ani jednego guzika. A w poprzednim miejscu zamieszkania miałem wszystko, pełne słoje i słoiki. - Teraz, by powiesić wieszak, musiałem iść kilka kilometrów by kupić blachowkręty.

Co z tego że mam książki, jeśli nie mam regału ... Książki w kartonach nie cieszą.

- Takie są skutki przeprowadzki.


Ale po co mi książki. - Pisałem że mam pół tysiąca, z czego około 200, głównie z matematyki, wyrzuciłem podczas remontu poprzedniego mieszkania, drugie tyle, z samej fizyki, podczas obecnej przeprowadzki, i zostało mi jeszcze tyle, co najmniej. Czyli przed grupowym wyrzucaniem miałem więcej niż 500. - Ale naprawdę, po co mi książki.
    A lutownic też kilka teraz wyrzuciłem. I wiele wiele innych rzeczy, bez których trudno wytrzymać.

    A książki nie były byle jakie, były podobne do tych kilkudziesięciu ...

poniedziałek, 22 sierpnia 2016
Radio Zachód - Eureka !

Coś nieprawdopodobnego, coś wspaniałego! - Już się nim zachwycałem.
Ale dzisiaj było o niemieckim małżeństwie Max i Marianna Webber (Weber?), socjolodzy. - Również niesamowicie mądrze i pięknie.

Ale w ogóle jest ono także w Internecie, pod adresem http://www.zachod.pl/player/?radio=rz 
A dzisiaj kobietą była prof. Lilianna Kiejzik, jeśli się nie mylę (a może Jolanta Kizik), bo znów nie udało mi się zapamiętać, przez mój obecny ślamazarny Internet prowincjonalny. - Teraz przeszukuję Google, może odtworzę ...

Jest:

"Konrad Stanglewicz dziennikarstwo uprawia od 1979 roku.  Próbował różnych gatunków, przekonując się w końcu, że rozmowa z mądrym  człowiekiem nie tylko zaspokaja ciekawość i sprawia przyjemność, ale też  może być fascynującą przygodą intelektualną. Cykl EUREKA jest tego przykładem."

Tak jest, udało mu się, w sposób u innych nie spotykany. - Ale zasługa jego rozmówczyń (i rozmówców) też jest nie do przecenienia - nie wiem jak u innych, ale u redaktora Stanglewicza są uskrzydleni.

Poza tym, Radio Zachód nie jest gorsze od innych. A może lepsze ...

niedziela, 21 sierpnia 2016
A to - jak się wam podoba ?

 Gender

Игорь Громов  &  D. Yee 


Życie mogłoby być takie piękne.

Tagi: erotyka
20:15, fg2002
Link Dodaj komentarz »
Fizykomaniak Eine napisał, że

"Inne, łagodniejsze i bardziej finezyjne ataki na teorię względności polegają na wykazaniu zbędności jej zawiłego aparatu matematycznego[rachunek tensorowy !] ,na próbach zastosowania elementarnej matematyki do uzyskania szczegółowych wzorów SR [np. http://www.fizykafg.blox.pl  tzw.galileuszowska wersja STW]." - Zobacz.

A przecież Eine doskonale wie że mi ta próba się udała, że wszystkie wzory Einsteina STW uzyskałem elementarną matematyką, szkolną algebrą. Nawet za to mnie pochwalił - jako profesora A.Staruszkiewicza (przez pomyłkę ...).

    Kto nie ma wstydu, nie ma honoru.

    A znów przypominam o tym, bo zło trzeba piętnować, trzebić złoczyńców.

PS. - Zajrzyj także do mojej notki Fizyka relatywistyczna jest fizyką klasyczną poprawioną klasycznym współczynnikiem Dopplera K. Albo do Wszystkie relatywistyczne paradoksy pojawiły się w kinematyce Einsteina.

czwartek, 18 sierpnia 2016
Bardzo chciałbym pokazać ładne zdjęcie

Na przykład to

 

Bo czym jest życie bez takich fotografii ... 

