__ Logika to rozum najpłytszy, posiadają go nawet maszyny.
Tagi

„Pod tą wszechstronnością kryje się pustka,
brak sympatii do czegokolwiek.”

I.I.Obłomow


A fizyka nie może być stekiem formuł nie do pojęcia, algorytmami
dla liczydeł.
Ani paradoksalna.

.



Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


===
Skopiuj CSS
sobota, 28 marca 2015
Kamera TRACER Gamma Cam już działa

Bo na pulpicie pojawiła się taka ikona, z linkiem do programu AlterCam 2.5 Build 250. Ale to Free Trial Mode - po 8 godzinach mam go kupić za 40 $ - jeśli kupię go już, czyli nie później niż za godzinę, to dostanę 10% zniżki. Ale już minęło kilka godzin ...

      Poza tym kamera ta pracuje tak jak ten program chce a nie jak ja. Ale może to się zmieni.
      O tej kamerze już pisałem, w notce Wszystko-absolutnie-po-2-99-zl. - Tak na marginesie dodam że wydaje mi się, że to wyjątkowy szmelc (nawet bez mikrofonu).

Ciekawostka: Gdy ruszę prawą ręką w lewą stronę, to na ekranie lewa ręka porusza się w prawo. Trudno tak się golić, zwłaszcza brzytwą. Czyli lustro lepsze. - Ale na ekranie poruszam się jak Stalin, czyli jak platfus. - Za to do fizyków na szczęście nie jestem podobny.

A tak będę wyglądał gdy będę miał 100 lat
- kliknij ten obrazek (to nie ja!) a przekonasz się
że już tylko kilka
godzin będzie Trial, czyli
moja kamerka przestanie działać.

 

Uwaga !
    Na prawym obrazku jest napis W ETERZE
- na razie nie wiem co to znaczy (dopiero się domyślam),
ale podczas moich eksperymentów zmienił się on na NAGRYWANIE.
- Nie skojarzyłem że to znaczy, że kamera nagrywa film. Po krótkim czasie ten film (jego plik) zajął na dysku ponad 40 GB i zapchał całą partycję. - Tego jeszcze nie było!
    A te 8 godzin to nie kosmiczny czas, ale czas korzystania z programu AlterCam. Bo po kilkugodzinnej przerwie włączyłem kamerę i okazało się że nadal mam ponad 4 godziny.
    A "W ETERZE" znaczy oglądanie co kamera na żywo pokazuje, ale nie nagrywa - dyskowi nic nie grozi. To tylko obserwacja (w czasie rzeczywistym). - Brak mikrofonu predysponuje tę kamerkę do obserwacji i nagrywania - do rozmów się nie nadaje. Czyli ona nie do Skype, jak mi wmawia Pan Sprzedawca.
    Pliki z nagraniami domyślnie zapisywane są w katalogu Snapshots, Ale można go zmienić i założyć w dowolnym miejscu. Przy pomocy "Ustawienia > Przechwyt wideo".
    A "skype" usprawiedliwia to, że bez dodatkowego programu (tylko sterowniki) nie mogę siebie oglądać, tego co widzi moja kamera, ale tylko to co widzi kamera mojego rozmówcy, przede wszystkim mojego rozmówcę. I vice versa. I chyba to Pan Sprzedawca miał na myśli. - Ale on wiedział że mnie Skype nie interesuje, powiedziałem mu to. Ale on nie wiedział także tego, że ta kamera nie ma mikrofonu. - A mnie ta kamera jest potrzebna by sobie zaglądać w uszy, bo czasem mam z nimi kłopoty, a że sam mieszkam to nie ma kto mi powiedzieć jak one wyglądają. A obcy nie powie gdy źle wyglądają, nie wypada.

    Mówcie co chcecie, ale mi się podoba facet z tego zdjęcia. - A co to jest Skype dopiero teraz się dowiedziałem, z Googla. Ale tylko trochę, niedokładnie. Nadal mnie to nie interesuje.

