__ Logika to rozum najpłytszy, posiadają go nawet maszyny.
Archiwum
O autorze
Tagi

„Pod tą wszechstronnością kryje się pustka,
brak sympatii do czegokolwiek.”

I.I.Obłomow


A fizyka nie może być stekiem formuł nie do pojęcia, algorytmami
dla liczydeł.



Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


===
Skopiuj CSS
wtorek, 21 lutego 2017
Kim czym jestem - klientem czy petentem ?

    Klient, to "nasz pan", może wymagać, a petent może tylko prosić i cierpliwie czekać.

    Gdy wczoraj listonosz kazał mi podpisać, to spytałem co. A on pokazał mi gdzie. Ale w końcu wkleił jakiś pasek z kodem kreskowym a ja wtedy podpisałem, udając że kreski mi wystarczą. Ale pamiętam że kiedyś, przed podpisaniem, listonosz wpisywał datę i godzinę doręczenia. Ale zdaje mi się że też nie bez oporu. - Wczorajszy listonosz był ze mnie bardzo niezadowolony.
    Ale w Sosnowcu też tak bywało. - Na przykład hydraulicy ze spółdzielni mieszkaniowej, z którymi miałem "na pieńku", dawali do podpisania pusty ale skomplikowany formularz, tak zredagowany że podpisując potwierdzałeś nawet zużyte materiały (które potem wpiszą). - A miałem "na pieńku", bo niechętnie podpisywałem. Bo ich nie lubiłem.

    Ale Kim, a może Czym, jestem? - Patrząc na szafę nie spytam Kto to.
    Prawdę mówiąc, wiem Kim Czym jestem. - Dupkiem, w literze prawa i obyczajów.

    A tak w ogóle, to jesteś Tym na co innym pozwolisz.             Według twoich możliwości.

poniedziałek, 20 lutego 2017
Instynkt


Николай Андреев  [Nikołaj_Andriejew]

Instynkt jest uczuciem najwyższym.

A potem miłość maleje, pojawiają się kompleksy i inne instynkty, na przykład lęk przed bólem i przed śmiercią.

Przed chwilą listonosz doręczył mi 2 pisma od córki. Każde zaczyna się wezwaniem do zapłaty należności. Jedno za moje mieszkanie które sprzedała, a drugie za wynajęcie mi mieszkania które kupiła, także za moje pieniądze. - Nie chcę jej szkodzić, ale muszę, choćby upubliczniając sprawę.
    Córka namówiła mnie do sprzedaży i do przeprowadzki. Nie wątpię w to, że zaproponowała to z dobrego serca. - O żadnych pieniądzach i gwarancjach nie było mowy. Zdawało mi się, że to zbędne, w rodzinie. - Zdradziłem jej wszystkie hasła, także do komputera i do banku, czyli, można powiedzieć, przekazałem jej wszystko. Ale ja nie lubię dużo pieniędzy, a miałem, według mnie, dużo, więc pieniądze za moje mieszkanie postanowiłem przelać na jej konto. Na szczęście nie można takiej kwoty przelać jednym przelewem. Na szczęście, bo w trakcie przelewania "po kawałku", już w trakcie  przeprowadzki zauważyłem że owszem, w nowym mieszkaniu będę mieszkał sam, czyli tak jak mi obiecała, ale okazało się że według jej rygorów. Na to nie mogłem się zgodzić. Więc wstrzymałem przelewanie i zmieniłem hasła. I od tej pory się nienawidzimy. I z tego powodu, oraz dlatego że to mieszkanie, na odludziu, nie nadaje się dla niezmotoryzowanego staruszka z obolałymi biodrami, postanowiłem się z niego wyprowadzić do osiedla ze sklepami i usługami. Czyli że muszę kupić tam mieszkanie - zażądałem więc zwrotu moich pieniędzy.
    Później przedstawię jak to widzi córka. - Bez pośpiechu. Bo to może być atrakcyjny temat. Zwłaszcza dla adwokatów. 

Ale dlaczego córka nie chce zwrócić mi dokumentów dotyczących mojego mieszkania? Ani podać mi numeru telefonu do jego nabywcy? - Czy w tym geszefcie nie było dobrego serca?

niedziela, 19 lutego 2017
Danuta Szaflarska nie żyje

Najsympatyczniejsza osoba i aktorka. - Tacy nie powinni umierać.

O takich ludziach możesz mówić dobrze bez wstydu. 

Radio cały dzień o Niej i naprawdę nie było nudno. - Cały dzień słuchałem. Bardzo bym chciał żeby o tym wiedziała.

Jestem najlepszym popularyzatorem fizyki w Internecie

- tak dnia 25 lipca 2008 napisał o mnie Eine w komentarzu do swojej notki, do której już nie mam dostępu. 

Tylko niebo grzmi. Cymbały milczą. - napisałem wtedy, kilka dni wcześniej. Zdaje mi się, że o współczesnych fizykach.

A dzisiaj prof. Eine vel fizykomaniak o mnie nawet nie wspomniał. Zapomniał o tym jak się wtedy mną zachwycał. - Łaska PAN na pstrym koniu jeździ. A może się buja. I innych.

