__ Logika to rozum najpłytszy, posiadają go nawet maszyny.
Archiwum
O autorze
Tagi

„Pod tą wszechstronnością kryje się pustka,
brak sympatii do czegokolwiek.”

I.I.Obłomow


A fizyka nie może być stekiem formuł nie do pojęcia, algorytmami
dla liczydeł.



Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


===
Skopiuj CSS
wtorek, 27 czerwca 2017
W poprzedniej notce napisałem, że Eine napisał

że projekty są "dyskusyjne, bo naruszają pewne twierdzenia SR". - Co Eine miał na myśli? - Że zmieniać, ale nie naruszać?

- Nie, już wiem: Że "ujęcie kinematyki relatywistycznej" zmienić tylko "metodycznie". Czyli fizyki nie ruszać, tylko jej nauczanie, dydaktykę. Nie że czarne jest czarne, ale że białe. - Prawdę mówiąc to nic nowego, nawet tego Eine nie wymyślił. Bo Ugarow w roku 1977 napisał w [57/339] w punkcie 22: "Książka Bondiego odznacza się oryginalnym ujęciem dydaktycznym STW." I dalej: "proponuje się nową  metodę nauczania STW".

I na próżno myśl nękać / Krótką pamięć nużyć / Czy ten spokój był rozsądkiem /  Czy rozwagą tchórzy.

- to z mojego wiersza Komu ten spokój, komu te pomniki.

Czyli Eine jest dupkiem. I jego środowisko.

- Uczyć że pseudoeuklidesowe jest euklidesowe? ...
- A niemoralne jest moralne.
- Albo że nienormalne jest normalne ... - Ale inaczej? W jakimś innym sensie?
- Czy to nie nauczanie nowomowy? Na temat nie wiadomo czego?

PS.

Ale przeglądając teksty Einowskich komentatorów zdaje mi się że widzą teksty KODziarzy - nie ma znaczenia to co ja napiszę, oni wiedzą swoje, albo udają że wiedzą i od tego nie odstąpią. - Ja od ubiegłego roku zapewniam że bronię STW Einsteina, jego paradoksów, tylko twierdzę że one nie zniekształcają świata, ale jego obrazy. Że klasyczne zjawisko Dopplera je zagęszcza bardziej lub mniej, zależnie od szybkości źródła promieniującego te obrazy. Że nie ubywa ani przybywa cykli, ich ilość się nie zmienia, zmienia się natomiast ich długość. A w sumie zwiększa się długość obrazu, jego "głębia" (głębokość). To ich i tylko ich dotyczy dylatacja i kontrakcja, i inne paradoksy, na przykład masy (ale jej przypadek wymaga może szczegółowszego omówienia).
      Nie widzimy źródeł - widzimy tylko ich obrazy, że się kurczą mniej lub więcej - a źródła pozostają bez zmian. - Obserwatorzy stojący przy nich mogą to potwierdzić. 

Spoczynkowa długość skraca się o kinematyczny składnik (wzoru całkowitego). Albo o tyle rośnie wartość masy. Lub częstotliwości.

Mówiąc o częstotliwości, mam na myśli tę z wzoru Plancka. A może przede wszystkim. I odpowiednio o związanej z nią długości "fali". Lub okresu.

A jeśli chodzi o Eine, to zgoda - teraz rzeczywiście ten blog jest głównym źródłem informacji o mojej fizyce, a na pewno wiadomości najnowszych. I tak już pewnie zostanie -  innych moich "publikacji" już nie chce mi się aktualizować. Przyznaję że prawie je porzuciłem. - Przecież mam już 81 lat. - Póki mam prawo wyboru, wybieram kierki. Choć ostatnio karta mi nie idzie.

niedziela, 25 czerwca 2017
PAN-profesor Eine zakwiczał, półgębkiem

  Eine do @ersmc2, 25.06.2017 10:39 

Chodzi  o  metodyczne ujęcie  kinematyki  relatywistycznej : geometryczne (wektorowe) ,w ramach geometrii  euklidesa.Są  projekty:
niemieckie,rosyjskie  i  francuskie- dyskusyjne , bo naruszają  pewne  twierdzenia SR.Jest polskie ujęcie  euklidesowe SR,ale zdużymi błędami,tutaj:zbit.blox.pl

No to bierz się do roboty, usuwaj te błędy. Przez 30 lat się ich nazbierało. Ty przez całe życie tyle nie zrobiłeś. - Na dzisiaj moja prawda jest taka jak w mojej notce Moje-najblizsze-wielkie-plany. Jutro będzie jeszcze lepsza. Albo pojutrze. Wtedy dzisiejsza prawda będzie już błędem. - Ale moje przyszłe prawdy są już w moich blogach i w mojej witrynie WWW - wystarczy je wyłuskać i poukładać. - Projektuj. Bo sam twierdzisz że Niemcy, Ruski i Francuzy już projektują  A raczej dopiero - bo ja, zamiast mój projekt projektować, go realizowałem. I nadal realizuję.

