__ Logika to rozum najpłytszy, posiadają go nawet maszyny.
Tagi

„Pod tą wszechstronnością kryje się pustka,
brak sympatii do czegokolwiek.”

I.I.Obłomow


A fizyka nie może być stekiem formuł nie do pojęcia, algorytmami
dla liczydeł.



Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


===
Skopiuj CSS
czwartek, 27 listopada 2014
Stanisław Mikulski nie żyje

   Naprawdę żal.

środa, 26 listopada 2014
Kazimierz Górski

    Gdyby to był przez wszystkich kochany śp. Kazimierz Górski, ... ale ten, ... prezydent Sosnowca? ... - on w II turze nawet przynależność (SLD) ukrywa. - Co innego wojewoda śląski, ale on obecnie nie kandydował. - Zobacz co ja myślę o ich urzędach. O kompetencjach.

    W Urzędzie Wojewódzkim byłem traktowany życzliwie, wspomagany, natomiast w Urzędzie Miejskim czuję się zawsze jak petent musztrowany przez funkcjonariuszy państwowych. I to nie tylko w Wydziale Architektury, ale także na przykład podczas obowiązkowej wymiany dowodu osobistego i u rzecznika praw moich. - Prezydenta miasta Sosnowca trzeba zmienić.

W Sosnowcu w I turze Górskiego nieznacznie pokonał Arkadiusz Chęciński (PO), obecny zastępca Górskiego i członek Zarządu Województwa.
Czyli jak nie SLD to PO. - Przysłowie to mówi, że to dwa jednakowe nieszczęścia, czyli nie ma w czym wybierać.
Poza tym: "ponad 1/3 obywateli nie ma zaufania do wyników wyborów". Więc po co? ...
Zwłaszcza że gdy po 21 ogłoszono że wygrał PIS, nagle (chyba ze strachu) padł system! - zauważył DZIADYGA. I że "system" przed niezawisłym sądem za to odpowie.

Jak nie urok to sraczka, a nawet jeszcze gorzej, bo już razem.


 Tu będzie rondo. Roboty rozpoczęto  (to nie na temat)

"Egoiści" - film

   Co reżyser miał na myśli ?

   Po co to ...

poniedziałek, 24 listopada 2014
Tak mało wiem - wiele przegapiam

    Przegapiłem film Bloody-Daughter. Na szczęście go powtórzono. Oglądając go, dziwiłem się że Ona była stara. A ja myślałem że Ona taka jak na tej fotografii.
    Zdziwiłem się że była! stara, bo zacząłem domyślać się że Ona już nie żyje. Na szczęście to nieprawda.

    To wspaniały film. - Myślałem że tylko mi się tak zdaje. - Na szczęście wszyscy tak uważają. Tak mi się zdaje, bo znalazłem ten artykuł.

    Pamiętam ją od roku 1965, gdy wygrała VII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina w Warszawie. - Wraz z żoną słuchaliśmy i oglądaliśmy wszystkie konkursy, bo wtedy tvp, i może radio, wszystkie transmitowały. Lub w całości retransmitowały w nocy.

    Marta Argerich nadal jest młoda. Ona też tak uważa.

niedziela, 23 listopada 2014
Woland twierdzi że diabłów nie ma

    I że ludzie myślą, że sondaże są wynikami. A mi się zdaje że ludzie nie są tacy głupi jak Woland ... sobie myśli. - Ludzie wiedzą że wyniki już niewiele mają wspólnego z sondażami. Nie rozumieją tylko po co, wobec tego, nadal robi się sondaże.

    Na szczęście niedziela mija przyjemnie, z Agatą Buzek. To naprawdę miła dziewczyna i świetna aktorka. - Teraz będzie film Rewers. Widziałem go kilka razy, ale nadal mi się podoba, czyli znów go obejrzę.