PS. - To, że PAN prof. Eine vel fizykomaniak znów usunął mój komentarz, świadczy o tym że niepodważalna prawda w nim była. Bo na przykład ja zostawiam wszystkie jego komentarze, bo uważam że im one bardziej chamskie, tym bardziej go kompromitują. Im więcej niewybrednych pomyj na mnie leje. A leje je nie tylko w komentarzach - w mojej notce Eine-napisal-naprawde-ciekawy-artykuł podaję linki do notek które mi poświęcił. - Ale szczególnej uwadze polecam moją notkę Stała sie nieprzyjemna rzecz, w której piszę o jego notce Fizycy i fizyka spod Wawelu, w której jeszcze mi nie ubliża - przeciwnie, moją fizyką się zachwyca, bo mylnie uważał że zbudował ją prof. A.Staruszkiewicz.

Eine buja zawsze i od początku. Na przykład wspomnianego 25 lipca 2008 napisał:

Autor (off topic) [czyli Eine do Qatryka]
Bardzo panu dziekuje za link do blogera zbit.blox.pl,jestem wdzięczny ogromnie.
Wysłałem już wyjasnienie do autora blogu.zbit.blox.pl.ze sowami przeproszenia za pomyłkę której też padłem ofiarą obok Staruszkiewicza i blogera.Mój doktorant który pisze pracę o popularyzacji fizyki w sieci dostarczył mi fragmenty z opisami przykładów i do jednego z nich,najciekawszego, doczepił nazwisko Staruszkiewicza (osoby mi dobrze znanej)a ja zamiast sprawdzić (przez zajrzenie na blog zbit.blox.pl) wplotłem to do swojego postu.Fatalna sprawa,duża krzywda dla blogera-fizyka.
Dam sprostowanie i przeprsiny na swoim blogu ale co się stało,nie odstanie się.Gdyby nie Pan - nic bym nie wiedział bo nie kilkałem na zbit.blox.pl
Moja wdzięczność dla Pana !
2008-07-25 15:24
Eine 208 O zmierzchu

Przeprosił mnie u mnie, ale nie tam gdzie powinien - w notce Fizycy i fizyka spod Wawelu, od której nasza znajomość się zaczęła, i z której nadal, już 9 lat, dowiesz się że to nie ja zrobiłem moją fg, ale prof. A.Staruszkiewicz.

    Także wtedy, 25 lipca, ale w mojej notce A-jesli-chodzi-o-Eine Eine napisał:

"mam w planie omówić popularyzację fizyki w internecie a Pana witryna (po zapoznaniu się z nią dokładnie a nie z drugiej ręki) jest niezwykła, jesli idzie o włączenie fizyki do kultury.
Z poaważaniem /-/

    Mimo tego nie zmieniam o nim zdania: - Eine to totalna, zawistna opozycja.

sobota, 18 lutego 2017
Ten wzór naprawdę zmienia nasz pogląd na świat



to już nowa fizyka, neorelatywistyczna,
euklidesowa wersja fizyki Einsteina.

Zobacz co to znaczy.

Rubie - piękna, kolorowa


oryginał w fotokorelacjach 

Einsteina szczególna teoria względności jest dobra, ale zupełnie inaczej.

piątek, 17 lutego 2017
Energia - co to jest ?

    Czy istnieje tylko energia elektromagnetyczna, bo wszelka materia, masa, elektromagnetyczną jest? Jak uważają niektórzy fizycy.

    Czy można postawić znak równości między energiami "hani" i "emcekwadrat"
    czyli między wzorami  hν = mc2  ?

    O to pytałem w notce Które-energie-są-równe a PAN Eine jako fizykomaniak odpowiedział filologicznym bełkotem totalnej opozycji, bo też wstydu nie ma. - Pytałem o to czy h jest kwantem działania tylko elektromagnetycznego i ewentualnie czy c jest szybkością tylko niego. Czy może h jest elektromagnetyczne tylko gdy ma szybkość c (światła, w próżni).
    Powtarzam te pytania, i uściślam, by pochylili się nad nimi normalni ludzie, bo może naprawdę nie interesują one uczonych matołów, którzy dociekają skąd wzięła się stała α (struktury subtelnej), bez pytania o to czym ona jest, fizycznie, mechanicznie, z jakiego modelu (próżni). Ani czym jest c2 (cekwadrat) - jakie tajemnice kryją równości

     zobacz więcej 

    Ale chodzi mi o to, że chyba niesłusznie, trochę zwątpiłem w paradoksy obrazów. - Teraz zauważyłem że echolokalizacja to też oddziaływanie, ale jej nie dotyczy wzór Plancka E=hν  bo echolokacja oddziaływa obrazami (sygnałami) o dowolnej częstotliwości f a nie o częstotliwości ν występującej we wzorze Plancka - ona jest wymuszona przez próżnię, która kwantami h więzi masę m w jej eterze własnym.

PS. - Ciąg dalszy był i rypnął, zniknął także ten obrazek, ale go przywróciłem. Reszty nie pamiętam. - Jestem zniechęcony. Może podejmę gdy ochłonę.
    Pamiętam że gdzieś napisałem że wzór E=hν liczy energię jednego kwantu energii a nie makroskopowej masy m - ją liczyłby wzór E=n·hν  - ale ile wynosi n dla konkretnej masy m ?
    - Ten temat wymaga jeszcze wielu zmagań. - Ale może ktoś już wie więcej.
    W takim smogu, Internecie i bloxowisku nic się nie chce. Nawet grać w kierki. 

