__ Logika to rozum najpłytszy, posiadają go nawet maszyny.
Archiwum
Tagi

„Pod tą wszechstronnością kryje się pustka,
brak sympatii do czegokolwiek.”

I.I.Obłomow


A fizyka nie może być stekiem formuł nie do pojęcia, algorytmami
dla liczydeł.
Ani paradoksalna.

.



Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


===
Skopiuj CSS
sobota, 24 września 2016
A potem, po napisaniu poprzedniej notki, 9 godzin czytałem OJCA RAJ

czyli hantek.blox. - Jeszcze do niego wrócę, bo to bardzo długi blog.

 

Tagi: dzieci
19:48, fg2002
Link Dodaj komentarz »
Einstein twierdził że jeden i ten sam foton jest fotonem dla wszystkich

Że jeden i ten sam foton ma szybkość c w każdym układzie współrzędnych. Co jest absurdem. - Na szczęście wystarczy mniej, tak jak na tym diagramie - by konkretny sygnał miał szybkość c względem konkretnego! odbiornika. By uderzył w niego z szybkością c. Tylko w niego. - Po galileuszowsku znaczy to że sygnał wybiegający ze źródła A z szybkością VT+c uderzy w odbiornik B z szybkością c i stanie się jego fotonem (wzbudzi go fotonowo, elektromagnetycznie). - Odbiornik B ma szybkość VT w układzie (względem) źródła A.
    By to zrozumieć nie potrzeba inteligencji większej od inteligencji Einsteina, ale trochę dobrej woli. I trochę wiary. Co nie jest łatwe. - Najlepiej zacznij od tej strony. A nie jak Eine ... (i jego otoczenie).
    A najlepiej zacznij od rozmów z Markizą.

PS. - Mniej więcej to zauważył już Larmor, ale fizycy go też olali.

- Zobacz
I nie tylko, bo go też okradli - jego transformacje nazwali transformacjami Lorentza.

Uwaga. - Cząstka A , jak wszystko, jest źródłem (emisja w chwili t0) i odbiornikiem (detektorem - absorbcja w chwili t2). - Podobnie cząstka B , ale ona absorbuje i emituje w tej samej chwili t1T - "odbija". - Mówiąc inaczej, każda cząstka jest emiterem i absorberem.

czwartek, 22 września 2016
Wszystko zależy od przestrzeni

Przestrzeń, w której żyje duchowość osoby jest przestrzenią aksjologiczną, czyli przestrzenią wartości. Jej elementy mają ontologię obiektywną , a sposób istnienia zależy od dominującej kultury[w tym zwłaszcza—religiI] lub ogólniej –cywilizacji. Na skutek tego przestrzeń wartości naszych dziadków ma częściowo inny skład ,od przestrzeni wartości naszych wnuków i prawnuków. 

- I praprawnuków.

Resztę przeczytaj w autodafe.salon24.pl - może rozstrzygniesz czy nowy polski język obcy jest lepszy od gęsiego. I czy przestrzeń wartości jest polem. Z intergerencją (tego słowa jeszcze nie ma).
    Ale w komentarzach są ciekawe wspomnienia.

"Ostatnio coraz częściej dobre wychowanie bierze się za flirtowanie"

  - napisała moppiks.blox. A kociswiatasd.blox napisała że ma autyzm i pisze co jej się podoba. 

    Każdy jest inny, ale ja może kłaniam się za mało - jest taka choroba. A może tylko odmienność. - Przestałem się kłaniać 40 lat temu, gdy myślałem że kłaniam się ledwie znajomemu a to był absolutnie nieznany mi sekretarz partii, PZPR. Od tego czasu wolę być chamem, więcej nie ryzykuję. Bo ja naprawdę nie rozpoznaję ludzi, nawet sąsiadów, nawet tych z za ściany. Zresztą ich też rzadko widzę, nie koduję.
    Coraz więcej ludzi to ma, coraz młodszych. A na pewno Kocica (pardon), która napisała:

Największym problemem w nowej pracy jest rozpoznawanie ludzi. Do tej pory umiem jako tako zidentyfikować cztery osoby, z czego dwie siedzą ze mną w pokoju na stałe, natomiast dwie pozostałe dość często przychodzą. Reszta wciąż zapisuje się w /dev/nullu, łącznie z szefami, zastępcami i resztą ekipy, którą wypadałoby rozpoznawać.

