__ Logika to rozum najpłytszy, posiadają go nawet maszyny.
Tagi

„Pod tą wszechstronnością kryje się pustka,
brak sympatii do czegokolwiek.”

I.I.Obłomow


A fizyka nie może być stekiem formuł nie do pojęcia, algorytmami
dla liczydeł.
Ani paradoksalna.

.



Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


===
Skopiuj CSS
piątek, 22 maja 2015
Dlaczego Einstein przyjął I postulat

Czyli dlaczego zastrzegł by Prawa przyrody we wszystkich inercjalnych układach odniesienia miały tę samą postać ?!

Bo bez tego postulatu jego fizyka mogłaby być dowolna. Zwłaszcza że jego II postulat niczego nie definiuje a tylko dopuszcza "jakiś inny sens". A nawet dowolne sensy. - W mojej Fizyce dla współczesnych Pań napisałem o tym tak:

Gdy nie aż tak ludzka jest inteligencja naszego Świata i nie aż tak zwyczajny jest jego sens, to naprawdę jest on z zasady niewyobrażalny i wtedy wszystko jest możliwe. - Wtedy, zamiast np. jak  Einstein, postulować jedność Praw (przez co wyszły różne „światy własne”), można by zapostulować np. odwrotnie - jedność Świata (wyjdą  „własne prawa natury”*; każdy miałby swoje - jak  teraz świat). - Można by też jakoś inaczej, np. jakoś po połowie (wtedy też wszystko by się zgadzało).
____________________________________
* Tę możliwość Einstein wykluczył swoim pierwszym postulatem, bo bez niego jego fizyka mogłaby być jeszcze śmieszniejsza.


    A napisałem to, bo wcześniej napisałem tam tak:

Co dokładnie Einstein powiedział w swoich postulatach przedstawiam na stronie Postulaty Einsteina, a jak jeszcze dokładniej należy rozumieć drugi z tych postulatów przedstawię teraz. Mianowicie że absolutna jest szybkość światła i ono samo, a ściślej że jeden i ten sam foton jest fotonem dla wszystkich - bo ma on jedną i tę samą szybkość c  względem wszystkiego. - I względem ulicy i względem spacerujących po niej przechodniów i względem pędzących nią samochodów a nawet względem wszystkich tramwajów w każdym mieście. - Jeden i ten sam. Foton jeszcze w locie. Który fotonem jeszcze nie jest - dla nikogo.

I mówił że radary A i B (zobacz  Trzy obiekty, diagram b) takim absolutnym fotonem lokalizują jedno i to samo  absolutne zdarzenie C, które jednak jest inne dla każdego. - Też absolutnie. - Bo dla każdego jest ono - „w  pewnym sensie” - w dla każdego innym, w tylko jego „świecie własnym”  (w takich prywatnych czasoprzestrzeniach). - Oczywiście „w jakimś zupełnie innym sensie”. Jakoś...

    Ta notka ma związek z notką życzliwego mi Obalacza, o której wspomniałem niżej, w poprzedniej notce.

Wróciłem do Salonu

    Godzinę temu. - Zobacz. - Czyli nie tylko wirusy. - Może mam być przedwyborczą sensacją?
    No i te znaki - teraz zauważyłem również że mam na pulpicie poprzestawiane ikony. - Czy to ostrzeżenie? Ktoś informuje że może wszystko w moim komputerze? I może nie tylko?
    Eskaluje czyjaś wściekłość. - Ale czy ten ktoś osiągnie cel udając idiotę?
    Ale dziękuję i za to. Bo mam nadzieję że ten nowy Salonowy blog będzie tylko o mnie.

    Nie, nie zrozumiałem zalinkowanej tu notki Obalacza - ona nie o mnie, lecz o Einem, fizykomaniaku, Świetlistym Posłańcu, o jego "notce z obrazka". - Tym bardziej Obalaczowi dziękuję.
    Myślałem że autor tej notki udaje idiotę, a on po prostu napisał o idiocie. Go tam cytuje i komentuje. - Ja, niestety, nie mogę mu tam za to podziękować, bo w Salonie mam szlaban, czyli bane - nie mam tam dostępu.
    - Ale może ten nowy Salonowy blog będzie jednak o mnie, bo to ja jestem obalaczem. - Dziękuję także za podanie tam linków do moich notek.

PS. - To poprzestawienie ikon można wytłumaczyć inaczej - podczas walki z zagrożeniami wszedłem w tryb roboczy a wtedy maleje rozdzielczość, co oznacza że wszystko się powiększa, także ikony - one nie mieszczą się wtedy w normalnym ordynku i muszą się poprzesuwać.
    I może tak było, ale trochę dramatyzmu w każdej notce powinno być, trochę z Bonda. - Poza tym wszystko jest prawdą.
    Ale z prawdą też jest tak jak z tymi okrętami: jest prawda, są półprawdy, albo w ogóle prawdy nie ma. Czyli, jak powiedział górol ksiądz Tischner: Są trzy prawdy: świnto prowda, tys prowda i gówno prowda. Za przeproszeniem.
    A jeszcze gorzej jest przed wyborami.

Na zakończenie podaję link do notki Einego, którą Obalacz u siebie pokazał na obrazku i tam ją omawia: 
http://swietlistyposlaniec.blox.pl/2015/05/Ajnstein-ze-Sosnowca-jest-wiekszy-od-AEinsteina.html
i informuję że linki do wszystkich notek które Eine mi poświęca, są w mojej notce Eine-napisal-naprawdę-ciekawy-artykul-o-magnetyzmie.

czwartek, 21 maja 2015
Nie jestem zadowolony z Nortona Internet Security bo jest nieintuicyjny

    A ?arówka APOLO 60 W, wstrząsoodporna, sczerniała i zgasła po kilku dniach, w łazience, zamiast po 1000 godzinach. Poza tym deszcz d?d?y (dżdży) a w bloxowisku nie ma polskich liter.
    A ponieważ mój komputer od dłuższego czasu jest dziwny to w nocy dok?adnie skanowa?em go Nortonem. Mówiąc dokładniej, ustawiłem by po skończeniu skanowania przeszedł w hibernację i po kilku minutach poszedłem spać - Norton na bie??co (bieżąco) informował że już wykrył i usunął 36 zagrożeń. - Zbudziłem się po około 6 h i jakimś cudem dowiedziałem się że skanował około 2 h , czyli już dawno powinien hibernować, a on, monitor, świecił całym blaskiem i cichutko szumiały wentylatory. A potem zauważyłem ?e znikły moje wszystkie ustawienia, może nawet w Nortonie. Ale najbardziej mnie martwi to, ?e nie potrafię dotrzeć do wyników skanowania - czasem, nie wiem dlaczego, mi się to udawało, ale teraz nie. Wobec tego nie wiem jakie to były zagrożenia i czy nie było ich więcej (niż 36).
    Nie, nie ma sensu pisa? z tak? ortografi? (z taka ortografia).