Tagi: kamera
13:33, fg2002 , PC
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 marca 2015
Śmierć to poważna sprawa. To ważna zmiana w życiu.

   To dowcip.

   Wszystko już było. Znikła cudowna dziecięca spontaniczność. Z fotografii i z życia.

   Dlatego wielkie znaczenie ma poezja.

   "Każda z ról w jaką dałeś się oblec, a ma społeczne zastosowanie, jest zaledwie ubraniem, w którym możesz dobrze się czuć tylko przez chwilę." - napisano w Internetowej klinice redukcji stresu


   Pogrzebano także fizykę. - Czy naprawdę służy jej taka monstrualna matematyczna nadbudowa? - Czemu ona służy?
   Nie przypominam sobie czy ktoś odpowiedział na te pytania. Czy bez tej "kosmologii" już nie poradzi sobie fizyka.
   - Przecież fizyka współczesna powstała bez takiej matematyki. Zbudowano ją taką matematyką jakiej mnie uczyli. Dopiero potem ją zaszyfrowano. A nawet klasyczną fizykę. Po co? By nikt nie rozumiał fizyki?

   Bo na przykład Eine uważa zupełnie tak samo jak Schrödinger, ale odwrotnie. Bo on mówi po ludzku (nie do fizyków), że przestrzeń jest czterowymiarowa i afiniczna z określonym w niej biliniowym i symetrycznym iloczynem skalarnym o sygnaturze (+,-,-,-). - Zdaje mi się że to coś z matematyki. Ale z takiej jaka mi nie jest potrzebna, bo ja, zupełnie tak jak Einstein, szczególną teorię względności (STW) zbudowałem elementarną matematyką, przedszkolną.

Czy naprawdę niezmiennicze muszą być transformacje a czasoprzestrzeń nie? Wzory nie mogą się zmieniać a czasoprzestrzeń może, w światy własne, indywidualne, prywatne? Mimo że tego nie widać i żaden eksperyment nie potwierdza.

Nawet skoki narciarskie stają się nieciekawe, bo już i tam za dużo urzędników.

W związku z powyższym dzisiaj słucham muzyki poważniejszej niż zwykle, bo nie Gershwina, Griega, Szopena, Mahlera - nawet nie Mozarta i Rodriga - ale Jana Sebastiana Bacha. I to w wykonaniu nie hucznej orkiestry symfonicznej, ale kameralnej, z płyty wydanej przez gazetę wyborczą, nabytej w kiosku ruchu, z pięknym albumikiem zawierającym kompetentne a wzruszające teksty. Na przykład:

"W przeciwieństwie do dokonań wielkiego rówieśnika - Händla, przez wiele dziesięcioleci po śmierci Bacha, o jego twórczości mało kto wiedział, i tylko najwybitniejsi muzycy - tacy jak Mozart czy Chopin - zdawali sobie sprawę z tego, co kryją w sobie preludia i fugi z Das wohltemperierte Klavier. Trzeba było dopiero entuzjazmu Felixa Mendelssohna, by sztuka Bacha - w pełnym swym wymiarze - powoli stawać się zaczęła bezcenną własnością całego świata."

Ale to nie jest porywająca muzyka filharmoniczna, na trąby i bębny, lecz muzyka "w tle". Kameralna, czyli domowa.
Na innych płytach mam Bacha którego bardziej - bardzo! - lubię. Na przykład Arię z III suity orkiestrowej - mylę ją z Adagio Albinoniego, bo jest aż tak piękna. - Teraz wydaje mi się że nawet piękniejsza. A Adagio Albinoniego długo uważałem za najpiękniejsze, nawet wiersze o nim pisałem, że to znękany człowiek i jego arlekinada. Samo życie. - Nie, Albinoni nadal jest najpiękniejszy, ale piękniejszy od niego jest Rodrigo. Tylko on. I Albinoni ... To jest muzyka zniewalająca.
    Mam wiele płyt z muzyką, wszystkie z poważną. - Gershwina też do niej zaliczam. I Louisa Armstronga. Bo oni też dostarczają mi poważnych wzruszeń.