Nie mam pojęcia z kim rozmawiałam na rozmowach kwalifikacyjnych. Imiona i nazwiska pamiętam, natomiast nie same osoby. Mogłam je mijać setki razy, ale nie rozpoznać. Nie robię tego specjalnie. Nie ma sensu się obrażać, lepiej przypomnieć kim się jest - nawet kilka razy dziennie.

    Ja nawet nie zapamiętałbym imion i nazwisk, niezwłocznie.

    Nie zapamiętuję także muzyki, nie rozróżniam tej pięknej melodii z "Ojca chrzestnego" i "Dla Elizy". Ale każda z nich zawsze bardzo mi się podoba, każda tak samo. - Nie rozróżniam Adagia Albinoniego od Arii z III suity orkiestrowej D-dur Bacha (tego tytułu nigdy nie zapamiętam!), i w ogóle, jeszcze kilka innych rzeczy. - Ale, słuchając, jednakowo płaczę, bo to znękany człowiek i jego arlekinada, pożegnanie z życiem i z muzyką.
    A Taniec słowiański nr 2 Dvoraka (Dworzaka) i Romans F-dur na skrzypce i orkiestrę Bethovena ... - To wszystko z jednej płyty, MUZYCZNY RELAKS Z KLASYKĄ. Podobnych płyt mam kilkadziesiąt, słucham ich rzadko, ale gdy już, to całym sercem i rozumem. - Dlatego kocham samotność. Potrzebuję jej jak powietrza.

    Kocham nie tylko piękne obrazy, nawet fotografie, i nie wszystkich ludzi.

Kobieta, nawet gdy naga, jest piękna

 - taki tytuł miał mój fizgal.blox gdy był blogiem erotycznym z takimi pięknymi i delikatnymi obrazkami - było ich prawie 2 tysiące

Jego mottem było:  Płeć powinna mieć ogromne znaczenie, nie powinna być nijaka - erotyka jest wdziękiem płci. 

To wielka sztuka nie pozować, pokazując siebie. To wielka odwaga i umiejętność, być sobą.

Autorami tych fotografii są, kolejno, Мадам Бонжа i anzhina.

PS. - W ostatnich dniach podwoiła się oglądalność tego bloga.

Tagi: erotyka
00:51, fg2002
Link Komentarze (1) »
środa, 21 września 2016
Najpiękniejsza


Jasmine by NudEro

Nie mogę jej nie pokazać - jej uroda usprawiedliwia nagość.

Tagi: erotyka
23:13, fg2002
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 września 2016
Przybyły z fizgal.blox

Dasha Zaytseva vel Animal Instinct

Mstislav Pavlov

Sława Śląska

 - Jak Sława, to Przybylska, jak Śląska to Aleksandra - wymyśliłem nad jeziorem Sławskim w 1961 roku.
   A może w 1962 ...

Zdaje mi się że wtedy całe miasteczko Sława
nazywało się Sława Śląska
- na pewno była taka tablica.

A Aleksandra Śląska i Sława Przybylska
były wtedy bardzo popularne,
zwłaszcza Przybylska
- wszyscy ją kochali.

Teraz też się nudzę.

poniedziałek, 19 września 2016
sobota, 17 września 2016
Salon odrzuconych

   energicznie gderających ekspertów. A może takie środowisko.

   Einemu zacytuję Einsteina: "żad­na liczba ek­spe­rymentów nie może do­wieść, że mam rację. Natomiast je­den ek­spe­ryment może po­kazać, że jej nie mam”. - Przypomniał je XQG. - Ja przypomnę co powiedział prof. Jerzy Mycielski: „Istotą opisu fizycznego nie są wzory, ani zbiór doświadczeń, tylko model fizyczny.”. Przypomnę też moje pytanie: Czy fizyka której wyniki trzeba renormalizować mówi prawdę o naszym świecie? - Ale co tam Einstein - Eine wie lepiej.
   Natomiast XQG warto przeczytać, mimo że to tylko filologia. - Ale czy z mojego punktu widzenia "pola" jako opisu polowego, ma sens sformułowanie "jednolita teoria pola"? ... - Podumam nad tym.
   Czy Faraday, a nawet Maxwell, pojmowali "pole" tak jak teraz, współcześnie? A nawet czy używali pojęcia "pole"? - Pole sił, linie ... - Zresztą podobno już Gilbert ...

czwartek, 15 września 2016
Młodość jest jak zdrowie
środa, 14 września 2016
To nie u nas


U nas nie ma wody.

sobota, 10 września 2016
Telewizji nie mam, w Internecie nic nie ma, no to gram w kierki

Naprawdę lubię Kożuchów. Szkoda że tak zubożał - ani usług, ani przemysłu, nawet szpital i koszary zlikwidowano. A kino pustostan - to w nim widziałem film Thomas Edison. Wtedy przed kinem były tłumy a teraz nawet pies z kulawą nogą ...