A czym jest fizgal.blox ?  - Nie wiem. Może reklamką, może przewodnikiem po innych moich blogach. Już tylko trochę erotycznym.

Tagi: erotyka
21:22, fg2002
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 sierpnia 2016
Salonowe tele mele dudki

Wiele słów o niczym

Najwięcej słów potrzebują ci co nie mają nic do powiedzenia.


Już są blisko, już w ogródku, niedługo odkryją to co ja zrobiłem. 30 lat temu. Gdy to im pokazałem.

Eine fizykomaniak, ofiara-fizyki-współczesnej, agend pan. Już ledwie dyszy i sapie, pod kilogramami swoich plwocin, głównie o jednym, w swoim otoczeniu. A ja go nie nienawidzę. Mimo że do dzisiaj nie sprostował swej "pomyłki" przy tej pomyłce z listopada 2007 roku. I każdy kto tę pomyłkę czyta, dowiaduje się że moją fizykę zrobił prof. Staruszkiewicz. - Taki to z Eine pan. Agend specjalnego przeznaczenia.

piątek, 12 sierpnia 2016
Victor Oknyansky ma 2 blogi

  A nawet więcej. Ale już wszystkie porzucił.



zobacz tutaj i tam oraz na przykład tam 

A o fizyce nie piszę bo fizycy mnie nie inspirują - podkulili ogony i wzięli dupę w troki. Nie ma ich. - Dobiło ich to K we wzorze emcekwadrat. Skryli głowy w piasek zamiast posypać je popiołem.

Ale zerknąłem w starocie i zaniepokoiło mnie to co pisze o polu daktik - że pole nie jest obszarem, jest ono własnością obszaru. - W związku z tym pytam czy także pustego obszaru  - Czy nie lepiej wydukać że pole opisuje własności ośrodka (znajdującego się w obszarze), np. eteru. Pole to wygodny opis - polowy. Ale można się bez niego obyć, a bez ośrodka nie. - Pusty obszar jest jednorodny i izotropowy, zawsze i wszędzie ma tę samą własność, można powiedzieć, żadną. Takie "pole" może być najwyżej układem współrzędnych (zbiór pustych punktów, matematycznych, bez fizycznych właściwości). - Zobacz co ja mam na myśli.
    A te fotografie tu dlatego, bo są piękne, żywe i mojego ulubionego autora, a do fizgal.blox już nie pasują, bo nie ma tam już miejsca na to co każdy zawsze ma na myśli, a ten blox zawsze był multi-kulti.

czwartek, 11 sierpnia 2016
Są takie chwile w których stajemy czyści i nadzy, i czekamy na człowieka

- Stoję i patrzę w dalekie łuny gasnącego dnia. Mądrzejszy o te chwile. - W takich chwilach zawsze przychodzi Markiza

 Przepisałem to z mojej reklamki z 1989 roku, bo nadal mi się podoba. Mimo że to nic mądrego. Resztę rwę i wyrzucam.


foto Андрей Краснов

środa, 10 sierpnia 2016
Zacieram ślady

   Znów. - Niszczę dawną korespondencję. Gdy podarłem listy i załączniki od Bogdana Szenkaryka, coś mnie tknęło i zajrzałem do Googla - i okazało się że to znany obecnie Pinopa, można powiedzieć że jesteśmy starymi znajomymi. A współcześnie napomknąłem o nim w notkach Synchronizacja , Przeczytałem, zapisałem i zapomniałem oraz Nie tylko mnie fizycy olewają. - Zdaje mi się że poznaliśmy się na początku lat 90-tych, gdy Internet nie trafił jeszcze pod strzechy.
   Ale nie niszczę listów profesorów i im podobnych, autorytetów. 