    Vicky-Cristina-Barcelona też obejrzę po raz któryś - znów zapomniałem że to film Woody Allena. Mimo że zapamiętałem go jako bardzo dobry film. - Już go oglądam i przypominam sobie że on genialny. Wyjątkowe dialogi. W zasadzie same dialogi, audio, ale pogłębiane ledwo zauważalnym, pozornie banalnym grymasem, wizją. - Tego filmu nie można opowiedzieć bo on naprawdę jest niezwykły. Ale warto przeczytać to co inni już o nim napisali, na przykład. - Według mnie to filozoficzna dysputa o życiu, zawoalowana ironiczną narracją. Tylko dzięki niej można mówić że to komediodramat, bez niej byłby to dramat. Byłby to film o rozpaczy. - Jeden Oscar to naprawdę za mało.
    Ten film będzie także w nocy z jutra na pojutrze. Znów go obejrzę. Koniecznie! - Ale to film dla dorosłych. I na pewno nie jest to komedia romantyczna.

sobota, 22 listopada 2014
Dziadkowie z PKW nie wyglądają na oszustów

    I pewnie nie są, są raczej nieporadni, bezradni, nie panują nad tym co się w PKW dzieje. Ale trudno panować nad służbą. A chyba nikt nie wątpi w to, że tam pełno służb, same służby. - Sędziowie w PKW to tylko figuranci, tarcza chroniąca oszustów. - Owszem, trzeba Dziadków zmienić, ale to nie wystarczy - to tylko maskowanie.
    Pan prezydent chętnie zmieni zużytą tarczę.

    A w ogóle jesienią wzrasta ilość samobójstw i katastrof.

    - Nie-dajmy-się-zwariować - proponuje 1maud w Salon24.
      W Salon24 znajdziesz więcej różnych, także ciekawych opinii.
    


    A sport nie ma nic wspólnego z polityką - twierdzi FIFA, bo sport ma dużo wspólnego z pieniędzmi.

piątek, 21 listopada 2014
Na Ukrainie jest możliwy cud gospodarczy

    Taki jak u nas. - Uważa Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha.

    Boże! ...

    - I taka demokracja?

    A może to prawda, może nie może być lepiej. Zwłaszcza oligarchom.

czwartek, 20 listopada 2014
"Taki jest świat" - Bartosz Węglarczyk

    Coś wspaniałego. W TVN24 BiŚ w każdy dzień roboczy o godz. 21:00, powtórka o północy. A rozmowa z generałem Stanisławem Koziejem to potwierdza - obaj rozmówcy zachwycili niespotykaną nie tylko w polityce ale w całej telewizji, kompetencją. Ich kwalifikacje i kultura obywają się bez krzyku, którym inni pozorują ożywione (!) spory, bezgraniczne w nich zaangażowanie.

    A film na dzisiaj? - Kierowca-dla-Wiery. - Koniecznie!
    Pisałem już o tym filmie - przykład. - Scenariusz i reżyseria Paweł Czuchraj, syn Grigorija.

    A jeśli chodzi o politykę, to teraz będzie bez grubej kreski. Nieaksamitnie. - Gazeta już robi w portki. Gada jak Cyrankiewicz w 1956, w "Wypadkach Poznańskich". Na co zwróciła uwagę komentatorka lena65. - W 1956 roku tam byłem, w Poznaniu, stałem wtedy obok Zamku, w którym właśnie Cyrankiewicz powiedział, że po robotniczo-chłopsku demokratyczna władza utnie każdą rękę, która się podniesie przeciw tej władzy. A teraz ucinają ręce podniesione przeciw demokracji. Magdalenkowej, jak nazwał ją inny komentator.
    Znów pleni się kąkol. - Kazimierz Kąkol truł, że robotnicy strajkujący w Radomiu są warchołami, a na przykład prof. Longin Pastusiak, historyk, niedawny najzagorzalszy wróg NATO, nauczał, także w mediach, że w Katyniu mordowali Niemcy. Nauczał tak nawet wtedy gdy Rosjanie swego sprawstwa już nie ukrywali. - Zasrane demokraty, gazetowe. Także onet-owe. A telewizja też zdyscyplinowana, wymiotnie.

PS. - Okazało się, że audycję "Taki jest świat" prowadzi nie tylko Bartosz Węglarczyk, i że na te moje zachwyty zasługują tylko te które on prowadzi.

wtorek, 18 listopada 2014
Z ostatniej chwili

Ukazał się najnowszy sondaż CBOS według, którego PO ma w listopadzie 11 proc. przewagi nad połączonymi PIS-em, SP i PR. Ponoć też w świętokrzyskiem oficjalne wyniki PSL są prawie dwukrotnie wyższe niż wyniki exit polls: wg tych ostatnich [exit polls] 30%, według [oficjalnych] PKW 50% -- jeśli to prawda, to są to już sprawy dla prokuratora!
    znalezione w janmak.salon24.pl.