    Blox.pl tu si? dobrze pisze. - ?ó??, znaczy się, żółć, człowieka zalewa.

- A pozytywy? - Powstala sejmowa Komisja Polityki Senioralnej. Nowy produkt obozu władzy. I miejsca [jego] pracy i wypoczynku. Dlatego znów o jelitach piszę w samych superlewatywach.
    Jeśli się nie mylę, Mickiewicz Świteziankę wyprodukował polskimi znakami. Dlatego tutaj już je przywróciłem (z drobnymi wyjątkami), bo już można a same się nie przywrócą. Znaczy się, wyreprodukują
    Już nawet ten co pierdzi w stołek, produkuje.

PS. - Ale nie wiem ... bo na przykład teraz (godz. 18:45) pojawił się ten obrazek:
Czyli Norton nie pierdzi ... (za przeproszeniem).
A wiem, odczuwam, że obecnie jestem natarczywie atakowany, na różne sposoby. Na przykład otrzymuję propozycje do kliknięcia. Także powiadomienia o podejrzanych aktualizacjach, a gdy kliknę że OK to zaczyna się intensywna praca dysku, jakby ktoś nie aktualizował ale instalował mi dodatkowy system. Wtedy odłączam komputer od prądu.
- Poza tym już trafiam bezbłędnie do Historii odkrytych i unieszkodliwionych zagrożeń - trzeba wejść do Zaawansowane. - Ale nadal uważam, że po każdym skanowaniu, a przynajmniej po dokładnym, powinien zostać wyprodukowany (!!!) raport i, w bardzo widocznym miejscu, link do niego.

Nuclear Exploit Kit Download 4  to jeden z najgroźniejszych wirusów - zobacz. - To zagrożenie bardzo! wysokie. Ale Norton zablokował i kłopot spadł z (mojej) głowy. - A w Historii Norton poinformował że zaatakował mnie komputer 62.76.189.47, 80 i podał jego dokładny adres oraz adres mojego komputera, jako Adres docelowy, i jeszcze coś.
    Czyli może jednak pozostanę przy Nortonie ... Zaczął mi się podobać. Coraz bardziej jestem zadowolony.

Ten atak pochodzi z Moskwy, z Instytutu Kurczatowa.

Ale jasne że nie warto być nieskończenie ostrożny. Tego nie jest warta moja fizyka ani te miliony które mam w rozlicznych bankach (nawet nie wiem w których - jeśli ktoś je znajdzie, może się ze mną podzielić).

środa, 20 maja 2015
W gazecie wyborczej zaczęła się przedwyborcza awaria

Bo gdy kliknę link http://forum.gazeta.pl/forum/w-8-157524800--W_sprawie_usterki_Cos_sie_zacielo_.html to zamiast mojego wątku na Forum o Blox.pl pojawiają się te inteligentne twarze


Przedwyborcze całuski.

  PS. - O tym drugim Google informuje tylko, że już jest na faceboku.

- A o mnie? - Co Google pisze o mnie?
Przy okazji sprawdziłem i okazało się że o mnie piszą nawet w Salonie 24, czyli "w otoczeniu" Einego. Na przykład:

"O co tu pytać? Podstawowe wzory STW można wyprowadzić euklidesowo (normalnie), bo zrobił to jakiś czas temu Zbigniew Trando. Nie da się zrobić tylko jednej rzeczy -- ujednolicić (jakiejkolwiek!) prędkości względem wszystkich układów odniesienia, bo jest to matematycznie niewykonalne. Dlatego fizycy mówiąc o dowolnymukładzie inercjalnym muszą się co chwila podpierać rozmaitymi zastrzeżeniami, w rodzaju -- nie da się związać układu odniesienia z fotonem, albo -- ograniczenie maksymalnej prędkości może dotyczyć tylko sygnału niosącego informację (przy czym tu już nie wnika się, w jakim układzie odniesienia ta informacja miałaby być przenoszona)."
    R-I   22.08.2014 11:13

mc2.jpgŁadnie, ale nie "podstawowe wzory", bo wszystkie, a nawet więcej, bo także tachionowe. I na przykład ten neoklasycznie piękny mój wzór na relatywistyczną energię Einsteina.

wtorek, 19 maja 2015
Czy można być mobilnym romantykiem

   Czyli jak można człowieka jeszcze bardziej zwolnić od myślenia.

   Wystarczy osaczyć go coraz bardziej skomplikowanymi gadżetami
   jeszcze bardziej podłączyć go do prądu.

   Mobilny znaczy nie zagrzewaj miejsca, bądź ciągle w drodze, zawsze z gadżetami.

   To wymyśliłem gdy byłem daleko od prądu a po powrocie do miejsca zameldowania zauważyłem że można więcej. Bo TAURON właśnie przysłał mi wypasioną kopertę z 7 papierami formatu A4, przeważnie prawie pustymi ale za to z coraz mniejszymi znakami drukarskimi - już najmocniejsze okulary + lupa nie wystarczą. A w tych papierach najwięcej jest o nieustającej trosce, z której to powodu zmienili konto bankowe i numer ewidencyjny klienta. - Już tyle tych numerów i haseł, że nie zapamiętasz - najlepiej wytatuować je na przedramionach. - A że mam także u nich numer, nie wiedziałem.
   Zmieniamy się dla Ciebie - napisali. - Wprowadzamy innowacyjne rozwiązania.
   Czy aby ta innowacyjna rozwiązłość nie jest już za duża? I czy tych "usług" i "produktów" nie jest już za dużo? - Już nawet banki produkują.
   A będzie jeszcze gorzej, bo dzięki nowemu systemowi będziemy mogli płacić TAURON-owi przez ten system, zamiast wprost do banku, jak teraz. I będziemy mieli dostęp do e-sklepu. A gdy wypełnię ankietę to będą mogli przygotować ofertę spełniającą moje oczekiwania. Może nawet dowiem się co ja od nich oczekuję, oprócz prądu.