Przypuszczam że Eine zakwiczał publicznie, w swoim środowisku, nie bez powodu. Może dotarły do niego wieści o jakiejś grandzie na jakimś szczeblu. Bo kiedyś musi wybuchnąć każdy skandal. Im później, tym gorzej dla niegodziwców. - To się musi zakończyć skandalem.

- Świat się śmieje ?
- Będzie się śmiał.

Ale Einego nie należy brać poważnie, bo on zawsze jest za a nawet przeciw. On zawsze ma wszystkie poglądy, wszystkie naraz albo w losowej kolejności. - Zobacz jaki pogląd głosił jako jedynie słuszny, 28.01.2012 o godz. 20:44

"Przyjęcie tych dwóch [Einsteina] postulatów/założeń prowadzi w sposób konieczny do odrzucenia geometrii Euklidesa opisującej przestrzeń i czas. Przestrzeń nie ma już struktury wiązki włóknistej ,której bazą jest oś czasu, co oznacza, że rezygnujemy z mechaniki Galileusza-Newtona."

Tego naprawdę nie warto czytać - ten człowiek naprawdę nie ma nic do powiedzenia. Nawet się nie stara.

- Ale skąd Eine wie o moich dużych błędach, przecież mnie nie czyta, - Czy znów doktorant zawinił?

PS.

Po głębszym zastanowieniu doszedłem do wniosku że Eine jest jednak wielką świnią. Bo, po pierwsze, mija 10 lat jak moją fizykę przypisał profesorowi Staruszkiewiczowi a on, Eine, tam swej "pomyłki" nie sprostował. I przez te lata prowadził przeciw mnie chamską nagonkę. A teraz niby poinformował publicznie, że owszem, jestem autorem polskiej euklidesowej wersji szczególnej teorii względności, która - i to jest najważniejsze - jest obarczona "dużymi" błędami. I poinformował że jest ona w tym blogu. - To nie są informacje - to są chamskie dezinformacje. Bo Eine wie, że wszystkie moje prace, napisane w całym ponad-30-leciu, są w mojej witrynie WWW, która obecnie jest pod adresami www.zbit.smsnet.pl i fizyka-fg.za.pl (od sierpnia będzie tylko drugi adres). - Moje prace są dowodem na to, że "dużym błędem" jest współczesna, pseudoeuklidesowa interpretacja Einsteina STW. Bo podałem interpretację euklidesową. - Już nie trzeba jej "projektować", ale już trzeba przeinterpretować całą fizykę. I prawdopodobnie tym zajmują się Niemcy, Francuzy i Ruski. - Tym już powinni zająć się wszyscy fizycy. Wszystkie PAN-y i uniwersytety. Bo to nie jest robota dla jednego. - A Einy niech im nie przeszkadzają. 

Ale współcześni fizycy mają inny wielki problem - jak moją fizykę zmienić w kosmologię. Bo prostota ich kompromituje. Poza tym kosmologią wyeliminują mnie z mojej fizyki.


 foto Styush

3 dziewczyny z 1 klasy Mario Testino

- i jeszcze jedna - czwarta  - autor Mario Testino 

  

 Pozostałe dziewczyny Testina mi się nie podobają.

Czy to jakiś znak ?

Przed chwilą ptak uderzył w moje okno i uderzał w szybę skrzydłami i nogami. Patrząc na mnie rozpaczliwie, prosto w oczy. Jakby chciał powiedzieć mi coś ważnego. - Nie był to wróbel, bo był czarny i dużo większy. Piękny.

PS. - Okazuje się że to nic nadzwyczajnego.

A w ogóle to tu dużo ptaków, na drzewach i na trawie.
Za szybą, z mojego punktu widzenia.

Może to był kos. Choć wydawał mi się smuklejszy ...
- Ptak o szybę dzwonił.

Zobacz co ja myślę o Newtonie i jego modelkach.