   Wcześniej, w końcu lat 80-tych było kilka grup nauczycieli fizyki którzy chcieli więcej niż im posłałem, nawet przysyłali koperty ze znaczkami. Niestety, skąpiłem grosza a kserokopie kosztowały, więc kończyłem korespondencję. A później przestałem zajmować się fizyką, moją pasją stały się komputery. Którymi przestałem się interesować gdy zacząłem blogować, o wszystkim, czyli gdy pasje się skończyły. - Szkoda mi tych nauczycieli. Może nie wiedzą o tym że teraz wszystko jest w Internecie. I jeszcze trochę będzie.
   Znaczki na list kosztowały wtedy 150 zł.

Tagi: fizyka
16:49, fg2002
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 sierpnia 2016
Oknyansky, Krasotkin, Kartyszow, Łoginowa ... - ich fotografie trzeba oglądać


Ulianna vel Julija Łoginowa

Oknyansky , Krasnow i Krasotkin , Kartyszow ...

Oto jaki mam Internet



A miało być 20 Mb/s  czyli 10 razy szybciej. 

Ale aż tak źle nie było - dopiero teraz. Pojawił się komunikat o problemie, że ma go system, a może komputer, i że to coś (system albo komputer) bada sprawę. Może i zbadał, ale nie naprawił. I o sytuacji już mnie nie poinformował. A okazało się że na przykład Internet Explorer w tym PC w ogóle nie działa - dostał jakieś trzęsawki (świętego Wita). Czyli teraz czyli teraz pracuję w innych przeglądarkach, o mniej mi znanej obsłudze. - A w laptopie IE pracuje, ale reszta, szybkość i w ogóle jest jeszcze gorzej - nawet nie można uruchomić testów szybkości łącza. 
    Aż tak źle jeszcze nie było, w tych kilku dniach w których tu mieszkam. 

PS. - Następnego dnia niewiele się poprawiło - zobacz.

A przeglądarka IE nadal ma epilepsję, czyli nie można z niej korzystać. Do tego pogoda się zepsuła a pogodynki z tym Internetem też nie chcą pracować. - Może to wirus? Bo ten prowincjonalny Internet, sieć lokalna, na pewno jest słabo chroniony. - Ale pełne skanowanie Nortonem nic nie wykryło. 

A taki komunikat oglądam teraz najczęściej: 

niedziela, 07 sierpnia 2016
Stary cmentarz - dzisiejsze wzruszenie

To nieprawda że brzydkie są cmentarze porosłe trawą. - Do łez wzrusza grupka maleńkich grobów, nie tylko ten zadbany z 1945 roku, z tą samą datą życia i śmierci. - Czy to dziecko umarło żywe? I kto je aż tak kocha?!
    Niewierzący zamiast modlić się nad grobem, płacze.

    Cmentarze też umierają.

sobota, 06 sierpnia 2016
Może ktoś mi przypomni gdzie schowałem hasła

   Bo pamiętam że schowałem.

piątek, 05 sierpnia 2016
Olimpiady nie oglądam i dobrze mi tak

   Podejrzewam że kabla z tv tu nie ma a anteny są w rozkładzie. A to gwarantuje mi jeszcze większy święty spokój.

Pani Agnieszka pierwsza przeczytała tę notkę i mnie pochwaliła

Fizycy klasyczni uważali że energia całkowita jest sumą energii
potencjalnej i kinetycznej
E = EP + EK

a Einstein powiedział że energia całkowita jest sumą energii
spoczynkowej i kinetycznej
E = E0 + EK     ale Einstein nie potrafił tak tego napisać, jako sumę nie pod pierwiastkiem 

a ja dodałem tylko literkę K (a raczej jej odwrotność)
E = E0 + EK/K

Czyli najważniejsze zrobił Einstein, ja go tylko poprawiłem ...

K=T/T0 jest współczynnikiem Dopplera - jest on miarą przez niego odkrytego zjawiska.

 Wszystko co się rusza podlega zjawisku Dopplera.