   Kiedyś człowiek w czas wolny zamyślił się, pomyślał, a teraz ogłupia się, podnieca, gadżetami. Duszę okradziono z czasu.
   Ja wierzę w istnienie duszy, ale nie wierzę w to że ona wraz z ciałem nie umiera. - Dusza to życie, a "Życie jest formą istnienia białka". To naprawdę truizm.

sobota, 16 maja 2015
"Międzynarodówka"

  jako kołysanka.

  Oraz Gdy naród do boju - też radosne pląsy.

  - To wykastrowane aranżacje. Pieśni biesiadne, dziękczynne.

  Wykastrowano także tekst, odrzucając na przykład zwrotkę z tymi słowami:

Rząd nas uciska, kłamią prawa,
Podatków brzemię ciąży nam,
I z praw się naszych naigrawa
Ten, co z bezprawia żyje sam.

    Zobacz całość.

 

To nieprawda że będzie bój ostatni. Że wygrają wszyscy.
Ale próbować trzeba.
- Ja już o tym pisałem i zapomniałem.

piątek, 15 maja 2015
Dr. Andrzej Dragan bagatelizuje trudności

    A innym razem nie. Bo na przykład w deltami.edu.pl napisał że STW Einsteina jest najprostszą teorią znaną fizyce. Że jest niemal równoważna zasadzie względności Galileusza. Zaś w swojej Nstw.pdf wspomina o sporych trudnościach pojęciowych STW. Czyli jest za a nawet przeciw.
    To człowiek bardzo zadowolony. Taka natura Draganów i Szymachów, triumfalne dreptanie w klapkach na oczach. - Oni twierdzą że szklanka jest pełna. Że Einstein wyjaśnił wynik eksperymentu Michelsona-Morleya a ja uważam że go zacytował.*

    Pogodzeni z życiem nie wnoszą do niego niczego nowego.


PS. - Czy to co jest najprostsze może być prawie tak proste jak coś innego, a nie bardziej ?

- Czy fizyk który nie rozumie dlaczego niektórzy fizycy nie rozumieją STW Einsteina, rozumie więcej niż oni ?
- Czy nie byłoby lepiej gdyby wszyscy którzy nie muszą rozumieć zajęli się polityką? Albo samym fotografowaniem ?
   Jak na przykład prof. Eine - on już zdecydowanie przeszedł na teologię.**

- Czy wierzysz w bajki ?

__________________________________________
*  "Każdy promień światła rozchodzi się w układzie „spoczynkowym” ze stałą prędkością c, niezależnie od tego, czy jest emitowany przez ciało będące w spoczynku czy w ruchu." - Tak brzmi słynny drugi postulat Einsteina. - Jest to wyjaśnienie, czy cytat? - Dodam, że tak Michelson skomentował wynik swego eksperymentu - Einstein tylko go powtórzył, nie wyjaśniając dlaczego tak jest, jak to fizycznie jest możliwe. - Takie "wyjaśnienie" wystarcza tylko Draganom i Szymachom, filologom, ale nie fizykom. - Ja, moimi postulatami, poszedłem krok dalej, mniej filologiczny bo już kinematyczny. Dynamiczna tajemnica tkwi w strukturze próżni, w jeszcze nieznanym mechanicznym jej modelu.

    Ale ten postulat jest bardzo nieprecyzyjny, nawet gdy "promień światła" zastąpimy (punktowym) "fotonem" - bo definiuje tylko jego szybkość w układzie odbiornika (c=constans) a nie definiuje jego szybkości w układzie źródła. To Einstein uczynił dopiero w definicji swej jednoczesności. Niestety uczynił to wadliwie, że szybkość tego fotonu także w układzie źródła zawsze jest c=constans. A to nie jest po galileuszowsku, to byłby cud, czyli nie po Bożemu. Bo to, mówiąc po mojemu, jest eR a powinno być eT. - Zobacz.
    Można powiedzieć, że ten nieprecyzyjny postulat dopuszcza moje postulaty - wyklucza je dopiero Einsteina jednoczesność, relatywistyczna.

    A nie na temat dodam, że nie dziwi to że energia ruchomej masy jest większa od jej energii spoczynkowej - jest większa o energię kinetyczną. Zdziwiło jednak to dlaczego jest większa relatywistycznie (po Einsteinowsku) a nie klasycznie. - To wyjaśnia ten wzór

mc2.jpg

 

jest to moje neoklasyczne rozwinięcie słynnego wzoru E=mc2
ale liczy te same wyniki, co znane rozwinięcia Einsteina.

** 

 Eine dał głos, teolog świetlisty posłaniec.

Ale dlaczego Eine milczy o powyższym wzorze. I całe jego elokwentne "otoczenie", korporacja epigonów.

Przypominam że dnia 2008/07/26 o godz. 16:27:44 w komentarzu do mojej notki A-jesli-chodzi-o-Eine napisał: "obiecuję że w moim otoczeniu nie będzie nawet wzmianki o jakiejkowiek pana pracach". - I jako Eine obietnicy prawie dotrzymał, jednak rozplugawił się jako niewybrednie agresywne animalse-anonymouse, wśród których fizykomaniak świetlisty posłaniec może uchodzić za dżentelmena. I już tylko on został. Szkoda.

czwartek, 14 maja 2015
Czy cząstka może interferować sama z sobą

    To znaczy jej obrazy - bo na przykład nie widzisz samochodu, widzisz jego obrazy. Samochód "zobaczysz" dopiero wtedy gdy w ciebie uderzy - wtedy on do ciebie dotrze, a nie tylko jego obrazy.
    A do szukania odpowiedzi na postawione pytanie niech zachęci cię strona Echolokalizacje obiektów pod- i nadsygnalnych, w mojej witrynie WWW (ale podobne notki są także w tym blogu i na przykład w fizyka.blox).

    Antyobrazy to też obrazy cząstek (nie antycząstek - czegoś takiego nie ma!). Albo całego samolotu - go słyszymy obrazem akustycznym, a gdy leci naddźwiękowo, to obrazem i antyobrazem. - Antycząstka to tylko skrót językowy, jak np. "polskie obozy zagłady" (to skrót żydowski).