Ptaki są groźne.

sobota, 24 czerwca 2017
Moje najbliższe wielkie plany

Ponieważ z końcem lipca zniknie moja witryna www.zbit.smsnet.pl to jej już nie aktualizuję - teraz moja fg będzie tylko w witrynie  fizyka-fg.za.pl. I nigdzie więcej - naganiać będą do niej blogi-reklamki, takie  jak fizykafg.blox.pl a nie zwykłe ("kilometrowe") blogi typu tego blogu zbit.blox.pl i blogu fizyka.blox.pl - je, gdyby istniał program sporządzający samodzielne kompletne kopie (z komentarzami i działające off-line tak jak on-line, czyli bez sieci), to bym je skopiował na swój dysk a w Internecie zaczął je od nowa, od zera. Bo to co teraz mam w Internecie coraz mniej przypomina moją fg, czyli moją fizykę, zwłaszcza moją dopplerowską wersję STW Einsteina - ona naprawdę już jest właściwa, "wewnętrzna", broni STW Einsteina, a w Internecie moje stare teksty ją szkalują. - Moja obecna, dopplerowska wersja STW Einsteina obnażyła wielką prawdę, że relatywistyczne paradoksy nie zniekształcają świata, ale jego obrazy. Są one efektem klasycznego zjawiska Dopplera. Muszą, bo energia jest funkcją częstotliwości, bo E=h·ν . - Wiemy o tym od 117 lat, ja piszę o tym od 30 lat, ale tak naprawdę - naprawdę! - zrozumiałem ogromne znaczenie tego faktu, przełomowe, dopiero teraz, rok temu, i przestałem kpić z Einsteina. - Ale nie mam się czego wstydzić, bo Einstein też o tym nie wiedział. Ale go usprawiedliwia to, że nie znał tego wzoru

 

Patrzyłem na niego 30 lat a dopiero w ubiegłym roku dostrzegłem jego ogromną wartość.

- On relatywistyczny pseudoeuklidesowy paradoks Einsteina

 
przekształcił w klasyczną świętą prawdę.

Ozdoba nie tylko architektoniczna

A Eine znowu niczego nie napisał. - Zobacz.

Ani jego środowisko. - Tłamszą.

Dla rzemieślnika teorie Ptolemeusza i Newtona są tylko mniej dokładne od teorii Kopernika i Einsteina, ale naukowiec nie ma prawa tak uważać - on musi poprzednie teorie odrzucić. Mu nie mogą wystarczyć nowe miejsca po przecinku, ani wiedza o tym czy liczba kwantowa ma wartość Eine czy Nul.

namalował Bernardo Torrens
malarz hiszpański

piątek, 23 czerwca 2017
Trans


namalował DGMazica

czwartek, 22 czerwca 2017
Gdy fizyką zajmowali się fizycy, była ona filozofią Przyrody, poglądem na świat

- napisałem kiedyś. A zirytowany matematyk spytał: Co pan chce od fizyki? - Liczy dobrze, bo wyniki się zgadzają. A to wystarczy. Nawet gdyby wymyślił pan inną fizykę, to fizycy i tak jej nie zechcą. - Wtedy nie wiedziałem, że mówi prawdę. W roku 1987. - A ja już tę fizykę miałem - minichrony i euklidesową STW Einsteina czyli jego szczególną teorię względności, a za pół roku napiszę Fizyki galileuszowskie czyli euklidesową teorię galileuszowskich echolokalizacji, której tylko częścią, jej przypadkiem szczególnym, będzie owa STW.

środa, 21 czerwca 2017
Bezwładność ujawnia się tylko w ruchu zmiennym

A w ruchu jednostajnym się nie ujawnia. - Ale czy jej nie ma?  - Może jest "niefizycznie"? Niemechanicznie ... Jest tylko potencjalnym parametrem ukrytym.

Podobnie energia bierna - ujawnia się tylko na rezystancji. Na reaktancjach nie istnieje (?) - tak jak bezwładność (masa bezwładna) w ruchu jednostajnym. Czyli bezwładność, jak energia bierna, raz jest, innym razem jej nie ma, jest niefizycznie. - Może by być musi być w jakimś rezonansie, z próżnią, z odbiornikiem, by oddziałać fizycznie. 

Do takich myśli skłoniła mnie notka z takim samym obrazkiem.
- Może chodzi o to że energia jest, ale nie ma jej pracy, fizycznej. - Może nie mierzymy, spostrzegamy energię, ale wykonaną przez nią pracę. - Każda energia  jest potencjałem, nie tylko energia "potencjalna". Bezwładność też jest tylko potencjałem, w ruchu jednostajnym.