A pani Agnieszka jest mądrzejsza od mojej córki.

czwartek, 04 sierpnia 2016
Radio ZACHÓD - moja kolejna zdobycz

To znaczy w Sosnowcu go nie było. - Jeśli się potwierdzi że ono takie jak w tych kilku godzinach w których nim się zachwycam, to drżyj pr2 - to groźny konkurent. Wszystkie audycje prowadzone kulturalnie, bez wrzasków, naprawdę w przyjemnej atmosferze. Nawet Woodstock mnie zachwycił - tego jeszcze nie było!

środa, 03 sierpnia 2016
Fizycy współcześni mózgi mają zamulone najwyższą matematyką

Która wodzi ich do nie wiadomo czego przez kosmologiczne manowce . 

Ale ja też wierzyłem w Einsteina. To zawsze było modne.

Poza tym zauważyłem, że w obecnym mieszkaniu Słońce wschodzi w tym samym miejscu. I przenika przez szczeliny antywłamaniowych żaluzji. - Naprawdę podoba mi się tu. - Mieszkanie piękne, pomieszczenia duże, nawet przedpokój, i pięknie usytuowane, pokoje. 
    A teraz już tylko tęsknota za wolnością clocharda, paraliżowana lękiem przed śmiesznością. Już tylko wiara w wyzwolenie w nieskrywanych dziwactwach. - Czekanie na obłęd. - napisałem dawno temu. Może wreszcie zdobędę się na tyle odwagi. - A może jeszcze we mnie za mało obojętności.

poniedziałek, 01 sierpnia 2016
Powrót Antychrysta

Córka zdradziła mi że rodzina nie jest zachwycona moim powrotem, bo się mnie boją, bo jestem wariatem, bo nie ukrywam że poprawiłem Einsteina, zamiast wstydliwie milczeć, ku zadowoleniu ich i fizyków współczesnych. A dzisiaj dowiedziałem się od kolegi z naszej klasy że podobno moja świętej pamięci teściowa - naprawdę !!! święta kobieta - żaliła się że zięć, czyli ja, jest antychrystem, bo zrzucił obraz Matki Boskiej. - Spytałem skąd. Kolega powiedział że podobno z domu starców. - Z którego? - Może z tego co niemieccy staruszkowie podpalili gdy ich wysiedlano, w latach 40-tych. - Przecież ja miałem wtedy 10 lat! i stałem w tłumie gapiów. - - Ale może coś w tym jest, bo może nie o obraz chodzi (ani na pewno nie o moją teściową) ale o krzyż który usunięto z wieży Zamkowej . To owszem, wiedziałem że zostanie usunięty i uważałem że słusznie, bo Zamek przestał być obiektem sakralnym. A nawet gorzej, bo stał się obiektem rozpusty. Bo ja, ze Zbychem Fuławką, w roku 1962 (bo chyba nie w 1961) założyliśmy tam kulturystyczny klub niezrzeszonych, którego ja byłem niekwestionowanym przywódcą. Najpierw niepodważalnym autorytetem, potem formalnym, jako demokratycznie wybrany prezes statutowego Ogniska Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej (TKKF), które nazwałem "Renesans". - Za to otrzymałem wiele odznaczeń, w tym srebrną odznakę TKKF i dyplom "za zasługi w rozwoju działalności TKKF w latach 1962-65, przyznany przez IV Krajowy Zjazd Delegatów TKKF". Bo to już nie była jedna sala, to już był klub z siłownią, salą gimnastyczną i sanitariami, łącznie z natryskami. Wiele imprez masowych, regularne mecze siatkówki i ping-ponga, a nawet spartakiada. To wszystko robiliśmy my, moja grupa (wybaczcie że tak Was, koledzy, nazwałem, ale zawsze wspominam Was jako bardzo dobrych kolegów, którym mój zapał entuzjastycznie się udzielał). My, z coraz większą pomocą zakładów pracy i ówczesnego burmistrza Czesława Habury - on zaufał mi pierwszy, natychmiast, uwierzył w mój zapał. - Odbudowa Zamku była pierwszą moją pasją (następną była fizyka).
    Mógłbym dużo o tym napisać, ale może wystarczy to co już w tym blogu napisałem - zobacz.
    Ale przypomnę że były o nas audycje radiowe (lokalne i krajowe), że pisały o nas wszystkie gazety (także kolorowe) i pierwsza audycja telewizyjna o Kożuchowie. - I wyrażę żal że zapomniano o zasługach pana Habury - to był wspaniały człowiek, bez niego nie dalibyśmy rady. To był człowiek bardzo zasłużony dla Kożuchowa.