    Fizyka jest przede wszystkim fizyką obrazów. Fizyka sygnałów skończenie szybkich, obrazów nienatychmiastowych.
    Oddziaływanie na odległość odbywa się przez próżnię. Obrazy są jej zaburzeniem. - Przez próżnię (eter?) a nie przez pustkę! - Podobnie jak przez powietrze, wodę i inne przewodniki (ośrodki).

środa, 13 maja 2015
Szkoda że nie umiem fotografować

  Gdybym umiał to nawet to byłoby ładne. A nawet mieszkanie.

Na moich fotografiach widać to co brzydkie, więc to usuwam. Na przykład to krzesło które widać w prawym oknie na moim dość dużym ekranie. Na szczęście prawie go nie widać. Bo nie umiem fotografować. - W lewym oknie w miejscu tego brzydkiego krzesła stoi już nowy piękny fotel, ale ja nie umiem go ładnie sfotografować - bardziej widać go w poprzedniej notce, a jeszcze bardziej w innej notce. A to brzydkie stare krzesło zobacz na jeszcze brzydszym zdjęciu. - Koszmar.
    Ładnie sfotografowałem tylko firanę, ale jej nie widać.

wtorek, 12 maja 2015
Masło czeladzkie tanieje

    Dzisiaj kupiłem kostkę 200 gram za 3,90 zł. Taka promocja, od kilku tygodni. Taniej niż w tesco. - Takie tanie nigdy nie było. Normalnie, bez promocji, masło czeladzkie jest najdroższe, bo najlepsze. Czyli podejrzana sprawa.

    Poza tym mam już fotel obrotowy. Transport przebiegł sprawnie i bezpłatnie, dzięki dobrym ludziom, ale montaż trwał ponad 2 godziny bo robiłem go sam. Wobec tego gdy np. już coś dopasowałem i tak trzymałem, to nie miał kto śruby włożyć i zakręcić. A śruby były takie, że gdybym nie miał narzynki to niektórych nawet diabeł by nie wkręcił.

mój fotel obrotowy

    Czyli teraz jest inaczej niż wtedy. - Ale jeszcze nie tak ...
    Ostatecznie wpuściłbym murarza, ale nie by kuł i skrobał, lecz by murował. By zatykał dziury i szczeliny, a nie by je robił i kurzył. I by jeszcze kilkanaście płytek położył na podłodze w przedpokoju. No i by mnie nie denerwował. - Ale gdzie ja takiego znajdę? Zwłaszcza że nie szukam.
    Malować ściany i sufity też by trzeba, ale to gorsze od kurzenia. Czyli wiecie rozumiecie. - Pomalowana jest tylko kuchnia i łazienka. Nawet z gładzią gipsową - to przez nią nie lubię remontu. I przez fachowców. A chorób przez lekarzy.
    Przydałyby się także nowe szyny na firany. I rolety. I gdzieniegdzie kotary. I by to ktoś zawiesił.

sobota, 09 maja 2015
Z Einsteina definicji jednoczesności wynika tylko że każda chwila jest jednoczesna
sama z sobą

Najwyżej tyle i nic więcej. - Einstein swą definicją zlokalizował tylko jedno zdarzenie a do jednoczesności potrzeba dwojga (co najmniej). Czyli rzekoma definicja jednoczesności Einsteina jest definicją pojedynczej echolokacji, tylko jednego zdarzenia.



Na lewym diagramie jest tylko zdarzenie B1R  a na prawym dwa zdarzenia  B1R i B'1R  - jednoczesne, bo t1R = t'1R .
- Zdarzenie B'1R też jest echolokalizowane (liczone na odległość) z chwil t'0,t'2  - nie pokazano ich na tym rysunku.

Ale względność jednoczesności i niejednoczesności najlepiej wyjaśnia Einsteina paradoks długości, czyli kontrakcja.

Przypominam, że Einstein jednoczesność (zsynchronizowanie) zdefiniował tak:  t1R - t0 = t2 - t1R .

    A może jest jeszcze gorzej. Albo inaczej. Może wystarczy jedno zdarzenie, np. ta sama chwila i to samo miejsce tc,xc dla wszystkich. - Na przykład tak należy zsynchronizować starty samolotów z lotnisk A i B by zbombardowały zdarzenie C jednocześnie. W ogólności starty będą niejednoczesne.
    Zresztą nie trzeba mówić by zbombardowały zdarzenie C jednocześnie - wystarczy powiedzieć by zbombardowały zdarzenie C. Bo zdarzenie to określona chwila tc i określone miejsce xc . Jedność czasu i miejsca. Zdarzeniem może być ściśle określone miejsce w Krakowie, w ściśle określonej chwili. Nawet gdy tam i wtedy nic się nie zdarzyło. Na przykład nikt Krakowa wtedy nie bombardował. - Nie można synchronizować jednego zdarzenia z nim samym, bo ono jest zsynchronizować samo w sobie.
    Przepraszam, ale mimo że to wszystko prawda, nie mogę powstrzymać się od śmiechu.

Zdarzenie to punkt czasoprzestrzeni, punkt świata - ze zdarzeń składa się każda linia świata.

A może lepiej tak:

Zdarzenie to emisja, absorbcja albo odbicie punktowego sygnału. Zdarzenie występuje w punkcie świata. - Punkt świata jest czasoprzestrzennym miejscem zdarzenia. To jego czasoprzestrzenne współrzędne.

Czyli na lewym diagramie są 3 zdarzenia. Oznaczmy je tak: A0, B1R, A2 (na diagramie brak tych oznaczeń), a dokładniej A0(t0,0) , B1R(t1R,x1R) , A2(t2,0). Są to kolejno zdarzenia: emisja, odbicie, absorbcja. Odbicie jest jednoczesną absorbcją i emisją.
Majuskułowy indeks (tutaj "duża" litera R) oznacza że to zdarzenie echolokalizowane (liczone; R oznacza że to zdarzenie relatywistyczne, obliczone wzorami Einsteina), a brak majuskowego indeksu znaczy że to zdarzenie zmierzone, na własnej linii świata, tutaj echosondy A , w jej układzie współrzędnych - nie liczone.

Na razie dość, bo robi się to nudnie. - Dodam jednak, że łatwiej to wszystko zrozumieć gdy przyjmie się że obiektami są zegary, że widać na nich ("wyświetlają") swój czas i swoje miejsce, czyli swoje aktualne współrzędne (czaso­przes­trzenne). Bo to umożliwia weryfikację obliczonych wyników. Teoretycznie ...