To są myśli jeszcze nie uczesane. Z niektórymi już się nie zgadzam, ale pozostawiam je ku rozwadze. - Źródło najczęściej oddziaływa z przyrządem częścią posiadanej energii - jego całkowitą energię liczymy jakimiś wzorami, uwzględniającymi jakieś przekładniki, transformatory. No i są wzory klasyczny, relatywistyczny lub neoklasyczny, czyli mój. - Zobacz

- A co o tym myśli Agnieszka Kołakowska? - Że będzie jeszcze gorzej
- A ja? - Dzięki tej mojej fizyce miałem i mam bardzo ciekawe życie. I dzięki gry w kierki ...

wtorek, 20 czerwca 2017
Są 2 stare kawały:
  1. Na jednej ulicy, naprzeciw siebie były 2 sklepy z nabiałem. Właściciel jednego w oknie postawił podobiznę krzepkiego kulturysty z napisem: Ten silny, zdrowy i odważny mężczyzna pije nasze mleko. A drugi zaripostował tekstem: A aby pić nasze mleko, nie trzeba być silnym ani zdrowym ani odważnym.
     
  2. Prof. Jadczyk napisał: "[...] otrzymaliśmy transformację Lorentza [...]. Transformacja ta jest generowana przez niezwykle prostą macierz z grupy SL(2,C), [...]" 
         Wobec tego ja, zbit, informuję o tym, że aby transformację Lorentza wyprowadzić moją metodą, nie trzeba wiedzieć co to jest macierz ani grupa ani SL(2,C). I nie trzeba generować - wystarczy elementarna matematyka ze szkoły podstawowej. - Nawet czaspróżniowy za to mnie pochwalił.

   Ale znam lepsze kawały. - Zobacz.

   Ale może warto poważnie rzucić okiem na Dragana NSTW bo zdaje mi się że on wypunktował w niej ukrywane paradoksy STW Einsteina, podobnie jak Galileusz ujawnił paradoksy fizyki Arystotelesa. Ale nie wiadomo po co Dragan to robi, jeśli, jak Galileusz, nie idzie za ciosem. Może nawet nie drepce (przed barierą c). - Dragan domniemywa sprawy które ja dawno rozwiązałem, czyli z mojego punktu widzenia, wnikliwie bredzi.

Gdy jest Wszystko, to nie ma Nic

To i to nie da rady. Wot filozofia ...

A logika? - Życiowa nie powinna być matematyczna.
Poza logiką logika powinna pozostać filozofią.
Logika matematyczna powinna wspomagać logikę filozofii i nauki. 
A wszystko, także logikę, zawsze powinien kontrolować rozum. Fizykę i metafizykę.

poniedziałek, 19 czerwca 2017
Rozmowa z kotem

"Wpisana przez Ciebie notka została uznana za spam"

Taki komunikat pojawił się gdy chciałem zatwierdzić ("opublikować"} w moim blogu fizgal.blox notkę o anty­samolocie opublikowaną tutaj w poprzedniej notce pt. "Im większe Nic tym głośniej o nim". Ale w końcu się udało. - A już chodziły mi po głowie teorie spiskowe.

Poza tym cisza.

foto John Peri

niedziela, 18 czerwca 2017
Im większe Nic tym głośniej o nim

A o antysamolocie piszę tylko ja. A na pewno o akustycznym. A każdy go słyszy, także ty, gdy przelatuje nad tobą samolot naddźwiękowy. Najpierw usłyszysz grzmot, akustyczny grzmot Macha, który natychmiast rozbiega się w przód i w tył, jako para samolot-antysamolot. A naprawdę słyszysz wtedy rozbiegające się parę obraz-antyobraz samolotu. - Samolot naddźwiękowy wyprzedza dźwięk, czyli jest akustycznym tachionem.

To jest za proste bym uwierzył w to, że nikt tego nie zauważył. Zwłaszcza że te obrazki - ten i te - pokazuję już ponad 30 lat. - Przecież nie możesz usłyszeć zbliżającego się samolotu wyprzedzającego dźwięk! - Najpierw usłyszysz grzmot nad głową a potem rozbiegającą się parę!

Podobnie najpierw zobaczysz foton a potem parę obraz-antyobraz tachionu. Na przykład nadświetlnego elektronu. Tak zobaczysz każdy tachion. 

Gdy to zrozumiesz, zrozumiesz także to że współcześni fizycy są debilami albo oszustami. - Ale aż takimi debilami nie mogą być, to fizycznie niemożliwe.

Grzmot jest pierwszym obrazem, który cichnie rozbiegającą się parą ...
Bliski grzmot zaczyna się trzaskiem, który zaraz rozlewa się jakby ktoś po niebie beczki toczył. - Mnie to zdziwiło.

Słuchaj sygnałów docierających z nieba. A nie z uniwersytetów. I, nie daj Boże, z PAN-ów.
- I pamiętaj: Tylko moje, neorelatywistyczne (dopplerowskie) rozwinięcie czynnika Lorentza γR, względem klasycznej szybkości VT , ma  sens fizyczny - rozwinięcie relatywistyczne, pseudoeuklidesowe, względem  Einsteina szybkości VR , ma "jakiś inny sens", czyli nie pozwala na euklidesową - wyobrażalną - interpretację. .