Właśnie otrzymałem wiadomość o śmierci mojego najlepszego kolegi z czasów gdańskich (lata 50-te) - to Marian, ten w środku na fotografii w notce Nie-tylko-dyletanci-szukają-królewskich-dróg.

Gdyby nie to że już jest za późno to bym zadbał o zdrowie. Bo wystarczy to co już zrobiłem. A nawet tylko mój neorelatywistyczny (euklidesowy) wzór na relatywistyczną (pseudoeuklidesową) energię Einsteina - on naprawdę przywraca euklidesowy światopogląd. - A nawet wystarczy to że euklidesowym sposobem zbudowałem pseudoeuklidesową STW Einsteina, bez równań Maxwella, jakiegokolwiek pola. To też ośmiesza współczesną fizykę. - Może ciąg dalszy pozostawić młodzieży? Mnie już się nie chce.
    - Ale to mnie męczy. Prześladuje.

czwartek, 16 lutego 2017
Nikołaj Andriejew - empatia


Николай Андреев

środa, 15 lutego 2017
Koedukacja


Борис Ланцберг - Borys Lancberg

Tagi: erotyka
19:48, fg2002
Link Dodaj komentarz »
Które energie są równe

  mc2   hν   kT   ?

A może żadne - bo na pewno nie dwie ostatnie. Bo wtedy ich stosunek byłby zawsze równy 1 i wzór Plancka nie miałby sensu.

- Ta sprawa umknęła mojej uwadze. A to może być poważny problem. - Ale gdyby nie były równe dwie pierwsze, to miałbym jeszcze jedną możliwość.

Ale nie namawiam nikogo by się tym zajął. - Chyba że musi, z własnej nieprzymuszonej woli. I nie boi się śmieszności. I ma, ale niekoniecznie, odwagę głośno myśleć, wiedząc że myślenie często błądzi, się myli, nie zawsze coś mądrego wymyśli. Najczęściej mało kiedy (to nie po polskiemu?).

Nie każdy i nie zawsze, chce myśleć - ja już wolę zgadywać. Tylko trochę bezmyślnie.

Tę notkę napisałem jako przerywnik między obrazkami - w następnej znów będą obrazki. Mimo że okazało się, a raczej potwierdziło, że nie obrazki zwiększają zaglądalność, ale gdy coś ciekawego, naprawdę nowego, napiszę - z fizyki! - I to mi się podoba. - Niestety, obrazki też. I muzyka. A nawet wiersze. Niektóre.


PS. - Zobacz co o tym myśli PAN prof. Eine vel fizykomaniak świetlistyposłaniec , a nawet więcej.

PS1. - PAN profesor Eine vel fizykomaniak jest świnią - pisze o mnie bzdury i usuwa moje komentarze. - Wobec tego moje u niego komentarze będę powtarzał u mnie - bo moje komentarze na to zasługują (są dowcipniejsze niż jego paszkwile).

wtorek, 14 lutego 2017
Katarzyna, córka Zinaidy, i ona sama

 Tak malowała Zinaida Serebriakowa.

 Zobacz kim ona była.

Walentynki

.

Siostry Serebriakówny

namalowane przez mamę, Zinaidę

poniedziałek, 13 lutego 2017
Światowy Dzień Radia

Radio-detefon"Dwójka" nie wstydzi się wzruszeń i nie żałuje ich nam, uczy nas ich.

Ale Polska obchodzi to święto 11 lutego - wtedy Wojciech Fortuna zdobył Złoty Medal.

Jako dziecko miałem takie radio, ale nie wiedziałem że to skarb
- bo wtedy już sami żeśmy takie odbiorniki robili, kryształkowe ale jeszcze prostsze. - A koledzy w technikum nimi ukradkiem w Radio Luxemburg słuchali nam zakazane piosenki.

Tagi: technikum
19:01, fg2002
Link Komentarze (2) »
niedziela, 12 lutego 2017
Zmarła Krystyna Sienkiewicz

serdeczna przyjaciółka naszego pokolenia.
"Nigdy nikomu nie zrobiła świństwa." 


Zmarł także Andrzej Kondratiuk
oraz Monika Dzienisiewicz-Olbrychska.

- To informacje tylko z jednej strony www.tvp.info.


Poza tym ...

       Znalazłem arcyinteresujący blog czarnyczerwony.blox pisany przez pielęgniarza, według mnie wyjątkowego. Jako człowiek i pisarz. - Tak jest, to także literackie arcydzieło. O ludzkich odruchach, dylematach, wrażliwych pielęgniarek i pielęgniarzy. Może lekarzy ... - Zacznij od pierwszej, najstarszej notki.
      Jest późno, będę czytał do rana. I oglądał piękne fotografie. - Może pacjenci też powinni ...
      Komentarze też są piękne. Widocznie kultura autora się udziela.

sobota, 11 lutego 2017
Czy m jest inną masą ?