Chomsky o Galileuszu i nie tylko

Dokument tygodnia: Czy Noam Chomsky jest wysoki czy szczęśliwy?

.



- Nauka, rzemiosło i filozofia. - R e w e l a c j a !


Czy kiedykolwiek był taki filozof jak on? - Zaglądałem do wielu książek z filozofii i żadna tak mnie nie zainteresowała i nie zaspokoiła, nie była ze mną aż tak zgodna jak to co powiedział Chomsky w tej rozmowie. - Ale Chomsky jest niedościgłym wzorem myślenia i wyrażania myśli. Erudycyjnymi metaforami, intuicyjnymi analogiami.
    Jednak gdy chodzi o politykę, to jest różnie. Ale na pewno cieszy mnie to, że "Chomsky może być traktowany jako krytyk teorii naturalnego „wolnego” rynku. Zdaniem Chomsky’ego oficjalna doktryna wolnorynkowa istnieje tylko w akademickich teoriach i nie ma odzwierciedlenia w realiach; w rzeczywistości konkurencyjność rynku jest ograniczona przez dominację korporacji, które są organizacjami o charakterze totalitarnym". - Z tym że według mnie cała demokracja jest wyłącznie teoretyczna. A na pewno współczesna demokracja, z naukowo uprawdopodabnianym fałszywym wizerunkiem. - Naturalna jest tylko walka o byt, ale w niej zawsze wygrywają gangsterzy. Najsilniejsi. - To oni tumanią nas (teoretyczną) demokracją.
    Zajrzyj do Wikipedii.
    Wydaje mi się, że w temacie cywilizacji i polityki wyżej cenię prof. Baumana. - Chomsky raczej "za Gdańsk" by nie ginął.

czwartek, 07 maja 2015
Nasza mama


Алексей Городенцев

Nasza mama jest święta.

środa, 06 maja 2015
Ważny przyczynek do usterki "Coś się zacięło"

Notka Netia coś kręci jest w zbit.blox. Gdy wpiszę do niej komentarz to widzę go w tym bloxie , ale naprawdę jest on w fizgal.blox - świadczy o tym pierwsza linijka w tej tabelce (ten komentarz wpisałem w zbit.blox a nie w fizgal.blox !).
    I tak na pewno jest, bo 18 kwietnia przenosiłem obrazki z notki Mario-Testino-nie-zasługuje-na-miejsce-w-tym-blogu (z fizgal.blox) do zbit.blox - w nim nosi ona tytuł Ryszard-Kuklinski-był-zdrajcą-ale-zdrajcą-stanu-a-nie ojczyzny.
    Czyli potwierdziły się moje podejrzenia snute w kilku notkach z tagiem awarie - jest on także tutaj, niżej. - Ale proponuję zacząć od notki Znów-coś-się-zacięło. - Pozostawiam ten przypadek adminom do zabawy.

Podobna usterka była w zamierzchłych czasach, około roku 2004, ale wtedy występowała ona masowo a teraz nęka tylko mnie. - Wtedy było nawet gorzej, bo pisałem komentarz w bloxie blogera A a on pojawiał się w bloxie blogera B czyli zupełnie gdzie indziej. - Była kupa śmiechu (i zgrzytania zębów).
     Nęka tylko mnie ... - Może dlatego że mój CSS pochodzi z owych zamierzchłych czasów. - U mnie jest kilka usterek "systematycznych" (nie przypadkowych), o których na forum cicho, jakby u innych ich nie było. - Admini nie dbają o weteranów, o kompatybilność wsteczną.

    Tę usterkę zgłosiłem na forum.blox.
    I na wszelki wypadek założyłem nowego bloxa fgnowy.blox w nowym szablonie, czyli z nowym CSS. Będę w nim eksperymentował, przenosił do niego notki z innych bloxów i oglądał czy im tam lepiej.
    - Nie, tam nic nie działa! - Czy tam można zrobić takie strony (notki)? - Po godzinie w ogóle ten blog się nie pojawia, nie może się otworzyć.
    Pozostanę przy swoich.
    Po kilku dniach, z ogromnym trudem udało mi się ten nowy blox usunąć.

wtorek, 05 maja 2015
Napisałem notkę ale tym razem nie widać jej w przeglądarkach

W edytorze jest, ale gdy kliknę Edytuj lub Usuń, to pojawia się owo okno o zacięciu i nie mogę edytować.. - Już nie chce mi się go pokazywać.
    A gdy kliknę Publikuj to nic się nie dzieje. - A stało się to znów podczas kopiowania notki z jednego mojego bloxa do drugiego. Tym razem znikły także obrazki które w niej były - nie ma ich w zasobach. To znaczy ja ich tam nie widzę.
    PS. - Później w szkicach fizgal.blox pojawił się duplikat pewnej tamtejszej notki tam poza tym już normalnie eksponowanej, więc ten jej szkic usunąłem. Wtedy pojawiła się tam! ta notka o której wyżej, czyli której tutaj nie widziały przeglądarki ale ja widziałem ją tutaj! w edytorze ... No to ją tam usunąłem a ona także tutaj (z edytora) znikła. Czyli ten problem mamy już z głowy. Ale inne pozostały - np. notka Netia-coś-kręci. Jej nadal nie mogę edytować ani usunąć - nadal pojawia się to okno o zacięciu.
    Nie powiem że ja to rozumiem, ale jakoś się to kręci. Jak w fizyce współczesnej.


    Poza tym gdy Słońce wzeszło zamówiłem fotel obrotowy PERFECT za 369,99 zł bo w sklepie nie było. Za tydzień ma być. - Gdy już ta Pani za moją zgodą tę kwotę z karty VISA sobie przelała to spytałem czy fotel przywiozą mi na kwaterę, to dowiedziałem się że chętnie ale za 45 zł bez wniesienia do niej (za wniesienie prawdopodobnie "co łaska"). Ale że to dotyczy odległości 2·rzut kamieniem, to dam 2 dychy przydomowym konsumentom piwa a oni paczkę przyniosą i będą mi mówić "szefie" i w rękę pocałują.
    Dodam jeszcze że ta Pani zażądała numer mojego telefonu kontaktowego i powiedziała że mogę sobie z niego w przyszły wtorek do niej zadzwonić - jej numer mam na Zamówieniu.