PS. - Teraz uświadomiłem sobie, że miłe wspominam tylko jedno spotkanie. Było to około 30 lat temu, w AGH. - Przybyłem tam za późno, Profesor był już w domu, ale dziekan zadzwonił do niego, a on natychmiast przyjechał. I mimo że on zajmował się OTW a ja STW, niezwykle aktywnie i życzliwie przegadaliśmy kilka godzin. A potem Profesor zostawił w AGH samochód i odprowadził mnie na dworzec. Rozmawialiśmy po drodze i na dworcu. Naprawdę nie mogliśmy się nagadać. - Niestety, współpraca była niemożliwa bo każdy był fanatycznie zakochany w swoim temacie. Każdy myślał o swoim w dzień i w nocy. W domu, w pracy, w tramwaju i na ulicy. Nieustannie!
      Tylko tacy ludzie mnie interesowali. I może trochę nadal tak jest.

sobota, 17 czerwca 2017
Dlaczego tutaj jest tak dużo pięknych obrazków

   Bo one są kamieniami milowymi, przyciągającymi oczy.


Trzy Gracje - Paul Rubens - XVII wiek

Obrazki ułatwiają znalezienie tego co jest przy nich. Na przykład teraz, gdy zmieniam adresy w linkach prowadzących do mojej witryny WWW z moją fg, która z końcem lipca znika z www.zbit.smsnet.pl czyli od sierpnia będzie tylko na serwerze Friko.pl pod adresem http://fizyka-fg.za.pl. A jest tych linków kilka tysięcy.

Poza tym piękne obrazki upiększają życie.

czwartek, 15 czerwca 2017
Eine mnie przeprosił

25 lipca 2008 roku. w swoim blogu w notce fizycy-i-fizyka-spod-wawelu,2. Jeśli nie wierzysz, to kliknij ten link.

No widzisz ... 

Ale nie masz czego żałować, bo to, owszem, jego blog, ale notka nie ta co trzeba, czyli nie fizycy-i-fizyka-spod-Wawelu (bez cyfry 2) - ta jest dostępna, ale nie ma w niej przeprosin.

Obie te notki mają tytuł Fizycy i fizyka spod Wawelu ale każda jest w innym katalogu - o tej z przeprosinami nikt nie wie, ale Eine i tak ją utajnił, na wszelki wypadek. - Profesorska głowa. I PAN.

Ale nie tylko Eine, więcej jest takich PAN-ów - pisze o nich habilitant2012.blox. I jego komentatorzy, ludzie ze środowiska. - Przypuszczam że z naukowego środowiska jest także coryllus i że on też PAN-ów nie lubi.

Ta moja notka ma związek z moją notką Tłamszone-odkrycia-w-fizyce. I na przykład z Eine-jest-moim-najpilniejszym-czytelnikiem. Ale przypomnę cudzą notkę Bardzo-wazna-definicja-naukowa w której po raz pierwszy internauci stanęli w mojej obronie. I może po raz ostatni ...

Nie wiem kto jest córką leśniczego

Ani córką rybaka. Ale sowa na pewno była córką piekarza - tak mówiła Ofelia. - Sprawę Sowy może wyjaśni sąd a sprawę córki leśniczego na pewno wyjaśni PO. Bo PO to jest. I tylko jeden Bóg wie PO co. I oPOzycja. - Mnie wystarczy to, że z telewizji wreszcie znikła "Jaka to melodia?". Kultowa. Jak twierdzi Komitet Obrony POkultury.

środa, 14 czerwca 2017
Jesteś tego warta
wtorek, 13 czerwca 2017
fizgal znaczy fizyka galileuszowska

Przywróciłem fizgal.blox ale on znów będzie o nowej fizyce galileuszowskiej, zwanej także dopplerowską. Neoklasyczną. I jak kto chce. - Dopplerowską nazwałem ją w 1986 roku. - Może najlepszą jej pełną nazwą byłaby dopplerowska fizyka galileuszowska.

Relatywistyczne paradoksy Einsteina nie dotyczą świata, ale jego obrazów. Nie zniekształcają świata (czasoprzestrzeni) ale jego obrazy.

Miarą paradoksu energii, czyli zmiany energii całkowitej ruchomej masy spoczynkowej m0 jest czynnik Lorentza, a energię kinetyczną tej masy określa nie tylko jej szybkość V ale i zjawisko Dopplera - jego miarą jest współczynnik K=1+βT  gdzie βT=V/c nazywam szybkością dopplerowską.