    - Może wini się mnie także za ekshumację niemieckiego pastora, zamordowanego przez Armię Czerwoną, którego zwłoki zakopano w fosie? 

    - Gdy przystępowaliśmy do odbudowy Zamku, też miano mnie za wariata.

    I nawet dzisiaj spytano mnie co z tego miałem, po co to robiłem. - A ja już wiem - z potrzeby wielkich wzruszeń. Które można w pełni przeżywać tylko w samotności. A na pewno najmocniej, bez skrępowania. - Bardzo zależy mi na wzruszeniach, nie chcę być rośliną. Której wystarczy nawóz.

Muzyka !

piątek, 29 lipca 2016
Fizyka relatywistyczna jest fizyką klasyczną poprawioną
klasycznym współczynnikiem Dopplera K

Przypominam że ten wzór liczy tę samą wartość energii co znane wzory Einsteina*




- zobacz notkę Fizycy-tez-zadawali-trudne-pytania 
oraz tardiony-luksony-tachiony-materia-i-antymateria.


Podobnie dylatacja i kontrakcja. - Na przykład dylatacja to Dopplerowskie wydłużenie spoczynkowego okresu T0 drgań źródła. Okresu z jakim kwanty h bombardują (więzią) cząstkę A widzianą przez odległą cząstkę B.

przy czym  βT =VT/c = K-1

Uwaga. - Może byłoby ładniej gdybym K zdefiniował nie stosunkiem czasów (okresów) T/T0 lecz stosunkiem częstotliwości ν/ν0 - wówczas zamiast odwrotności 1/K współczynnika Dopplera we wzorach występowałby po prostu jego współczynnik K. - Ale ja definiowałem w latach 1980-tych ...

_____________________________________________
*  a nawet lepiej.

Czyli wiecie rozumiecie - bardzo idiotyczna jest współczesna relatywistyczna interpretacja, Einsteina STW. Niestety, Mistrz też się nie popisał. A przecież h już był. Możliwa już była wielka unifikacja - euklidesowa. A przynajmniej integracja fizyki czasoprzestrzeni i fizyki kwantowej.

Przypominam także o tym, że nie ma antymaterii, widzisz tylko obrazy i antyobrazy materii. Oddziaływasz z materią jej obrazami i jej antyobrazami. I swoimi. - Zobacz komentarze w notce Wewnętrznie-niesprzeczne-jest-każde-błędne-koło. - Antyobrazy docierają do ciebie w odwróconej kolejności - jak cofany film. Na którym nawet koła obracają się w przeciwnym kierunku - jak antyspin ...

Moja samotność to twórczy stan, dla mnie najpiękniejszy.  

PS1. - dotyczy pierwszego komentarza em47

Z c2 jest tak samo jak z K2 - że to tylko K·K. A jest ogólniej, bo K2=k1·k2=K·K=K2 , czyli K oraz c w ogólności są średnimi geometrycznymi.