    Teraz oglądam w Internecie fotele i przypomniał mi się dowcip o 3 okrętach, z których jeden był cały, drugiego była połowa a trzeciego w ogóle nie było. - Teraz fotelem nazywa się krzesło, krzesłem taboret a taboretu w ogóle.

    A odnośnie transportu: Kilka lat temu facet przywiózł mi klozet (muszlę) w wielkiej i ciężkiej paczce i zaniósł do mieszkania - dałem mu 20 zł (był zaskoczony że aż tyle, za 10 minut jazdy).
    3 lata temu taksówkarz przywiózł mnie i komputer - nie pamiętam za ile, ale byłem zaskoczony że tak tanio (dodałem napiwek!). A to było 20 minut jazdy.
    A ze sklepu meblowego idzie się do mnie 5 minut - i za to chcą 45 zł. Bez wniesienia do mieszkania. - To naprawdę trzeba mieć krok Putina.
    - Chyba że oni chcą przywieźć to krzesło meblowozem. Eskortowanym radiowozem ...
 

taki fotel zamówiłem

zobacz opis

A potem znalazłem w Internecie fotele prawie skórzane 
i prawie metalowe - czyli są takie.

piątek, 01 maja 2015
A ja dzisiaj chciałem jechać po chleb

   - Znów zapomniałem że 1 maja jest święto.


    A do napisania tego co niżej zainspirowała mnie kolejna usterka typu coś się zacięło, czyli gdy napisałem początek tej notki to pojawił się komunikat że coś się zacięło. To znaczy to co zdążyłem napisać było tylko widać w przeglądarkach ale w edytorze (bloxowym) nie. Czyli nie mogłem jej kontynuować ani usunąć. - Ale po 2 dniach, czyli w święto 3 maja, ta zacięta notka pojawiła się w moim fizgal.blox i stamtąd mogłem ją usunąć. Dzięki temu znikła także z niniejszego bloga, czyli już jest OK. - Ale np. notka Netia-coś-kręci nadal niedomaga.

    Ale w bloxach coś źle się dzieje. Nie tylko ja narzekam.
    Jednak ta usterka występuje chyba tylko u mnie, bo nikt inny o tym nie wspomina. - Może winny ten mój piękny ale bardzo stary CSS, czyli "szablon". A nowego nie chce mi się robić. Zresztą nowa bloxowa technologia mi się nie podoba.

    Najwięcej usterek jest w tym bloxie, ale niektóre już atakują inne moje bloxy. Na przykład jeśli w którymś miesiącu jest więcej notek niż 25 (to jest maksymalny blok notek), to nie mogę przejść do następnego bloku (notka 26-ta i dalsze), czyli ich nie mogę obejrzeć, dla mnie ich nie ma, bo przechodzę do zupełnie innych bloków. - Teraz zauważyłem że jest już tak także w moim bloxie z obrazkami. I niestety ta usterka przechodzi do kopii tych bloxów, sporządzonych programem HTTrack.
    Czyli najlepszy jest papier, a najgorsze są blogi. Ale na moją witrynę WWW nie narzekam - to po prostu puste miejsce na ich dysku (serwerze), na które mogę coś skopiować z mojego dysku. Jakieś pliki czy katalogi. A potem mogę odwrotnie, stamtąd coś skopiować na mój dysk, by np. w którymś pliku coś zmienić. Na serwerze mogę tylko zmieniać nazwy plików (katalogów) i w pliku mogę tekstowo zmieniać kod HTML. - Mój prowodyr niczego nie zmienia w tym co zrobiłem i nie wciska mi żadnych śmieci, np. szablonów.
    Ale nie ma już takich serwerów. Zdaje się że nawet mój prowodyr nie udostępnia już miejsca na WWW, może nawet skrzynki pocztowej. Ja to u niego mam bo mam od dawna. - Ale mój prowodyr ma najgorszą na świecie swoją stronę fabryczną - zobacz. Dlatego w nią nie zaglądam.

    Coraz trudniejsze jest życie, także w Internecie. A gdy padnie mój prowodyr, jak zrobiła to Wirtualna Polska (WP, potem webpark) i orangespace, to nie będę miał gdzie mojej fizyki przenieść.

PS. - Przepraszam SMSNET - orange ma jeszcze gorszą stronę. W niej więcej obrazków niż w moim fizgal.blox. W większości "mobilnych". A to źle wpływa na oczopląs.
    Ale przejrzałem kilka ofert na własną WWW. Szukałem pustego miejsca - wszyscy oferują miejsce ze śmieciami. Przy czym śmieci jest więcej niż miejsca. I zdaje mi się, że nie odróżniają witryny WWW od bloga, a w blogach jest więcej śmieci. Na przykład w artykule PC Format Miejsce-na-twoją-stronę witryna, blog i strona, to jedno.

    Poruszany tu temat przybliża moja notka FTP - Ależ-to-bardzo-proste.

    A chleba jutro nie kupiłem, bo co prawda kolejki nie było, ale za to sklep był zamknięty - w szabas nie handlują.

czwartek, 30 kwietnia 2015
mach i lorenc to według mnie to samo

   To β=V/c  ale dla różnego mianownika:  c ≈ 3·108 m/s  albo  3,4·102 m/s. Wtedy
      w pierwszym przypadku gdy  V≈3·108 m/s  to 1 lorenc 
      a w drugim przypadku gdy  V≈3,4·102 m/s  to 1 mach, 1 M.

   Ale uczeni obie te szybkości różnie definiują, jako różne byty. Zobacz w Wikipedii i w onet.wiem.
   - Dopiero dzisiaj dowiedziałem się że istnieje jednostka lorenc. Ale to nic dziwnego, bo każdy uczony tworzy własny układ jednostek, na przykład dla niektórych jednostką odległości jest odległość Słońca od Ziemi a dla innych zupełnie co innego, nawet parsek albo rok świetlny, albo 1/40000 równika ziemskiego (kilometr), mniejwięcej (razem czy osobno?).

   Ja szybkość  β=V/c  nazywam szybkością dopplerowską (Dopplera), bo ona określa stan dopplerowski: wzajemne zbliżanie, oddalanie, spoczynek. - Zobacz w mojej WWW.
   To by było na tyle. Po mojemu.