    Coś w tym jest, bo na przykład aż tak dobrego wyniku PSL nie przewidzieli nawet najgorsi wróżbici. - Fani PSL przedobrzyli (nie wiem, ale może nawet Mikołajczyk nie zdobył aż tylu głosów).

    Gdy zdemaskowanym oszustom zabraknie wykrętów, to udają kretynów.

poniedziałek, 17 listopada 2014
Już po wyborach !

    Z pierwszego czytania wyników głosowania wynika że PiS wygrał zdecydowanie. Co może oznaczać, że czeka nas kolejna noc cudów, czyli że PO wzmoże wysiłki podczas dalszego liczenia. A nawet że liczyć zacznie od nowa, już tylko we własnym gronie, bo w Państwowej Komisji Wyborczej (PKW).

PS. - Już wiadomo dlaczego PiS wygrał - bo zepsuły się serwery. PKW już naprawia. Wkrótce ogłosi prawdziwe wyniki. A nawet lepsze.
       Ale może i ta katastrofa była zaplanowana. Alternatywnie.

A z filmów polecam Hotel-Ruanda. - 3 nominacje do Oscarów i Złotych Globów. - Historia prawdziwa: "W ciągu stu dni za przyzwoleniem międzynarodowych organizacji, które przyglądają się rozlewowi krwi, bestialsko zamordowanych zostaje prawie milion osób." - Pisałem już o tym filmie.
    O tej rzezi jest też film Podać-rękę-diabłu. Też prawdziwy. - W tym samym czasie to samo działo się w Jugosławii.
    Ale przecież zdarzają się dobrzy ludzie ...

Adagio. Najpiękniejsza pieśń o umieraniu.

niedziela, 16 listopada 2014
Od dzisiaj nie głosuję - bo mam taki humor
   A może przez te rosyjskie serwery. Bo to nieprawda że nie ważne jest na kogo ludzie głosują, ale kto głosy liczy - naprawdę ważne jest to kto ogłasza wyniki. A u nas ogłasza Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) przeszkolona w Rosji, przez ich specjalistów (szkolących także naszych).
    Decyzję tę podjąłem w ostatniej - w tej! - chwili. Bo dotychczas, po upadku socjalistycznej demokracji, zawsze głosowałem. Ostatnio zawsze na PiS, który przegrywa zawsze w ostatniej chwili, po powtórnych, poprawkowych, liczeniach głosów.
    Po co liczyć, wystarczy poprawić.

    Czyli zrezygnowałem z kolejnego przysługującego mi prawa. I obowiązku.

    Nasze wybory nadal są nadzorowane przez konsula honorowego Rosji. NiePOtrzebnie, bo nasi też tak POtrafią.

    SOLIDARNOŚĆ nie była ostatnim zrywem. Nie ma tak dobrze.

rys. skopiowany z Salon24 bez zgody autora - przepraszam
sobota, 15 listopada 2014
A dzisiaj ?

   Zobacz co Eine uważa w Detronizacja-mechaniki-kwantowej. Coraz bardziej.

   A ja znów nic z tego nie rozumiem. Jak na przykład wtedy gdy Eine stwierdził że "nigdzie w STW Einsteina nie występują paradoksy. Natomiast można na podstawie twierdzeń STW zbudować paradoksy fizyczne." - Czy chodzi o to, że paradoksów w STW nie ma, ale w niej są? Pozornie ...
   Naprawdę Eine jest wielkim uczonym, który wielkiej szkody fizyce nie zrobił. - A mi, w ogóle. Bo 26 lipca 2008 roku, w komentarzu do mojej notki A jeśli chodzi o Eine, obiecał mi że w jego "otoczeniu" nie będzie nawet wzmianki o jakiejkolwiek mojej pracy. I nie ma - w autodafe.salon24 nie wolno nawet wymieniać imienia mego, zaś w fizykomaniak.blox wymienia je tak jak PO wymienia PiS, czyli niebardzo. - Eine, jako Eine, nawet ukrywa to że mnie czyta (czyta mnie jako świetlisty fizykomaniak - wspomniałem o tym w notce Eine-napisał-naprawdę-ciekawy-artykuł-...).