Kożuchów - fosa

czwartek, 08 września 2016
Sympatyczne obrazki


autor lvajxi03

Przepraszam, że ja tak bez pytania ...

Erotyką jest płeć przeciwna.

Tagi: erotyka
12:13, fg2002
Link Komentarze (2) »
środa, 07 września 2016
Nie chcę być niemiły, ale byłem u lekarza rodzinnego

Wczoraj go wybrałem, bo inni byli już zajęci. Czyli była to nasza pierwsza wizyta, pierwszy kontakt. I - nie uwierzycie! - ta wizyta trwała kilka minut, nawet ciśnienia nie zmierzył, tylko posłuchał bicia serca. Nawet nie zdążyłem powiedzieć po co przyszedłem, że prawe ucho mam zatkane. - Owszem, powiedziałem o bólu lewego ramienia, przesilonego podczas przeprowadzki (stół był za ciężki, dla 80-letniego staruszka). - Przepisał mi Dicloberl retard, a o nim jest napisane że czasem wywołuje napad astmy (mnie kiedyś się zdarzał po zażyciu polopiryny lub soku nazwanego malinowym, bez malin). Lub krwawienia z przewodu pokarmowego (przed dziesięciolatami miałem to po zażyciu pigułki na odksztuśność, podczas rzucania palenia i drugi raz po pigułce przeciwbólowej - więcej nie próbowałem), lub naczyń mózgowych. Grozi też ciężka niewydolność serca, nerek lub wątroby. I zwiększa ryzyko zakrzepów i zatorów tętnic. - Czy trzeba więcej?
    Może to tylko "środki ostrożności", asekuracja korporacji aptekarskiej, jak na przykład zacieśnianie tolerancji w przemyśle maszynowym i w budowie mostów - że jak coś rypnie to nie moja, konstruktora, wina - ale czy mogę zażyć ten lek po przeczytaniu czegoś takiego:

"Częstość występowania działań niepożądanych podczas leczenia NLPZ zwłaszcza krwawień z przewodu pokarmowego oraz perforacji, które mogą prowadzić do zgonu jest większa u pacjentów w podeszłym wieku. W trakcie stosowania NLPZ istnieje ryzyko wystąpienia krwawienia z przewodu pokarmowego, choroby wrzodowej żołądka i (lub) dwunastnicy i perforacji, które zwiększa się wraz ze zwiększaniem dawek NLPZ, jest większe u pacjentów z chorobą wrzodową żołądka i (lub) dwunastnicy w wywiadzie, w szczególności, jeżeli było powikłane krwawieniem lub perforacją oraz u osób w podeszłym wieku."

Uwaga. - Radio ZET 23 czerwca tego roku powiedziało że lek Dicloberl retard ma być wycofany z obrotu. - Ale dotyczy to tylko partii 48051 o dacie ważności do lipca przyszłego roku. - Mnie sprzedano jeden listek (10 kapsułek - bez opakowania) ale z partii 48056 o ważności jak wyżej, za 11,95 zł. - Na moją prośbę aptekarka wydrukowała dla mnie ulotkę. - Ale one są także w Internecie - na przykład tutajtu.


Przepisano mi także:

MYDOCALM FORTE zmniejsza wzmożone napięcie mięśni szkieletowych
Uwaga na wstrząs anafilaktyczny, który może stanowić zagrożenie życia.

Fastum - żel do smarowania bolącego ramienia. "Na bóle mięśniowo-szkieletowe spowodowane urazami, np. kontuzjami związanymi z uprawianiem sportu, urazami stawów z naderwaniem więzadeł bez zwichnięcia, uszkodzeniami ścięgien i mięśni wskutek nadmiernego wysiłku. Pomocniczo w leczeniu stanów zapalnych w chorobie zwyrodnieniowej stawów obwodowych."