Czy wzór  m = m0 · γR  przedstawia powiększoną masę spoczynkową, relatywistycznie ... - Uzyskano go dzieląc obustronnie przez c2 wzór E = m0 · c2 · γR  i przyjmując że ułamek E/c2 jest masą. - Owszem, ma on wymiar masy, ale robi mętlik w głowie. Że to jest całkowita masa, relatywistyczna. A przecież już wiadomo że energia całkowita jest większa od spoczynkowej nie dlatego relatywistycznie a nie klasycznie, że masa spoczynkowa wzrosła, ale że zadziałał bezwymiarowy współczynnik Dopplera K. Co znaczy że zmienił się współczynnik sprzężenia masy m0 z obserwatorem, z jego masą (obserwator to też cząstka). - Zresztą czynnik Lorentza γ (po mojemu γR) też jest bezwymiarowym współczynnikiem sprzężenia - zawsze tak go traktowałem. I zawsze mi się nie podobało to że on był magiczny, jak blenda smolista, i to pod pierwiastkiem (a nie wyodrębnionym z niej, radem). - Przeczytaj odsyłacze w notce Są-trzy-prowdy.

Zauważyłem tam, że gdy neorelatywistyczny wzór na mc2 (moje rozwinięcie) podzielę przez m0 zamiast przez c2 to otrzymam takie kwadraty szybkości 

ER/m0 = c2+(VT)2/2K      ER  tam oznacza energię całkowitą  - a ER/m0  jest kwadratem szybkości całkowitej? Wypadkowej ...

- A może szybkość sygnału. Ale którego - chyba nie zamiast mojego galileuszowskiego VT+c ?  Może jakaś suma niegalileuszowska ... Może ta o której wspomniał Eine vel fizykomaniak, którą fizycy potrzebują do czteropędu, czterowektorowego, którą wykombinowali czterowektorami, czy jakoś tak ... - Zobacz jego komentarz.

piątek, 10 lutego 2017
Frankowicze przegrali - ponieśli straty

  - Ale gdyby wygrali to podzieliliby się z nami zyskiem?
  - Czy powinniśmy się składać także na tych co przegrali na giełdzie?

    Ale nie ukrywam, nie chciałbym być na ich miejscu.

czwartek, 09 lutego 2017
Andrzej, nie martw się, reszta też jest dobra

To znaczy, prawdziwe są paradoksy kinetyczne, wewnętrzne i zewnętrzne. Jedynie nie podoba mi się kontrakcja Einsteina, ale o tym piszę od zawsze, że Einstein sposób "pomiaru" długości wybrał absolutnie ad hoc, czyli dowolnie. - W roku 1987 przedstawiłem inne sposoby i pokazałem że każdy daje inne wyniki. Niekoniecznie l = l0 /γR . - Natomiast dylatacja jest prawdziwa - w oddziaływaniu elektromagnetycznym, czyli sygnałami eT (VT+c,-c) , długość okresu spoczynkowego T0 się wydłuża według wzoru

 

  gdzie K=1+βT      - dylatacja wewnętrzna


Prawdziwa jest też dylatacja zewnętrzna t = t0 ·γRT . Ale każdy paradoks zewnętrzny jest oczywistą pomyłką mierniczego i nimi nie będę się zajmował (a gdy jednak czasem, to o tym poinformuję).

W podobny sposób można rozwinąć każdy paradoks A=A0 ‚ΓR  gdzie czynnik ΓR jest zupełnie innym "czynnikiem Lorentza", który trzeba rozwinąć w dwuskładnikową sumę algebraiczną, w której jeden składnik musi być jedynką (składnik spoczynkowy) a drugi (składnik kinetyczny) funkcją klasycznej szybkości (dopplerowskiej) βT 

ΓR =1+f(βT)    gdzie dopplerowska szybkość βT = VT/c .

- Ale czy dylatacja wewnętrzna nie dotyczy źródła, tylko jego obrazu ... 

Pojęcie "dylatacja wewnętrzna" jest nowe - teraz je wprowadzam. - Robię to dlatego że pseudoeuklidesową STW Einsteina zbudowałem sposobem euklidesowym jako teorię paradoksów zewnętrznych, których miarą jest stosunek wzorów eR/eT pochodzących z dwóch różnych echolokalizacji (inne sygnały eR i eT) . Na przykład miarą (i definicją) dylatacji Einsteina jest stosunek tR/tT przy czym okazało się że ten stosunek jest równy pierwiastkowi ze stosunku współczynników Dopplera k1R/k2R pochodzących z echolokalizacji eR , który jest równy znanemu czynnikowi Lorentza γ , który ja oznaczam γR   Wobec tego t= tT·γ= tT·γRT . - Zobacz Nowe definicje.

- Jednoindeksowy, czyli wewnętrzny (czynnik Lorentza)
- dwuindeksowy, czyli stosunek jednoindeksowych czynników z dwóch rodzajów echolokalizacji.

Relatywistyczne wzory eR Einsteina są euklidesowe dla każdej echosondy której nie wieje wiatr (ośrodka unoszącego jej sygnały), czyli gdy VR=0. Ale to nie byłaby kinetyka ciał w ruchu. A moje wzory eT są euklidesowe tylko wtedy gdy wiatr nie wieje odbiornikowi echolokalizowanej cząstki i, następnie, odbiornikowi echosondy. - Okazało się że STW jest euklidesowa jako paraecholokalizacja eRT gdy:

Wiatr ośrodka w którym z szybkością c biegnie sygnał, unosi ten sygnał z szybkością VT+c  - VT jest szybkością wiatru względem echosondy, także elektromagnetycznej, czyli radaru. - "Także", bo każdy wzór jest euklidesowy we właściwych warunkach, w różnych mediach, w powietrzu, wodzie, w eterze ... Nie tylko wzory Einsteina, które, okazało się, nie są klasyczne w moim lokalnym eterze eT unoszącym odbiornik, czyli w którym odbiornik spoczywa, więziony "eteronami" (kwantami h) z wszystkich stron, z przodu i z tyłu, czyli kwantami h o szybkościach ±c (zobacz poniższy rysunek). - O tym mówią moje postulaty - nazwijmy je postulatami (i definicjami eteru) eT (VT+c,-c).