   A twierdzenie że poza aktami pomiaru elektron nie istnieje, wcale nie musi być śmieszne. Bo co znaczy "istnieje"? - Jak by teraz rozumieli to solipsyści?


PS. - Po kliknięciu linka [PDF] Kazimierz Ajdukiewicz - Zagadnienia i kierunki filozofii
antywirus Norton Internet Security wyświetlił takie komunikaty:

Ale żądany e-book się pojawił na moim monitorze. - Prawdopodobnie jest to fotograficzna kopia wydania 1 (1949), które mi zginęło podczas mojego pobytu w areszcie garnizonowym w Samodzielnym Batalionie Radiolokacyjnym ("czerwona oberża"), obsługującym lotnisko wojskowe w Słupsku. Obecnie posiadam wyd.2 (1983) tej książki, ale tamtego nie mogę odżałować. - Wcześniej byłem częstym gościem jeleniogórskiego aresztu "pod baranami" (jako elew podoficerskiego batalionu przy Oficerskiej Szkole Radiolokacyjnej). A później w Gołdapi, w jednostce szkolącej pierwsze polskie obsługi wyrzutni rakiet ziemia-powietrze, ale tamtejszego aresztu już nie pamiętam (może dlatego, że mnie stamtąd po roku wyrzucili z powrotem do Słupska (do rezerwy zwolniono mnie stamtąd z jedno dziennym opóźnieniem, bo odsiadywałem właśnie mój ostatni wojskowy areszt).
    Tylko areszt w Słupsku był ciężki - tam areszt ścisły był naprawdę ścisły: suchy chleb i czarna kawa (jasne, że nieprawdziwa). Taboret przykręcony do podłogi na środku celi a prycza w dzień zamykana na kłódkę. Do czytania nie dość że tylko regulaminy wojskowe, to jeszcze profos indywidualnie musiał pozwolić. - Pozostałe areszty to sielanka, rekreacja.

piątek, 14 listopada 2014
To co wczoraj miało być jutro, będzie dzisiaj

   Czyli nie muszę już o tym pisać.

czwartek, 13 listopada 2014
Jutro


eliminacje do Mistrzostw Europy - w tv POLSAT godz. 17:30

Poza tym telewizja kłamie.
chłopcy Łukasza Kruczka już gotowi do pierwszego w tym sezonie skoku.

środa, 12 listopada 2014
Kukułka - film

   Nie pamiętam szczegółów, ale to dobry film.

poniedziałek, 10 listopada 2014
Relatywistyczne paradoksy pojawiły się przez grzeczność

    Bo czym jest paradoks? I prawda.
    Arystoteles odpowiedział: Prawda jest zgodnością myśli z rzeczywistością.
    Podobna jest ogólna definicja, a może lepiej określenie, paradoksu: Paradoksem jest wynik inny od oczekiwanego.
    Oczywiście żadna z tych definicji nie zadowala fachowców, wobec czego trwają niekończące się, uściślające spory.

    Wikipedia przedstawia różne paradoksy. I nieco rozwija powyższe określenie:

Paradoks (gr. parádoksos – nieoczekiwany, nieprawdopodobny) – twierdzenie logiczne prowadzące do zaskakujących lub sprzecznych wniosków. Sprzeczność ta może być wynikiem błędów w sformułowaniu twierdzenia, przyjęcia błędnych założeń, a może też być sprzecznością pozorną, sprzecznością z tzw. zdrowym rozsądkiem, np. paradoks hydrostatyczny, czy paradoks bliźniąt.

    Jest to rozwinięcie politycznie poprawne, czyli grzeczne, dzięki końcowej frazie: "może też być sprzecznością pozorną, sprzecznością z tzw. zdrowym rozsądkiem, np. paradoks hydrostatyczny, czy paradoks bliźniąt". Bo absurdalne wyniki Einsteina zalicza do paradoksów. Arbitralnie. Zamiast do absurdów. A przecież przyczyną "relatywistycznych paradoksów" mogą być błędne (absurdalne) założenia. - Udowadniam to w mojej fg (fizyka galileuszowska). Że owe "paradoksy" są absurdami, wynikającymi z absurdalnej Einsteina interpretacji wyniku Michelsona-Morleya, że jeden i ten sam foton ma tę samą szybkość względem wszystkiego. - To rzeczywiście w zdrowej głowie się nie mieści.