PS. - Już jest jutro - przeżyłem.
    Ale niestety, ktoś się pomylił, lekarz albo apteka. - Nie wiem co lekarz napisał na recepcie, ale na kartce (ją mam) napisał że apteka ma mi sprzedać ...
- Ciąg dalszy usunąłem, bo na kartce lekarz napisał nie ile apteka ma mi sprzedać, ale ile ja mam dziennie zażyć. Czyli 1 kapsułkę Dicloberl retard i 1 tabletkę MYDOCALM FORTE (wieczorem). Czyli Dicloberl retard wystarczy mi na 10 dni a Mydocolm na 30 dni. I tak ma być. 
    Nieprawdą jest natomiast, że po 1 dniu się poprawiło, czyli że bark mniej boli - nic się nie poprawiło. - Wydaje mi się że trzeba rękę unieruchomić. Ale jak bez niej żyć ...

PS1. - Niesłusznie usunąłem. Bo zadzwoniłem do lekarza a on potwierdził że mam zażywać po 1 sztuce (1 kapsułka i 1 tabletka), ale apteka miała mi sprzedać całe opakowanie Dicloberl (2·10 kapsułek) i tylko 1 listek Mydocolm (10 tabletek) bo tyle wystarczy, więc po co mam płacić za 30, a apteka sprzedała mi całe opakowanie, czyli 3 listki po 10 tabletek ...
    Ale aptekarki nadal się upierają że dobrze sprzedano = potwierdziła to apteka "zbiorcza", w której obecnie jest recepta. Panie nawet ją dla mnie skserowały, niezbity dowód na to że lekarz się pomylił. - Odbiorę gdy się ochłodzi - teraz jest 31 C w cieniu, i będzie tak jeszcze przez kilka dni.

Polecam agap25.blox  czyli nie lubię narzekać.

Tagi: zdrowie
22:32, fg2002
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 września 2016
Xuefei Yang - Joaquín Rodrigo - Concierto De Aranjuez

 

Adagio
    Xuefei Yang

sobota, 03 września 2016
Einstein zbudował STW niewłaściwymi sygnałami c,-c

Czyli, nie wiedząc o tym, zbudował ją galileuszowską echolokalizacją eR , która dla światła jest niewłaściwa, jej wzory liczą relatywistyczne paradoksy. Ja, już świadomie, wartości klasyczne (spoczynkowe) obliczyłem bezpośrednio wzorami uzyskanymi z mojej, również galileuszowskiej, echolokalizacji eT , czyli sygnałami VT+c,-c. Dzięki czemu STW Einsteina mogłem zbudować według schematu eR/eT ≡ eRT ≡ STW i nazwałem ją para­echo­lo­ka­lizacją eRT. - Einstein tego nie mógł zrobić, bo nie znał wzorów eT.
    - Ale dlaczego relatywistyczne wzory eR pozwalają budować akceleratory i inne działające urządzenia, mimo że dla dużych szybkości wzory te dostarczają absurdalne ("paradoksalne") wyniki?
    Mówiąc najogólniej działa tu zasada błędnego koła, dzięki której zawsze wszystko się zgadza bo jest "wewnętrznie niesprzecznie". Błędne koło sprzeczności "na okrągło" koryguje, dzięki czemu pozwala zbudować nawet perpetuum mobile (bez zaglądania do wnętrza, "czarnej skrzynki"). 
    Ale dokładniej chodzi o równość  γR = γRT  (bo γT ≡ 1) dzięki której paradoksy wewnętrzne (jednoindeksowe) i zewnętrzne (dwuindeksowe) mają te same wzory (w STW Einsteina). Przy czym te pierwsze, wewnętrzne, tak naprawdę paradoksami nie są, a te drugie, zewnętrzne, są oczywistymi pomyłkami, błędami. W pierwszym przypadku te wzory dotyczą okresu T ze wzoru Plancka E=h/T a w drugim przypadku dowolnego - hulaj dusza! - czasu t. I tylko w tym przypadku można mówić o absurdach. 
    Tak rozwija się moje-nowe-spojrzenie-na-STW-Einsteina.