 

Dotyczy to wszystkich relatywistycznych paradoksów - zależą one od szybkości i współczynnika Dopplera, ale nie wszystkie tak samo - są to różne funkcje, zależności.

Świat sam dla siebie jest "spoczynkowy" ale obserwator oddziaływa z jego różnymi obrazami.

poniedziałek, 12 czerwca 2017
"Tłamszone odkrycia w fizyce" - Rochus Boerner

Artykuł po raz pierwszy w języku polskim ukazał się w dwumiesięczniku Nexus w numerze 36 (4/2004)
oryginał angielski "Suppressed Discoveries in Physics"  vol. 11, nr 3



część 1. - TŁAMSZONE ODKRYCIA W FIZYCE
kontestator.eu/tlamszone-odkrycia-w-fizyce-(1).html 
wolnemedia.net/tlamszone-odkrycia-w-fizyce-1 

"... przeciwstawianie się dominującym poglądom jest niebezpieczne, zwłaszcza gdy te dominujące poglądy są popierane przez potężne grupy interesu. Można to nazwać intelektualnym dysydenctwem. Zazwyczaj wygląda to tak, że ktoś prowadzi badania bądź wypowiada się w sposób zagrażający potężnym grupom interesów, zwykle rządowym, przemysłowym lub zawodowym. W odpowiedzi przedstawiciele tych grup atakują poglądy krytyka lub jego osobę, cenzurując jego prace, blokując publikacje, odmawiając nominacji i awansów, odbierając subwencje na badania, podejmując działania o charakterze prawnym, nękając, umieszczając na czarnej liście i rozsiewając oczerniające plotki."

Martin Brian, „Zadeptywanie dysydentów”


część 2. - WĄTPLIWOŚCI DOTYCZĄCE PRAWDZIWOŚCI TEORII WZGLĘDNOŚCI
kontestator.eu/tlamszone-odkrycia-w-fizyce-%282%29.html
wolnemedia.net/tlamszone-odkrycia-w-fizyce-2 

"Przeprowadzony w roku 1961 międzyplanetarny pomiar radarowy Wenus umożliwił po raz pierwszy pokonanie ograniczeń technicznych i wykonanie bezpośrednich eksperymentów dotyczących drugiego postulatu Einsteina głoszącego stałość prędkości światła (c) w próżni. Kiedy dokonano w oparciu o ten postulat obliczeń danych radarowych, wyliczone z obserwacji reszty przekraczały 3 milisekundy, podczas gdy spodziewany błąd wynosił 10 mikrosekund przy najlepszym dopasowaniu do ogólnej teorii względności, jakie udało się uzyskać w Lincoln Lab, co oznacza, że zakres zmienności przekroczył 30 000 procent. Analiza danych wykazała istnienie czynnika relatywistycznego w kategoriach galileuszowskich c + v."  

Sygnał o szybkości c+V w układzie nadajnika ma szybkość c w układzie odbiornika poruszającego się z szybkością V w układzie tego nadajnika. - To po galileuszowsku tłumaczy wynik Michelsona-Morleya, czyli niezmienniczość szybkości światła. I to jest podstawą mojej fizyki dopplerowskiej - galileuszowskiej, czyli fg.


PS.10 sierpnia 2015 napisałem że w http://www.blox.pl/blog/index/edukacja jest mnie w nim pełno. I że mi z tego powodu miło, że kogoś interesuje moje pisanie. A później zauważyłem że już mnie tam nie ma, o czym napisałem 5 lutego 2017. - Teraz pytam dlaczego - przecież w rankingu nadal jestem wysoko (w pierwszej dziesiątce).


annapurna.ifj.edu.pl/~golec/data/teaching/files/wyklady/stw.pdf  STW radarowa

iwiedza.net/wiedza/102.html  a skąd wiadomo gdzie znajduje się środek pręta o nieznanej długości ?

niedziela, 11 czerwca 2017
Bar w zaułku

NN

foto: ggocit.wordpress 
znalezione w poukladanaglowa.blox

sobota, 10 czerwca 2017
Za jeden uśmiech twój ...

   Do zobaczenia w Polsce.

piątek, 09 czerwca 2017
Trudno powiedzeć która książka jest najlepsza

   SZCZEGÓLNA TEORIA WZGLĘDNOŚCI Ugarowa ?

czy książki Zawielskiego:
    CZAS I JEGO POMIARY
    MASA W FIZYCZNYM OBRAZIE ŚWIATA.

One nie mają równych. Są wzruszająco uczciwe, rzetelne. 

Przydatnością może równa się z nimi
    HISTORIA FIZYKI  Wróblewskiego.