    Kto nie wie o co tu chodzi, jeśli jest ktoś taki, niech zajrzy do mojej witryny WWW. - Podpowiem, że gdyby Einstein jednoczesność zdefiniował sygnałami VT+c,-c  zamiast sygnałami c,-c  to relatywistycznych paradoksów by nie było. Wtedy świat pozostałby czasoprzestrzennie klasyczny, czyli zgodny ze zdrowym rozsądkiem, galileuszowskim, i prostsza byłaby także jego fizyka kwantowa. A nawet całą fizyką byłaby tylko klasyczna (!) fizyka kwantowa.

    Zresztą Einstein w ogóle nie zdefiniował jednoczesności - w jego definicji jest echolokalizowane tylko jedno zdarzenie, a do jednoczesności, jak do tanga, potrzeba (co najmniej) dwojga.


PS. - Dziwna właściwość relatywistycznego paradoksu szybkości - maleje gdy szybkość rośnie.

Bo miarą relatywistycznego paradoksu jest stosunek wartości relatywistycznej do "spoczynkowej" (klasycznej). Wobec tego

VRT = VR/VT → 0   gdy  VR → c   - bo wtedy VT → ∞

Zobacz wzory na prędkości VR i VT.

niedziela, 09 listopada 2014
W polityce jest dużo głupoty i fałszywych wizerunków

   I w ogóle. Dlatego już usunąłem kilka ostatnich notek i będę usuwał dalej. Pozostawię tylko erotykę, bo reszta jest marnością nad marnościami.


autor vel Ru uJa


    Pozostawię tylko to co może mi się przydać, na przykład uwagi o filmach, bym nie oglądał byle jakich. I o muzyce. A to czego nie wyrzucę, skrócę.
    Już notuję, że Przed egzekucją to bardzo dobry i bardzo ważny film, którym Susan Sarandon wreszcie otrzymała Oscara, zdaje się że dopiero w szóstej nominacji. - Natomiast Na-rozstaju-uczuć to słaby film, ale to nie wina Sarandon - to banalna historia opisana banalnym scenariuszem i prawdopodobnie reżyser też taki. A Sarandon się poświęciła, bo główną rolę gra jej córka. - Tego filmu nie tylko nie można oglądać, ale nawet słuchać - a gadany jest bez przerwy. To raczej banalne słuchowisko.

    A jeśli chodzi o fizykę to nie lubię fizyki współczesnej. Ale w ogóle to lubię, zwłaszcza moją fg (fizyka galileuszowska - zbudowałem ją sygnałami o skończonych szybkościach). - Fizyki współczesnej nie lubię, bo ona, a na pewno jej podstawa, STW, jest teorią relatywistycznych paradoksów, a fizycy współcześni udowodnili że one, podobnie jak radziecka schizofrenia, są bezobjawowe. A nie można udowodnić że bezobjawowych objawów nie ma.
    Poza tym relatywistyczne paradoksy pojawiły się przez grzeczność.

środa, 05 listopada 2014
Janusz Korwin-Mikke

   Szkoda człowieka ...

Dalego też wolę jako prześmiewcę. 

  

Surrealizm nie powstał jako nowy kierunek w sztuce,
ale jako szyderstwo, satyra na sztukę. Surrealizm był buntem.

Nowy kierunek zawsze powinien być buntem.
Bo jeśli nie, to będzie tylko zmianą dekoracji.
Jak w polityce.

poniedziałek, 03 listopada 2014
"nie czcimy naszych klęsk, lecz naszych bohaterów"

 - To z notki zamkinapiasku.salon24.

    Polecam także Lada-dzień, co jednak nie znaczy że propaguję pederastię, ale że film naprawdę jest dobry. I Mątwy-polskie.
 

A kto nie widział filmu MELANCHOLIA, znów ma szansę - znów w tvp2 i po północy, o godz. 1:50.