PS2. - dotyczy drugiego komentarza em47

Ogólnie mówiąc, nie sięgam już tak daleko - ograniczam się już tylko do bezmasowych (niematerialnych) punktów i do ich zerowo-szerokich linii świata. Takimi punktami są obiekty i sygnały. Takimi obiektami są "radary" (echosondy) i echolokalizowane przez nie punkty. - Gdyby nie moje neoklasyczne (dopplerowskie) rozwinięcie Einsteina emcekwadrat, nie byłoby u mnie w ogóle o dynamice. Miałem zamiar zrobić więcej w ubiegłym wieku, ale że olali mnie fizycy, ja zrobiłem podobnie - olałem fizyków. Zająłem się komputerami. To też była pasja, ale już bez naukowych aspiracji.
- Co to jest masa? Bezwładność ... - Widzę to mgliście, jako uwięzienie fluktuacji próżni przez uderzające w nią Plancka kwanty h. Jako "przekrój czynny" fluktuacji. To zasadą cienia jakoś tłumaczyłoby przyciąganie, ale nie odpychanie. Jednak minichrony podpowiadają że obrazy obserwowanej cząstki bezładunkowej (neutralnej) informują obserwatora że ta cząstka się rozpada i łączy (odpychanie i przyciąganie, kreacja i anihilacja pary) ...
- Dynamiki szukam w próżni - szukam dynamicznego modelu próżni, fizyki punktów materialnych. Interesują mnie tylko aż tak elementarne podstawy fizyki, Zasada Świata. Resztę, zastosowanie, pozostawiam już inżynierom - tam przydają się macierze i inne tensory. - Czytałem że krakowiany Banachiewicza zastosowali jacyś zagraniczni szklarze (i nikt więcej - reszta woli macierze i wyznaczniki).

środa, 27 lipca 2016
Mój nowy blok jest cudowny

- Gdy wchodzę do piwnicy to na schodach robi się jasno, gdy schodzę ze schodów to zapalają się kawałki korytarza w lewo i prawo, gdy skręcę w lewo, zapala się cały kawałek lewy a prawy gaśnie. I tak dalej a z powrotem odwrotnie. - Ki anioł, albo diabeł? 
   A ogólnie, Bóg raczy wiedzieć - dopiero meble i kartony mi wiozą. Ale komputery córka razem ze mną tu przywiozła. Wcześniej Internet załatwiła, z routerem. - Gorzej z telewizją, owszem, anteny są, nawet satelitarna, ale obie w postaci złomu. Ale bez tv można żyć, nie będę się spieszył. Teraz będę kartony rozpakowywał i meblował, za 2 godziny.

sobota, 23 lipca 2016
Jestem daleko

   A moje rzeczy jeszcze nie. 

   Tutaj wszędzie jest daleko, bo blisko niczego już nie ma. Nawet po laskę trzeba jechać do pobliskiego miasta, trochę większego. A bez laski trudno przebywać te kilometry. - Nie ma też nikogo kto potrafi naprawić komputer, a podczas przeprowadzki monitor zaniemógł (wczoraj obchodził pierwsze urodziny). - Poza tym to i owo gra, nie biorąc pod uwagę że moich kolegów już nie ma, a pozostali są bardzo starzy, oboje ... - Mam szczęście że kocham samotność. 
   Nie było mnie tu kilkadziesiąt lat, a wyprowadziłem się stąd pół wieku temu. Kilka dni temu wróciłem. - Teraz chodzi o to by przetrwać te upały.

czwartek, 21 lipca 2016
A jeśli chodzi o facebooka to go nie polubiłem - nie potrafię

Dlatego rozpocząłem procedurę likwidowania mojego facebookowego konta. A że to procedura prześladowczo skomplikowana, skorzystam z rady internauty kubali. Twierdzi on że najlepszym sposobem jest trollowanie i spamowanie, także milionami reklam - wtedy admini sami zlikwidują. W tym celu będę do mojego facebooka kopiować moją fizykę.

wtorek, 19 lipca 2016
Renormalizacja to fałszowanie wyników, szarlataneria

proteza bez której współczesna fizyka kwantowa się przewraca.

- zobacz.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 130