    A mimo to nie pamiętam czy którąś z nich przeczytałem. Bo na pewno czytałem je aktualnie interesującymi mnie fragmentami. - Powinienem przeczytać je całe, teraz. - Ale ja mam już wstręt do czytania, także w Internecie, nawet fragmentami.
    Teraz oglądam Ugarowa i znów widzę wiele ciekawych rzeczy. - Zdaje mi się że Ugarow wiedział tyle co ja, ale nie wyciągnął z tego żadnych ważnych wniosków - tylko pedagogika ... - Tyle to potrafi nawet Eine.
    Podejrzewam że Ugarow wiedział i mógł więcej, ale nie miał odwagi. Bo korporacja już wtedy jak teraz WE, wymagała poprawności. Jak globalna żandarmeria.

    Ja już mogę czytać tylko polemicznie. I komentować tylko krótkimi zdaniami. - Ale nawet tak nie zawsze, bo jak komentować z czymś takim: 

To co Pan nazywa niewyobrażalnym jest jak najbardziej wyobrażalne. Jeśli czteroprzestrzeń z STW zinterpretujemy jako przestrzeń kwaternionową o składowych zespolonych otrzymujemy piękny obraz. Poruszanie się z różnymi prędkościami to po prostu obracanie się, tylko w czasie, a obrót jest Pan chyba sobie w stanie wyobrazić. 

    Tak dyskutował ze mną Bulbozaur 19 maja 2004 roku. - I dodał:

"Proponuje coś co może pozwoli Panu bardziej sobie to wyobrazić. To czy są hiperbole czy nie to kwestia tylko przyjętej algebry przestrzeni, która tak się akurat składa że w trzech "widzialnych" wymiarach jest euklidesowa. lecz jeśli zamiast czwartej osi na Pana diagramie zamiast t - czasu, będziemy mieli it - czyli czas urojony - to tylko sztuczka algebraiczna, nie ma to nic wspólnego z urojeniami, wówczas prędkość staje się tangesem konta nachylenia osi i hiperbole znikają same. Pozostaje tylko obrót osi."

    Wystarczy dopisać i ... By sobie wyobrazić. 
    Obrót tylko w czasie ... - bez przestrzeni ?

     A ja, aby szybkość była tangensem, zamiast osi t używam ct a nie it. I nie ma to związku z hiperbolami ale z normowaniem - wtedy układ jest kartezjański (normalny).

czwartek, 08 czerwca 2017
"zjawisko Dopplera dla fal jest podstawą Szczególnej Teorii Względności"

- napisał to SasQ Collegium Invisible  Zaawansowany użytkownik, dnia 26 września 2011 roku na forum Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina. Napisał tam także o przekroczeniu prędkości światła. - Ale dlaczego "dla fal"? - Dla niepoznaki? - Że niby o roku 1986, o mojej fizyce dopplerowskiej * nie słyszał i nie widział. Że ona już jest i że jest wszystko jedno czy z falami czy bez. - Między naszymi teoriami jest tylko taka różnica, że ja STW dopplerowską zbudowałem a on nie.
    - Może ten SasQ to też Eine, bo też taki zaawansowany ... - Nie udało mu się okraść mnie 3 lata wcześniej, to próbuje ...

A może to dr Kazimierz Turzyniecki? - Bo on dnia 24 listopada 2006 roku o godzinie 17.30 wygłosił wykład pt. Zjawisko Dopplera kluczem do zrozumienia czasu i przestrzeni. Na SESJI NAUKOWEJ w Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.


Śmieszni są ci profesorowie, kreatury bez honoru. - Ale bez nich byłbym nikim.
Ale ostateczną opinię może ogłoszę gdy przeczytam powyższe "materiały". - Teraz udaję się po prowiant.

A SasQ dalej zwrócił uwagę na to że próżnia jest idealnym opornikiem dla prądu elektrycznego. - Ja skomentuję to że jest najlepszym przewodnikiem dla "prądu" elektromagnetycznego, czyli dla "światła". - A dla magnetyzmu ...
    Zdaje się, że znów kłania się rezonans LC. Wtedy jest c2.

pierwiastek √LC jest czasem, jego miarą ...



   - Ja to tylko tak sobie ... jeszcze nie burza mózgu.

______________________________________ 
* - Jeśli nie ma już tej witryny to kliknij tutaj 
    - zobacz dlaczego.


PS. - Ponieważ także moje blogi mogą zniknąć z Internetu, to będę merytoryczne komentarze kopiował do notek, by potem razem, ewentualnie, skopiować je na mój dysk sposobem standardowym, czyli systemowym poleceniem Zapisz jako ... - Komentarze zdarzają się ważniejsze od notki.