    Cząstka absorbuje i emituje ("odbija") foton, czyli jest odbiornikiem, który wzbudzony tym fotonem, jest nadajnikiem.


Trudno to zrozumieć, tę filologię, obecnie także często mi, dlatego też dokładniej nie będę tego tłumaczyć. Nie będę usiłował ... 
Może trzeba jeszcze coś zrozumieć, by to zrozumieć.

Może jeszcze będę usiłował, zrozumieć i przystępniej to napisać. - Bo jak wyjaśnić czym jest własny eter ±c wypełniający cały świat, wszechświat, który bezstratnie unosi cząstkę, w ruchu jednostajnym? Że ruch zmienny cząstki jest zmianą takiego jej eteru na inny taki eter, własny, cząstki, w którym, już inny sygnał, o innej szybkości ma szybkość c.

NieI muszą wystarczyć moje postulaty i nie może starczyć na nie rzut oka. Bo nie o światło ani fotony chodzi, ale o sygnały które mogą stać się fotonami dla danego (konkretnego) odbiornika, gdy uderzą w niego z szybkością c.

Wiatr Plancka kwantów h - które uderzają w obiekt (w masę m cząstki) z szybkością c.
Z częstością ν. Czyli z energią E=hν = mc2. Eter własny ±c , z wszystkich stron ...
- Uwaga. - Gdy trzeba i na wszelki wypadek, wzór na energię "hani" pisz tak: E=nhν . 

Zdaje mi się, że Larmor by to zrozumiał, bo już w 1900 roku napisał że światło jako fala rozchodzi się ze stałą prędkością względem nieruchomego ośrodka, jednak przy przejściu do innego ośrodka, poruszającego się względem pierwszego, ono znów porusza się ze stałą prędkością, ale już względem drugiego ośrodka.". - Ja bym powiedział tylko że nie względem nieruchomego ośrodka, ale że w innym eterze, który więzi i unosi nieruchomą (w nim) cząstkę kwantami h. Że cząstka nie wlecze swego lokalnego eteru, ale odwrotnie, że eter, własny, unosi cząstkę. Ale - i może to jest najważniejsze - że nie światło ale foton, pojedynczy, zmienia prędkość w zderzeniu z inną cząstką.

Uwaga. - Pisząc o szybkości fotonu mam na myśli szybkość sygnału który uderzając cząstkę z szybkością c stanie się jej fotonem - bo nie ma fotonów w locie. 


Tę notkę napisałem jako kompendium, czyli jako ściągę, pomoc dla tych którzy już to znają. A pisałem to cały dzień, bez przerwy. Bo to jest wielki bałagan. Trochę także dlatego, że STW Einsteina uczyniłem jedną z paraecholokalizacji (?) które omawiam w pracy FIZYKI GALILEUSZOWSKIE, co teraz rozumiem jako Echolokalizacje galileuszowskie, bo to już nic nadzwyczajnego. To już euklidesowe.

Tę notkę dzisiaj zobaczyło 33 zabłądzonych włóczęgów - czyli jest coraz gorzej. - Dlatego teraz zatrudniłem hostessę.
- Ale akty Zinaidy Serebriakowej są jeszcze lepsze.

środa, 08 lutego 2017
Obenie tak się zaczynają moje witryny WWW

Na razie tak to wygląda, bo jestem już tym zmęczony.

Naprawdę cieszę się że nie obaliłem STW Einsteina, bo nie po to się nią zająłem - naprawdę chciałem tylko zrozumieć mechanikę - fizykę! - relatywis­tycznych paradoksów. W ich istnienie ani w ich nieeuklidesowość nie wątpiłem, . Zwątpiłem dopiero później, gdy znalazłem sposób na zbudowanie STW Einsteina sposobem euklidesowym, galileuszowskim. Wtedy z STW zacząłem pokpiwać, nazwałem ją paraecholokalizacją eRT bo rzeczywiście zbudowałem ją dzieląc wzory wyprowadzone z eklidesowego modelu echolokalizacji eR zbudowanego sygnałami Einsteina c,-c , przez wzory wyprowadzone z modelu echolokalizacji eT zbudowanego moimi galileuszowskimi sygnałami VT+c,-c. I ta metoda pozwoliła STW Einsteina rozszerzyć na tachiony, dzięki czemu pojawiła się w niej antymateria, jako antyobrazy nadsygnalnej materii. - To wszystko w prosty, euklidesowy sposób objaśniam zwięźle w mojej witrynie WWW do której prowadzi link http://www.smsnet.pl (jej kopia jest w http://www.fizyka-fg.za.pl). Ale w tej, już leciwej witrynie, STW jest traktowana jako paraechookalizacja, demaskująca błąd Einsteina. Teraz mi się zdaje, że może niesłusznie.