Krok Putina

Takim krokiem kroczący udaje że jest zdrowy na ciele i umyśle. I że wie że przez wszystkich jest kochany. Ale to nic nowego - takim krokiem kroczyła także I Sekretarz Komitetu Wojewódzkiego (KW) Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Łodzi i syn Pierwszego Sekretarza Komitetu Centralnego (KC) tej samej partii, towarzysza Edwarda Gierka. Ale uczciwie muszę przyznać że sam Sekretarz nie - on sprawiał wrażenie naprawdę zdrowego.

Takim krokiem kroczyła I Sekretarz KW ... I jej goryle. W Łodzi, na krajowym sympozjum TKKF. A my zerwaliśmy się z miejsc i prawdopodobnie żeśmy spontanicznie klaskali i może wznosili radosne okrzyki. - Nie pamiętam ... - Nie pamiętam także czy zasiadła w prezydium czy może tylko przystanęła i pozdrowiła nas jak Führer, Ukochany Przywódca. I szybko tym krokiem wykroczyła do swych trudnych lecz zaszczytnych obowiązków, nie cierpiących zwłoki. Jak pociąg Tuwima gdy się rozpędził.

I towarzysz-syn Gierek, w otoczeniu małżonki, gdy wkraczał do kliniki w której zmarł ojczym jego ojca. - Oj co się wtedy działo! - Personel szalał a profesor a może docent lub ordynator, a może wszystko naraz, ledwo podążał. To był stan największego triumfu albo nieszczęścia, stan po najwyższej gotowości. - A teraz taka ucywilizowana trusia.

Szkoda Putina, bo nikt tak ślicznie się nie kołysze, zwłaszcza biodrami ...

Ewentualnie kaczka.

środa, 29 kwietnia 2015
To jest jedno bardzo ważne pytanie

Czy podczas przekraczania szybkości 0,6 c dzieje się coś dziwnego ?

Czy podczas przekraczania relatywistycznej szybkości 0,6 c dzieje się coś dziwnego ?

Czy w otoczeniu VR= 0,6 c  dzieje się coś dziwnego ?

 Bo
 

  gdy relatywistyczna  VR = 0,6 c

to klasyczna  VT = c

 czyli  obiekt jest luksonem.

Czy istnieje Macha bariera światła ?

Ale nie o to mi chodzi, że:

"Jeżeli liczba Macha jest znacznie mniejsza od jedności, mówimy, że przepływ jest nieściśliwy (efekt ściśliwości można pominąć). Przy wyższych wartościach liczby Macha (np. dla powietrza Ma > 0,6) efekt ściśliwości zaczyna mieć znaczenie".  Wikipedia

Nie o to mi chodzi w przypadku światła w próżni.

niedziela, 26 kwietnia 2015
Boże! Tak mi żal, że już mi się nie chce !

To jest oryginał wykonany w 1985 ±1 roku, ręcznie, przeze mnie - z kalkulatorkiem w ręku i z długopisem. Ale w okolicy obserwatora S prawdopodobnie jest niedokładny, bo prawdopodobnie tam było zagęszczenie punktów "konstrukcyjnych". Co widać na poniższym rysunku wykonanym Excelem ponad ćwierć wieku później przez Andrzeja me47. - Andrzeju BARDZO POZDRAWIAM!

O tym obrazku piszę w niedzielę 03 czerwca 2012 w minichony.blox w notce Luksonowa analiza wzorów tardionowych i tachionowych.

Są tu 4 minichrony, ale tak naprawdę, tylko 3 bo:
  1 tardionowa - niebieska β=0,9
  2 luksonowe - czerwona i zielona β=1
  1 tachionowa - fioletowa β=1,1.

Teraz interesuje nas tachionowa. - Niestety, jest ona wykonana dla innych parametrów niż moja, powyższa. Ale jak przystało na minichronę tachionową stałą (nadsygnalny ruch jednostajny), posiada 2 gałęzie: antymaterialną (lewa, prawie pozioma) i materialną (pierwsza z prawej). I tu widać dokładnie że ich wierzchołek, dotykający S jest ostry, spiczasty. I tak ma być, a nie tak jak ja narysowałem (szpic powoduje że obserwator S widzi łagodnie rozbiegającą się parę).

Uwaga. - Dlatego są 2 minichrony luksonowe bo wtedy, gdy minichrony wymyślałem, nie wyprowadziłem wzorów luksonowych - dlatego teraz Andrzej skonstruował ją wzorem (2) czyli tardionowym, i wzorem (10) czyli tachionowym. - Tak te wzory ponumerowałem wtedy (!) w mojej oryginalnej pracy, która teraz w mojej witrynie WWW występuje pod tytułem minichrony.
- Teraz przypuszczam że luksony mogą być jakąś minichronową osobliwością: tylko w l=-∞ składowa vr0 = c   - widać to nawet "na oko".

    A dlaczego ja teraz o tym piszę?
    Nie wiem.

PS. - W niedawnej notce Dlaczego-antymateria-tak-szybko-znika rysunek jest jeszcze mniej dokładny bo wykonany jest "ad hoc", w epoce już komputerowej ale bez żadnych obliczeń, czyli nie w skali. - Ale na nim wierzchołek jest spiczasty!

Nie chcę dłużej nudzić, ale zwrócę jeszcze uwagę na to, że także na excelowej minichronie (jednostajnej, tachionowej) antyobraz trwa wiecznie, bo nigdy nie spotka się z obrazem i z nim nie anihiluje - obie gałęzie się rozbiegają w -∞ i w +∞.
    Na wszystkich diagramach minichronowych cząstka (także tachion) biegnie na torze l (lepiej l) z lewej strony na prawą. - Tak jak sygnały w automatyce. Prawie zawsze przeważnie ...

A ile ja się dzisiaj naszukałem moich papierowych egzemplarzy z lat 80-tych, w tym oryginałów. Już myślałem że je wyrzuciłem podczas remontu wraz z innymi papierami i książkami. - Wtedy bym skonał.

Ale trud się opłacił z nawiązką, bo przy okazji znalazłem 4-stronicowy maszynopis z lutego 1986 pt. FIZYKA BROJLOWSKA - to o minichronach brojlowskich, o których myślałem że ślad zaginął (ale zdaje mi się że znalazłem to wcześniej i zapomniałem). - Może to przeczytam. - Ale:

- Boże! tak mi się nie chce ...

sobota, 25 kwietnia 2015
... a to dziecko grało

   Viviane Hagner miała wtedy 14 lat - a tak grała - play

Viviane Hagner, violin (Aged 14)
Zubin Mehta, conductor (1990)
'Introduction and Rondo Capriccioso, Op.28'
Music by Camille Saint-Saens (1835-1921)
The Israel Philharmonic Orchestra
"Joint Concert - Tel Aviv"
Arthaus Music

piątek, 24 kwietnia 2015
Dlaczego antymateria tak szybko znika

Antymateria znika tylko w ruchu zmiennym, w ruchu jednostajnym byłaby wieczna - pokazują to moje minichrony.