    Ci co mnie nie rozumieją (mojej fizyki) tego nie zrozumieją. I to jest normalne. - Ale na tym etapie także ja muszę się starać, z tym się oswajać. Że to dwie różne sprawy, z których ta pierwsza jest ważniejsza dla akceleratorów. Jest zasadą ich działania, prawem natury. 
    Najlepiej byłoby moją fg napisać od nowa. Ale niech to zrobi ktoś inny, ja już nie jestem taki głupi.

Gwoli ścisłości: - STW Einsteina nie jest echolokalizacja eR ani eT - STW jest paraecholokalizacja eRT. Ale o tym wiedzą ci co mnie znają.
   

wtorek, 30 sierpnia 2016
Moje miasteczko naprawdę jest piękne

    Kilometry (?) murów obronnych i tyle fosy, kożuchowskie planty. I Zamek. Ale jakiś kretyn kazał go kolorowo pomalować, a inny na to pozwolił. Pofarbowana groteska. A w środku postawiono akwarium - dziedziniec ogrodzono szybami, akwarium Nur für Deutsche. - W Kożuchowie są bezcenne zabytki i wara od nich pacykarzom. 

    W Kożuchowie przeważają dachy kryte dachówką, płaskie dachy wyglądają przy nich żałośnie - to takie małe bloki, bloczki.
    W Kożuchowie jest dużo anten satelitarnych - to pachnie wiochą.
    I jest bardzo dużo żaluzji antywłamaniowych - nie wiem dlaczego.
    I upadłych sklepików i warsztatów, a kiedyś był nawet przemysł i szpital.

Była taka brama.

poniedziałek, 29 sierpnia 2016
niedziela, 28 sierpnia 2016
Moje nowe spojrzenie na STW Einsteina

To w zasadzie nowa filozofia. A mówiąc konkretniej, radykalnie inna interpretacja wzorów Einsteina. Którą zasygnalizowałem w notce Fizyka relatywistyczna jest fizyką klasyczną poprawioną klasycznym współczynnikiem Dopplera K w tym blogu i w fizgal.blox, w którym napisałem:

... dylatacja to dopplerowskie wydłużenie spoczynkowego okresu T0 drgań źródła. Okresu z jakim kwanty h bombardują (więzią) cząstkę A widzianą przez odległą cząstkę B.

Czyli żadne kosmiczne spowolnienie czasu, zwłaszcza dla podróżującego bliźniaka A , ale dopplerowskie wydłużenie okresu T0 bliźniaka A spostrzegane przez nieruchomego bliźniaka B. Dzięki temu moja neoklasyczna fizyka staje się jeszcze prostsza, oczywistsza, ostatecznie wyzwolona z relatywistycznych zabobonów.
    Czyli wzory Einsteina liczą dobrze, ale nie to co się Einsteinowi zdawało.  I co jego pogrobowcom nadal się zdaje.
    - Prawie dobrze, bo w Einsteina pierwiastkowej postaci czynnika Lorentza nie występuje jawnie współczynnik Dopplera - nie ma go tam - więc Einsteina postać nie odróżnia stanów dopplerowskich (zbliżanie, oddalanie). 
    Ale nie wszystko mi tu pasuje ... - Może tu są dwie różne sprawy. Jedna związana z wewnętrznym czynnikiem Lorentza γR , a druga z zewnętrznym  γRT. - Zobacz. - We wzorze emcekwadrat na pewno jest czynnik wewnętrzny a paradoksy na pewno, w ogólności, wystąpią w niewłaściwej echolokalizacji (w paraecholokalizacji) eRT - w niej na pewno występuje czynnik γRT . - Ale w STW, czyli w paraecholokalizacji eRT oba te czynniki mają tę samą wartość ... Ale ich definicje są różne ...
    To trzeba zbadać dokładnie, koniecznie.
    Może także paradoksy są wewnętrzne i zewnętrzne, trzeba je rozróżniać. Także dylatacje ... Powyższy wzór prawdopodobnie dotyczy tylko dylatacji wewnętrznej. Jak "paradoks" relatywistycznego, a nie klasycznego, wzrostu energii.
    To trzeba rozpatrzyć dla innych paraecholokalizacji, w których w mianowniku czynnik Lorentza nie równa się jedności. Na przykład w eRP bo wtedy γR ≠ γRP . - Zobacz wzór (D.4) na stronie Dylatacja Einsteina i większa - tam γRPγ2 (gdzie γ=γR), czyli γRP ≠ γR.   c.b.d.u

Poza tym nie zapominaj o tym że cząstka B nie widzi cząstki A , ale jej obrazy, utkane przez sygnały (kwanty h) generowane (modulowane) przez A. - I odwrotnie.