Film katastroficzny bez efekciarskich sensacji - tylko dla orłów! - YouTube - zwiastun - kliknij.

Widziałem go kilka razy, na przykład 21 czerwca 2014 i 14 grudnia 2013.

Genialny reżyser i genialni aktorzy. I w ogóle. - Arcydzieło.


    Nie polecam natomiast fabularnych filmów Kwiat pustyni (o modelce Waris Dirie) i Nad życie (o Agacie Mróz), bo to nieudane filmy.
    tanczaca_w_deszczu chwali książkę Kwiat pustyni - napisała ją owa modelka, o sobie.
   

niedziela, 02 listopada 2014
Norton Internet Security mnie ochronił

   A może tylko się tak chwali.


 My tu służbowo.  

 

A ten molestujący 68.232.35.229 jest z Santa Monica, w Kaliformi.
- "Obecnie Santa Monica przeżywa okres gwałtownego rozwoju i ekspansji."

  Może mnie zaproszą ...

piątek, 31 października 2014
Wydawnictwo GREG na serwisie bryk

   A może odwrotnie. Mnie nie udało się rozwikłać kto jest czym. - Ale mam prawo przypuszczać, że pierwszy milion (artykułów) też ukradli. Bo bez tego teraz nie byliby tacy kolorowi.

czwartek, 30 października 2014
Czy krem wystarczy

   Albo wazelina ?

środa, 29 października 2014
tag:  fotografia humanistyczna

   W tym tagu miały być fotografie z moimi nieznajomymi których bezwarunkowo kocham, lub którym współczuję. Fotografie te miały mieć odpowiedni charakter i jakość, ale ich autorami niekoniecznie mieli być znani fotograficy, jednak powinny być podobne do fotografii Roberta Doisneau. Powinny być nostalgiczne, w znaczeniu potocznym a nie patriotycznym. Pożegnaniem przeszłości, także niespełnionej, bezpowrotnej. I może takie będą.


l'homme

    Niestety, tylko ta fotografia dorównuje najlepszym fotografiom Roberta Doisneau. Mianowicie fotografiom które pokazałem w notkach Kiedy-to-było  i w Robert-Doisneau-in-memory.
Oraz poniższym trzem wybranych z notki Ludzie i samochody:

Robert Doisneau in artodyssey1.blogspot.com

Robert Doisneau, francuski fotograf, jeden z głównych przedstawicieli nurtu francuskiej fotografii humanistycznej.

    Tym, według mnie najlepszym fotografiom, nie dorównują także pozostałe fotografie Roberta Doisneau. Zwłaszcza jego słynne pocałunki, które pokazałem z krytycznym komentarzem, w owej notce.

    Do najlepszych zaliczam także dwie fotografie Henri Cartier-Bresson'a które pokazałem w notce Henri Cartier-Bresson w stylu Roberta Doisneau.

    Więcej aż tak arcymistrzowskich - wzruszających! - fotografii humanistycznych nie znalazłem, ani u mnie, ani w całym Internecie. Ale nadal będę szukał, zwłaszcza w tym blogu, bo wiem że w nim są. Na przykład wśród fotografii Victora Oknyansky'ego. Nawet uważam że każda jego tu pokazana fotografia taka jest. Że na każdej jest ważna prawda o człowieku (Victor Oknyansky jest doktorem astrofizyki, fotografia jest jego hobby).

wtorek, 28 października 2014
Eine twierdzi że żaden poważny fizyk nie twierdził że nie można przekroczyć szybkości światła

  zobacz  - A ja teraz znalazłem mój plik w którym przed laty napisałem taki tekst:

[302/153] informuje, że w 1905 roku Einstein napisał: "Energia W staje się nieskończona, gdy v = c.  Zgodnie z naszymi wcześniejszymi wynikami, osiągnięcie prędkości ponadświetlnej jest niemożliwe."

Uwaga. - Energia W jest energią kinetyczną, a prędkość v jest tu relatywistyczna, liczona wzorem Einsteina.