Chciałem zrozumieć kinematykę STW a zrozumiałem dynamikę - bo nią jest powyższy wzór. I nie udaję że to ja ją zbudowałem, przyznaję że zrobił ją Einstein a ja, twierdzę tym razem poważnie, tylko ją poprawiłem. - Już zdawało mi się że zrozumiałem mechanikę relatywistycznych paradoksów, a może tak jest ale jeszcze tego nie widzę, z mojej teorii tego nie wysupłałem. Nie potrafię sformułować. - Tyle na dzień dzisiejszy. Ale w ogóle może streszczę moją teorię, bo niedługo zniknie to co w Internecie napisałem. Bo na przykład w maju skończy się promocja na Internet, czyli będę mógł bezkarnie nie przedłużyć umowy z sosnowiecką firmą SMSNET, w której tkwi wspomniana moja witryna WWW, czyli zniknie. A moich blogów nie potrafię kopiować na mój dysk - bo HTTrack już tego nie potrafi. Czyli jak w bloxowisku coś rypnie, to moje bloxy zginą bezpowrotnie. I w ogóle ...

PS 10 luty 2017.
    Już rozumiem więcej, ale pozostawiam ten nowy początek mojej witryny WWW bo jej "reszta" jest bardzo przestarzała.

Nie chcę się martwić tym że wyrzuciłem za dużo książek

Nawet wszystkie słowniki języka polskiego, nawet Jodłowkiegiego i Taszyckiego, a miałem ich kilka, z różnych lat. - I, można powiedzieć, zabytek Podręczny słownik języka polskiego, M.Arcta 1939 (wyd.1958). - I wszystkie encyklopedie "filologiczne" (ogólne). Bo kilka fachowych zostawiłem - ale 3-tomową wielką encyklopedię fizyki wyrzuciłem świadomie. Także wykłady Feynmana i im podobne seriale. Praktycznie całą fizykę i matematykę (także "wielką bibliotekę" MM), kilkaset książek.
    Ale pocieszam się tym, że gdybym nie wyrzucił, to bym do końca zgłupiał. Tak samo jak gdybym oglądał telewizję. - Ale trochę żal ...
    - Czyli moje spisy książek są już nieaktualne, na przykład ten.

    Może ja jeszcze potrafię myśleć, ale już nie potrafię się zmusić do myślenia. Nie tylko do poszukiwania nowych modeli i wzorów, ale nawet do przekształcania wzorów już istniejących, czyli w ogóle. - Gdyby nie bolące biodra to bym w mieszkaniu nie siedział, bym spotykał dawnych znajomych i poznawał nowych ... - Nie, to niemożliwe, bo ja nie poznaję ludzi, nie zapamiętuję. - Latem byłem bardzo towarzyski, całe dnie spędzałem w śródmieściu (w okolicach rynku) i rozmawiałem. Ale co z tego, następnego dnia nie wiem z kim. - A nawet gorzej - długo rozmawiałem z gościem a potem, po kilkunastu minutach, znów go spotkałem ale nie poznałem. - Ale to nie chamstwo, ale agnozja. Bo nie tylko prozopagnozja.
    No to może bym nie wychodził, ale coś robił w mieszkaniu. - Ale lewy bark nie pozwala mi dźwignąć lewą dłoń wyżej barku, bo bark wtedy boli. I gdy lewą ręką chcę sięgnąć papierek z podłogi. Boli także z innych powodów.
    Lubię rozmawiać z ludźmi ale z nieznajomymi, z naprawdę nieznajomymi, bo ci z którymi już rozmawiałem, a potem ich nie rozpoznałem, się obrażają. Także sprzedawczynie u których kilka razy w tygodniu kupuję, ale na ulicy ich nie poznaję. Nie uśmiechnę się do nich, nie pozdrowię. - Najlepiej by było gdybym z mieszkania nie musiał wychodzić. Cały dzień bym oglądał telewizję. - Pamiętam że to lubiłem.
    Ale to nie jest fizyka. - I nie samymi kierkami człowiek żyje.

wtorek, 07 lutego 2017
Fizyka klasyczna

   to jednocześnie fizyka euklidesowa, galileuszowska, a nie pseudoeuklidesowa, lorentzowska (Einsteina).

1. euklidesowa, znaczy że czasoprzestrzeń ma metrykę Pitagorasa, że jest tak jak widać, bez renormalizacji;
   galileuszowska - jej wzory transformują po galileuszowsku, czyli szybkości sumują się algebraicznie.

2. pseudoeuklidesowa, znaczy że czasoprzestrzeń ma metrykę Minkowskiego;
   lorentzowska  - jej wzory transformują po larmorowsku, czyli szybkości sumują się po einsteinowsku.

To warto wiedzieć, że nie wszystko jest z jednego kotła, czyli eintopf.

Poza tym fizyka może być analogowa albo kwantowa, dyskretna.

- Fizyka czy świat ?

Z powyższego wynika, że fizyka klasyczna królowała do 1905 roku, czyli że fizyka współczesna nie jest klasyczna. 
Fizyka klasyczna i STW Einsteina, z jego wzorami, mają tylko tyle wspólnego, że są płaskie, prostoliniowe. Bo wzory Einsteina nie są euklidesowe ani galileuszowskie.
    - A moje wzory ? ...

Klasyczne, znaczy euklidesowe.
STW Einsteina dopiero teraz stała się klasyczną.

A z polityki polecam artykuł Czego-Angela-Merkel-może-uczyć-się-od-Polski. - I koniecznie kliknij tam (albo już tu) link Dziś wieczorem" z 22.05.15. a dowiesz się do jakiego chamstwa zdolna jest "demokratyczna" PO-dziennikarka "pani" Knadla. I o klasie naszego Prezydenta Andrzeja Dudy. Że jest On niezwyciężony. Bo jest odważny i uczciwy.