Einstein zbudował STW w sposób niewłaściwy - niewłaściwymi sygnałami c,-c. - Zobacz.

Pogodnie

Анатолий Лисовский  &  Andrew Zolotarev  &  Daphne Todd

Gdy Atena wychodziła z Oceanu, Słońce, nie wiedzieć czemu, było całe czerwone i zaszeptała trawa: - Oby trwał wiecznie ten dzień. - A ona schła strumykami zrozpaczonych kropel.

czwartek, 25 sierpnia 2016
Minichrony to obiecujące narzędzie

Minichrony pokazują, że jedna - jedna pędząca cząstka - oddziaływa z inną cząstką jak grupa cząstek i antycząstek. Wirtualnych ...

To zauważyłem w notce NAJLEPSZA KSIĄŻKA O POLSCE I O POLAKACH i też o tym zapomniałem. - Minichrony prawdę ci powiedzą, a nie KOFW (o nich wspomniałem w poprzedniej notce). - Ale moje minichrony są kinematyczne, nie pokazują skutków tych oddziaływań, sił - je uwzględnią dopiero minichrony dynamiczne. Siły zmienią tory, odkształcą minichrony, może także w orbity elektronowe. A może w inne tory, lepsze.
    Ale już w kinematyce widać że im większe siły, energie (większe przyspieszenia), tym więcej "rozpadów" wirtualnych, coraz więcej coraz cięższych cząstek, coraz krócej żyjących, wirtualnie. - Tymi cząstkami jedna pędząca cząstka oddziaływa z inną cząstką. - Minichrony kinematyczne pokazują co widziałby obserwator gdyby nie było sił sprzęgających go bezpośrednio z cząstką obserwowaną. Jak by obserwator widział cząstkę abstrakcyjnymi sygnałami nie oddziaływającymi z niczym. Które na nic nie mają wpływu - których po prostu nie ma. - Takimi sygnałami buduje się kinematyki.

Minichrony pokazują, że do obserwatora - w jednej chwili - docierają obrazy innej (jednej) cząstki, wygenerowane w różnych chwilach i miejscach, na odległym torze. To one są "wirtualnymi cząstkami".

środa, 24 sierpnia 2016
Eine medytuje rewelacyjnie

Przepraszam, rewolucyjnie.
A może jakoś zupełnie inaczej. Ale jak zawsze, nie o tym

← kliknij

To jak dla diabła święcona woda.
I dla jego otoczenia.

8 lat temu Eine napisał u mnie:

"Na tym kończę kontakt z Panem, [...] postaram się zapomnieć o pańskiej witrynie i obiecuję że w moim otoczeniu nie będzie nawet wzmianki o jakiejkolwiek pana pracy."

Ale czy to im pomoże ...

I czy zaszczytem byłoby gdyby wzmiankowali o mnie tacy durnie? Może znów jako o kimś innym? - Komitet Obrony Fizyki Współczesnej ... KOFW.

Co z tego że mam 2 lutownice, jeśli nie mam okruszka cyny i kalafoni

Co z tego że mam igły i nici, jeśli nie mam ani jednego guzika. A w poprzednim miejscu zamieszkania miałem wszystko, pełne słoje i słoiki. - Teraz, by powiesić wieszak, musiałem iść kilka kilometrów by kupić blachowkręty.

Co z tego że mam książki, jeśli nie mam regału ... Książki w kartonach nie cieszą.

- Takie są skutki przeprowadzki.


Ale po co mi książki. - Pisałem że mam pół tysiąca, z czego około 200, głównie z matematyki, wyrzuciłem podczas remontu poprzedniego mieszkania, drugie tyle, z samej fizyki, podczas obecnej przeprowadzki, i zostało mi jeszcze tyle, co najmniej. Czyli przed grupowym wyrzucaniem miałem więcej niż 500. - Ale naprawdę, po co mi książki.
    A lutownic też kilka teraz wyrzuciłem. I wiele wiele innych rzeczy, bez których trudno wytrzymać.

    A książki nie były byle jakie, były podobne do tych kilkudziesięciu ...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 131