Minichrony powstały podczas dogłębnej analizy ruchu po torze odległym od obserwatora.
Na razie analizy tylko kinematyki ruchu po odległym torze prostoliniowym.

Kreacja pary obraz-antyobraz ...
Nie spostrzegamy odległych obiektów, spostrzegamy tylko docierające do nas ich obrazy. I, ewentualnie, ich antyobrazy. - Antyelektron jest antyobrazem elektronu.
- Ten fakt powinien zmienić twój sposób myślenia. Jak ten że echosonda mierzy tylko chwile wysłania i odbioru sygnałów, a wszystko inne z tych chwil liczy, jakimiś wzorami, a one zależą od tego w jakie "światło" (sygnały) kto wierzy. - Nie tylko wzorami Einsteina.

Dalszy tekst usunąłem bo wkradło się do niego jedno wielkie nieporozumienie - odpowiedź poprawna jest tylko w minichronach a nie w echolokacjach. Bo na moich dwuwymiarowych diagramach czasoprzestrzennych t,x jest jednowymiarowa przestrzeń x , nie ma więc w niej odległego toru. Poza tym czym innym jest niewykrywalność własnymi sygnałami, odbitymi od echolokalizowanego obiektu, i czym innym jest znikanie w obserwacji sygnałami cudzymi, wysyłanymi przez obserwowany nimi obiekt.

Poza tym komputer mam dobry ale naprawdę ktoś grzebie w moich bitach. Albo programy nie wyrabiają, bo działam jednocześnie na kilku frontach, nie tylko w tej notce.
    A może to wina edytora SharePoint Designer 2007 - bo np. podczas pisania tej notki jednocześnie udoskonalałem stronę Wewnętrzny (własny) czynnik Lorentza w mojej witrynie WWW i ciągle było gorzej. A teraz, po restarcie PC, w edytorze nadal jest źle ale w przeglądarkach jest idealnie, tak jak chciałem. - A ja dużo grzebię w kodzie, nie tylko WYSIWYG, i widzę że kod jest dobry więc dobrze powinno być.


Nie spostrzegamy świata - spostrzegamy tylko jego obrazy.

- To jaki jest świat ?      odpowiedź



- Ale dlaczego antymateria tak szybko znika ?!
odpowiedź (szybkość znikania antyobrazu zależy nie od szybkości tachionu ale od jego przyspieszenia)

Polecam także notkę Moje kroki milowe do nowej fizyki.
A do moich pytań z fizyki dodaję: Czy zauważono nieruchomą antycząstkę?
I czy zauważono samą antycząstkę, bez cząstki, czyli nie w parze?

A teraz pogram w kierki, bo w niej mózg odpoczywa. - Albo od razu pójdę spać.

Trochę to bełkotliwe - napisał Jacek Ture Nadzin

A potem napisał:

"Anders wojsko do Persji wyprowadził aby Niemcami nie walczyć to jest bohaterem /dla pana Gąssowskiego/ a tutaj ci  poszli walczyć z Niemcami i nie zyskuja nawet miana prawdziwych Polaków."

Rzeczywiście ... Nawet bardzo ... - A jest młodszy ode mnie.
To prawda że Polacy nikogo Niemcami nie bili, ale czy Nadzin sugeruje że na przykład w Tobruku Polacy razem z Niemcami Ruskich bili? Albo Anglików?

 

    A z innej beczki ... - Dlaczego plik PDF oferowany jest w wykonywalnym pliku pdfretriever.com[1].exe ? - Bo w tym pliku jest także wirus? Albo jakieś reklamowe śmieci? Bo nawet gdy to tylko samorozpakowujące się archiwum, to może być w nim wszystko, nawet najgorsze.
    Nawet Norton Security ma wątpliwości, bo uprzedził mnie o ewentualnym niebezpieczeństwie i owe EXE bez rozpakowywania skierował do kwarantanny. Czyli decyzję znów zwalił na mnie.

Kategoria: Wyeliminowane zagrożenia bezpieczeństwa ...
W marcu i w kwietniu było już 12 wysokich zagrożeń - Norton wszystkie załadował do kwarantanny. Niektóre grożące pliki są Microsoftu, tak ich nazwa sugeruje. - Jeden jest z HTTrack - podrzucił mi go "dobreprogramy". - A zapobiegań włamaniom codziennie jest kilkanaście. Jeśli Nortonowi wierzyć.

    A w ogóle to Internet jest śmieciowy - czego byś nie szukał, zawsze znajdziesz reklamy. I nic więcej.

czwartek, 23 kwietnia 2015
Nad fizyką można pracować lub się nią bawić

    Kilkadziesiąt lat temu była tym i tym, jednocześnie pracą i zabawą - łączyła to alternatywa a nie dylemat, a alternatywa to dopuszcza, nie tylko koniunkcja. Teraz wybieram zabawę. Trochę złośliwą.
    Ale gdybym miał pracować (napisać pracę a nie pisać dowcipy) zacząłbym tak: Na początku były 2 modele. Jeden Einsteina, drugi mój. Einstein swój zbudował sygnałami c,-c  a ja swój sygnałami VT+c , -c.

.

I już z nich można było wyprowadzić wzór na współczynnik echa K2. A jeszcze lepiej z podwójnej echolokacji, dwoma sygnałami wysłanymi. A sygnały to były punktowe, nawet nie korpuskularne czy kwantowe, falowe. W podwójnej echolokacji pojawił się już dwuznak ± przed K2. A nawet już przed c. A Einstein swoją STW zbudował z jednej echolokacji, pojedynczej, czyli nie mógł dwuznaku dostrzec. Czyli także antymaterii.

eR     prosta
          (podsygnalna, tardionowa)

eR    odwrócona
       (nadsygnalna, tachionowa)

Podwójne elementarne echolokalizacje eR - prosta i odwrócona


 Na początku były sygnały, punktowe ... eR i eT.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 121