Bezczelne są tylko chamy bezkarne. Tylko wtedy chamy prowokują.


A potem z lokalnej radiostacji ZACHÓD dowiedziałem się, że Papusza mieszkała w Żaganiu, gdy w roku 1953 ich tabor zakończył wędrówkę (druga część taboru osiedliła się w Nowej Soli). Dobrowolnie, bo wtedy nie było takiego przymusu. A 10 lat później przeprowadzili się do Gorzowa. A w 1987 umarła tam gdzie ja 51 lat wcześniej się urodziłem, w Inowrocławiu. - Cieszę się z tego, gdy, mieszkam z duchami nieprzeciętnych ludzi. Bardzo chciałbym, póki co, mieszkać z takimi żywymi.

Pamiętam jak Cyganie osiedlili się w Kożuchowie, ale zdaje mi się że obowiązkowo, czyli że to było później. A po Solidarnościowym przewrocie (?) zajęli się handlem "zagranicznym" i szybko się bogacili. Chodzili w eleganckich ciuchach, śliczne dziewczyny, i jeździli eleganckimi samochodami. Ale mieszkali nadal w niezbyt eleganckich mieszkaniach. Chyba w tych, które przed laty im przyznano. - Dwóch chłopaków zdradziło mi kilka cygańskich słów, oczywiście "brzydkich" - gdy na dworcu w Nowej Soli powiedziałem jedno z nich, na próbę, gdy przechodzili obok Cyganie i Cyganki, to mężczyźni chcieli mnie pobyć. A raczej, na pewno, tak mnie postraszyli. - Pamiętam to słowo, tylko je.

"Jak pięknie wpatrzeć się w toń rzeki i powiedzieć jej wszystko." - powiedziała Papusza. - Za to ją kocham.

Cała Polska kocha Sławę Przybylską

Bardzo miłe i ciekawe



Pamiętasz była jesień

Tagi: muzyka
00:01, fg2002
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 lutego 2017
Einstein zbudował STW niewłaściwymi sygnałami

- Ale dlaczego jego relatywistyczne wzory eR pozwalają budować akceleratory i inne działające urządzenia, mimo że dla dużych szybkości wzory te dostarczają paradoksalne wyniki?

- Bo wzory Einsteina są paradoksalne, relatywistyczne, bo pseudoeuklidesowe, ale dają prawdziwe, klasyczne, euklidesowe, wyniki. - Moje neorelatywistyczne wzory są klasyczne, euklidesowe, a dają te same klasyczne, euklidesowe wyniki, czyli moje wzory nie są paradoksalne.

Einstein swoje połówkowe, relatywistyczne wzory na współrzędne wyprowadził z niewłaściwego modelu, zbudowanego niewłaściwymi sygnałami c,-c czyli zawsze c. A potem kombinował by ocalić choć trochę zdrowego rozsądku. Bo na przykład ze współrzędnych obliczonych jego wzorami otrzymał dwa różne współczynniki Dopplera k1R = K·γR  oraz  k2R=K/γR .  Czyli inny w tę i inny z powrotem - w pustce. - Więc je uśrednił, geometrycznie - dzięki temu otrzymał taki współczynnik Dopplera jak trzeba, czyli klasyczny, czyli K.

 

    Wiem, że powinienem moją fg napisać od nowa, bo prawie wszystkie wcześniejsze moje teksty wprowadzają czytelnika w błąd, bo wynika z nich że nadal jestem obalaczem STW Einsteina a ja jestem już jej gorącym orędownikiem, bronię jej - uważam że ją obroniłem - moją obecną interpretacją. Której jednak by nie było gdybym w roku 1986 w pracy Czy radar źle mierzy ? nie zbudował - euklidesowo! - całej kinematyki Einsteina, dzięki czemu podałem tam wzór



ten wzór naprawdę zmienia nasz pogląd na świat, to nowa droga


STW Einsteina należy do największych osiągnięć XX wieku.

A jego energia spoczynkowa, należy do największych osiągnięć ludzkości.

Tak mi wyszło. - To udowodniłem.
Moimi euklidesowymi diagramami i neorelatywistycznymi (dopplerowskimi) wzorami.
Dlatego umilkli wszyscy - ortodoksyjni fizycy, obrońcy STW Einsteina, i jej obalacze.

Ale ostatnie człony poniższych wzorów proponuję odrzucić

 
To są wzory z 1986 roku - obecnie piszę K zamiast k. Poza tym teraz indeksy górne są dolnymi, i odwrotnie. 