Komentarze

em-47 
2017/06/09 05:51:22
O tym rozmawialismy kilka lat temu. O rezonansie i kwadracie czestosci drgan wlasnych w ukladach mechanicznych o parametrach k oraz m, elektrycznych o parametrach L oraz C i osrodkach ciaglych (kwadrat predkosci fali) jak powietrze o parametrach modulu sprezystosci i bezwladnosci, czy prozni z jej przenikalnosciami magnetyczna i elektryczna. Zawsze sa dwa parametry: jeden opisuje zdolnosc do magazynowania energii potencjalnej, a drugi kinetycznej. Wzory, ktore wowczas pisalimy, sa wazne dla przypadku gdy niema tlumienia to znaczy, ze opor jest rowny zero.
A SasQ pisze o jednym tylko parametrze - gestosci osrodka. Nie bardzo wiem co o SasQ sadzic. Pisze bardzo opisowo, nie uzywa scisle zdefiniowanej terminologii, a wyniki koncowe sa w zasadzie zgodne z oficialna fizyka. Moze to taki jego sposob na popularyzacje fizyki. Zaskoczyl mnie troche tym dopplerem, tak intuicyjnie, bez zadnych obliczen. Pozdrawiam.

 
fg2002
2017/06/09 10:41:02
Tak jest, fizycy umilkli i cichcem przejmują moją fizykę. Nawet już mnie nie wyśmiewają. A tylko Ty mnie wspierasz. - Trzeba przypominać im historię. Ładnie to zrobiłeś. Dziękuję i pozdrawiam.
Ta notka była dłuższa i bardziej merytoryczna, ale wsiąkła. Niby z mojej winy. 
-
środa, 07 czerwca 2017
Trudny wybór

A Eine reklamuje
teologie fizyki.

Ale najbardziej mi brak Defendo.

poniedziałek, 05 czerwca 2017
Dr Eugeiusz Bobula - jutro pogrzeb

Dr Eugeniusz Bobula zmarł 31 maja 2017 przeżywszy 79 lat. Matematyk, pedagog, nauczyciel, wieloletni pracownik naukowy AGH w Krakowie. - Zobacz Nekrolog.
    Dr Bobula jest znany z kontrowersyjnych poglądów.

Dr Bobula napisał na przykład:

Brak w "termodynamikach" pochodnej czasowej stanowi implicite założenie nieskończonej prędkości procesów (ustanawiających w czasie zerowym równowagi w analizowanych obszarach).

    Co prawda myśl ta nie jest mi obca, i znajdziesz ją nawet w tym blogu, ale wyrażona cudzymi, oryginalnymi zdaniami, pogłębia rozumienie mojej myśli. Poszerza jej "obszar". Wydaje mi się, że dr Bobula mówi w ten sposób o braku w termodynamice stanów przejściowych. A przynajmniej, że mówi to między innymi. Że zmiany stanów nie następują dynamicznie. Są zmianami od razu ustalonych stanów, czyli statycznych. - Zdaje się, że Bobula to nawet sugeruje (nawet takie termodynamiki nazwał termostatykami - to też dobre). 
    Podobnie energia: potencjalna, kinetyczna, wewnętrzna (wiązania), chemiczna, jądrowa, cieplna. - Zdaje się, że Bobula też uważa, że ta mnogość nazw świadczy o tym, że nie wiemy czego one dotyczą. - Ja o tym pisałem tu całkiem niedawno. - Bobula jednak dodał, że przy takiej nieświadomości trudno dowieść, że słuszna jest zasada zachowania energii. A ja bym teraz dodał, że jeszcze bardziej przestaje być pewne istnienie neutrina - ten niedobór energii to może po prostu brak tego kawałka energii, którego energią jeszcze nie nazwano, jak kiedyś energii cieplnej. Może energia wiązania jest o tyle większa. - Teraz zauważyłem, że może właśnie tak myśli Bobula, bo napisał "przecie wiemy, że neutrony i protony mają swą strukturę wewnętrzną (właśnie na zasadzie nie zachowania energii)". - Przecież ja pisałem o tym (o takim znaczeniu neutrina) już 20 lat temu. Na szczęście na papierze i może było to w papierach rozesłanych. - I o tym, że fizycy współcześni każdą dziurę zatykają nowymi cząstkami. I nowymi liczbami kwantowymi. - Ciekawe, że łatwość z jaką oni to robią, nikogo kompetentnego nie zaniepokoiła. 
    Dr Bobula także często wspomina o buchalterii. A przecież to, że współczesna fizyka jest tylko buchalterią, jest moim sztandarowym zarzutem - przecież o tym mówią także moje "postulaty Staruszkiewicza". 
    Ten tekst napisałem tutaj w sierpniu 2008 roku.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 141