    Niestety nie wiem teraz która książka miała numer 302 wtedy gdy to napisałem.* - Ale na szczęście w książce 5 prac, które zmieniły oblicze fizyki, na stronie 154, czyli w artykule O elektrodynamice ciał w ruchu, Einstein napisał: Tak więc energia W staje się nieskończona, gdy, v = V. Zgodnie z naszymi wcześniejszymi wynikami, osiągnięcie prędkości nadświetlnej jest niemożliwe.
   Uwaga - Einstein w owym artykule szybkość światła oznaczał majuskułą V a nie, jak czyni się obecnie, minuskułą c. A wspomnianej książki, z tym artykułem, gdy pisałem ów plik jeszcze nie miałem (jeszcze jej nie napisano).

    Czyli Eine znów ma rację. Bo niepoważnym byłoby nazwać poważnym fizykiem podrzędnego urzędnika urzędu patentowego. A nie da się ukryć że w 1905 roku Einstein nim był. Dopiero później spoważniał. I może zmienił zdanie. A może nie.

    A w tym moim pliku napisałem jeszcze, że w owym [302/153] jest także informacja, że obecnie fizycy są ostrożniejsi, bo dopuszczają istnienie obiektów nadświetlnych (tachionów). Z tym, że jeśli obiekt jest podświetlny w jednym układzie inercjalnym, to jest tardionem w każdym układzie inercjalnym, i podobnie obiekt nadświetlny w jednym układzie inercjalnym, jest tachionem we wszystkich takich układach (inercjalnych). 
    Napisałem w owym pliku także że w owym [302/153] jest uwaga: Tachiony w naszym podświetlnym świecie mogą pojawiać się tylko wtedy, gdy są produkowane parami. - Co ja o tym myślę, nie chce mi się już pisać, bo Eine i tak nie zrozumie. I mu podobni.

_________________________________________
*  Następnego dnia poszperałem w moich biblioteczkach i znalazłem - już wiem, że książka której nie wiadomo kiedy nadałem numer 302 nosi tytuł  PAN BÓG JEST WYRAFINOWANY - Nauka i życie Alberta Einsteina. - Napisał ją Abraham Pais. - Pierwszy z powyższych cytatów pochodzi z jej strony 153.

poniedziałek, 27 października 2014
"Eugeniusz Oniegin" to jedna z najwspanialszych oper w historii

   To prawda! - Jest niewyobrażalnie piękna nawet w polskim wykonaniu, nawet po rusku.
   Ale przyznaję się, że inne wykonania nie zrobiły na mnie wrażenia - z ich winy uważałem że to sentymentalna telenowela. I olewałem.

   Niestety, słyszałem i widziałem tylko końcówkę. - Już nie zapomnę że to opera mojego ukochanego Piotra Czajkowskiego. I że on Piotr. - Od zawsze pamiętam tylko że Czajkowski skomponował Jezioro łabędzie.

   Nie, nie końcówkę, bo prawie całą drugą połowę. Bo to długa opera. Jeszcze jej słucham, to pisząc. - Ale w tym wykonaniu chciałbym wchłonąć całą. Wiele razy.
   Piękne głosy, nawet tenory. - To na pewno powtórzą.

   Już wiem dlaczego to takie piękne! - Bo reżyserował Mariusz Treliński !

  Bez niego nie może być czegoś aż tak pięknego !

   Cudowne - dramatyczne - arie i duety.

   A potem niekończące się owacje. Tak samo piękne. Słuchałem ich z takim samym ogromnym wzruszeniem.

 

"Przyszedłem do opery z zewnątrz. - powiedział Marek Treliński. - Miałem dwa cele: zburzyć sentymentalizm, kicz panujący w operze, a przede wszystkim otworzyć ją na współczesność, dać jej dynamikę i temperaturę naszych czasów. Wielbię operę jako gatunek, ale nienawidzę tego, co się z nią stało. Opera głucha na to, co się dzieje wokół nas, stała się sztuką muzealną. Nie ma w niej śladu współczesnych prądów estetycznych, tj. instalacji, prawdziwie nowoczesnego malarstwa, architektury. Piękno tradycyjnej muzyki zestawione z tą estetyką tworzy prawdziwie elektryzującą mieszankę". - powiedział to dla "Kalejdoskopu" w 2002 roku. I słowa dotrzymał.

Gdyby był fizykiem to powiedziałby to samo o fizyce współczesnej. I też by to zrobił.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 116