Ale te ostatnie człony powyższych wzorów (relatywistyczne - z Einsteina relatywistyczną szybkością βR) zamiast odrzucać lepiej przekształcić w neorelatywistyczne - z klasyczną szybkością βT = K-1. Poza tym trzeba "uklasycznić" relatywistyczne współrzędne t,x (z odpowiednimi indeksami). - Może ułatwią to moje następne wzory:

relatywistyczny paradoks szybkości

 

relatywistyczny paradoks współrzędnej przestrzennej
- to nie jest kontrakcja Einsteina !

      różne postacie 
      mojej tożsamości
      Einsteina czynnika
      Lorentza

 

    Ale mój neorelatywistyczny wzór na relatywistyczną energię Einsteina, jest pewny. I dwa rodzaje paradoksów, wewnętrzny i zewnętrzny, bo na pewno są dwa rodzaje czynników Lorentza. Ale częstotliwość ν to częstotliwość z jaką uderzają w ścianę kolejne ziarna grochu, kwanty h ... - Tu już nie jestem taki pewny. - Nad interpretacją trzeba jeszcze popracować. A ja najlepsze lata mam już za sobą ...
    To normalne że człowiek błądzi, i że przeważnie. Kilka lat błądziłem, aż w roku 1986 trafiłem, i już z nieprawdopodobną lekkością, pseudoeuklidesową STW Einsteina zbudowałem sposobem euklidesowym. To był straszliwy cios w "relatywistyczność" STW Einsteina. Bo to co można zbudować euklidesowo, nie może być nieeuklidesowe. Czyli musi mieć wyobrażalny! model mechaniczny, a nie tylko "matematyczny". - Od owego roku 1986 STW Einsteina ma taki model, który można nie tylko narysować jako ortonormalne diagramy czasoprzestrzenne, ale także które można zrealizować technicznie. Oto jeden z nich:



Zobacz jak to działa. Bo ja mam już tego dość.
Bo na taki obrazek nie wystarczy rzucić okiem.


PS. - Ta notka powstała z połączenia 2 notek, ale podczas ich łączenia w bloxowisku działy się takie cuda typu "Coś się zacięło", że teraz jeszcze bardziej to jest nie tak- Ale to nie moja wina. - Ten blog zamienia się w śmietnik. A bloxowisko też już jest nienaprawialne.

Także poniższy tekst jest wątpliwy, ale zachowuję go tu bo zawiera ciekawy pomysł, który może godny uwagi. Nie wszystko w nim wątpliwe, bo na przykład źródła oddziaływają swoim obrazami. - Ale to nie jest mój nowy pomysł. I innych.

- Bo wzory Einsteina są paradoksalne (niewłaściwe) dla źródeł - właściwe są dla ich obrazów, "paczek falowych", a to nimi źródła oddziaływają z innymi odległymi źródłami, rozpędzają cząstki w akceleratorach.

_____________________________________________
 Nie, to jeszcze nie tak. 
    Bo masą m0 jest spoczynkowa masa garści grochu, a nie jego obrazu. Energia kinetyczna jest energią którą groch traci podczas uderzenia w ścianę. Energia spoczynkowa nie bierze w tym udziału - ona jest energią wybuchu, ujawnia się podczas eksplozji, grochu. Albo granatów. - Trochę to zabawne ... 
    Poza tym E=hν jest kwantem energii - energią całkowitą jednego kwantu, a nie jakiejś masy m będącą większej ilości kwantów, jakiejś n ...  czyli E=n·hν



Tylko przypadkiem jest to, że te same wzory Einsteina liczą paradoksy wewnętrzne i zewnętrzne (obrazowe i źródłowe?) - stało się tak dlatego, że wewnętrzny czynnik Lorentza γR (jednoindeksowy) i zewnętrzny czynnik Lorentza γRT (dwuindeksowy) są identyczne, czyli γR = γRT =γ  - zobacz definicje. - Ale Einstein i fizycy współcześni o tym nie wiedzieli. 
    Uwaga. - Te definicje i prawie wszystkie moje teksty o STW pochodzą "z epoki" w której uważałem że piszę euklidesową interpretację relatywistycznych paradoksów zewnętrznych - ogromne znaczenie paradoksów wewnętrznych dostrzegłem dopiero kilka miesięcy temu. Zdaje mi się że podczas pisania notki Fizyka-relatywistyczna-jest-fizyką-klasyczną-poprawioną-klasycznym-współczynnikiem Dopplera K. - Potwierdza to następna notka Moje-nowe-spojrzenie-na-STW-Einsteina

Czy wiesz że

   już mnie tu niema? - Tutaj jeszcze jestem, w pierwszej dziesiątce.

Czy wiesz że nie tylko nikt nie ośmiesza mojego wzoru

 

ale o nim nikt nie pisnął nawet słowa. Jakby go nie było. A kiedyś bez przerwy się z moich wzorów śmiano.
- Teraz tylko profesor fizyki PAN Eine vel fizykomaniak itp.

Ale jeszcze bardziej zignorowano wzór

 

- Wtedy fizycy całkiem ucichli. Jakby ich nie było.


Oba wzory liczą relatywistyczną energię tej samej masy m0 która w drugim wzorze jest uwikłana - można ją obliczyć wzorem podanym na tym rysunku. - Na tym obrazku przy m oraz ν należy dopisać dolny indeks zero. Oraz n - także w ostatnim wzorze (powinno być nh).
- A w ogóle to zalecam ostrożność - na razie zrezygnujmy ze wzoru m = m0·γR - uzasadniam to w notce Czy m jest inną masą.

- Czy n obliczone z równania nhν=mc2 jest ilością kwantów h w masie m ?
- A może ilością kwantów h (elementów próżni) uderzających w masę m w jednym okresie T ?

czwartek, 02 lutego 2017
Pałac Kultury i Nauki jest najpiękniejszym budynkiem w Warszawie







http://dekoratorium.com/styl-zycia/strefa-wiedzy/palac-kultury-i-nauki-w-warszawie/





powiększ - zoom
Zobacz także to i to i wszystko.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 137