środa, 25 marca 2015
STW – szczególna teoria względności

To neoklasyczne rozwinięcie wzoru E=mc2 wyjaśnia dlaczego wzrasta energia ruchomej masy

To klasyczne zjawisko Dopplera, jego efekt, a nie jakieś relatywistyczne niewiadomoco.
Relatywistyczny wzrost energii jest wyłącznie skutkiem klasycznego zjawiska Dopplera.

    To dodałem teraz do mojej reklamki. Mimo że to od dawna już nic nowego. - Wstyd.

    - Co to jest "relatywistyczny"?

    To efekt wywołany ruchem. Ale nie ruchem w absolutnej pustce, względem niczego.
    I nie tylko jednego obiektu względem drugiego. Jednej cząstki względem innej. - Najogólniej mówiąc, chodzi o ruch dwóch obiektów w ośrodku, na przykład w powietrzu lub w eterze (elektromagnetycznym). - Chodzi o to wszystko co widać na stronie Sygnały. A nawet więcej. - Na rysunku Mnemotechniczne modele echolokalizacji widać że każda echolokalizacja jest relatywistyczna inaczej.
    Przypominam że fermiony oddziaływają radarowo, bozonami. I że radar eR (Einsteina) nie jest radarem, czyli echosondą elektromagnetyczną - radarem naprawdę jest echosonda eT. Ona echolokalizuje (oddziaływa) sygnałami MM (Michesona-Morleya) - takim sygnałem jest także światło.
    Tak jest w mojej fizyce a w niej na pewno wszystko się zgadza - to widać gołym okiem, bo euklidesowo. Widać tak nawet to czym są relatywistyczne paradoksy.

PS. - Nigdy nie śmiałem się ze wzrostu energii w ruchu, bo przecież energia kinetyczna na pewno rośnie wraz z szybkością, klasycznie - wzór (1) w notce tardiony-luksony-tachiony-materia-i-antymateria - a od 1986 roku nie śmieję z relatywistycznego! wzrostu energii - bo wtedy napisałem powyższy wzór, w którym klasyczny (i relatywistyczny) współczynnik Dopplera K jest relatywistyczną! poprawką do klasycznego wzoru. - To że współczynnik Dopplera to potrafi, mieści się w zdrowym rozsądku.
    Ale z kinematycznych relatywistycznych paradoksów śmieję się nadal - z nimi mogą się zgadzać tylko ci co mają niezdrowy rozsądek.

wtorek, 24 marca 2015
Wszystko absolutnie po 2,99 zł

    Taki szyld jest na oknem wystawowym, które przeczy temu szyldowi, bo w tym oknie jest zegar za 10 zł i termos za 13, itd. - Nie ma tam niczego za 2,99. - A zdaje mi się że na tym szyldzie, po tym "absolutnie", jest nawet wykrzyknik.
    Ten sklep jest blisko sklepu wspomnianego w notce Ile-co-kosztuje-w-sklepie-wszystko-za-2-50-zl.

    Ale ja poszedłem trochę dalej, na targowisko, bo tylko tam mają szklane pokrywki do garnków. Okazało się jednak że gdy nie podasz rozmiaru, to ta pani ci nie sprzeda. Prosiłem ją by mi te pokrywki pokazała, to ja wybiorę, ale ona nie chciała. - Zapewniałem że mam dużo różnych garnków więc każda pokrywka do któregoś będzie pasować. Ale nie dałem rady - pozostała niezłomna.
    No to poszedłem do sklepu obok - okazało się że także w nim są szklane pokrywki. - Niestety, obyczaje w nim takie same - bez podania rozmiaru nie da rady.
    Przypomniało mi się jak dawno temu, ale może już we wczesnym obecnym kapitalizmie, pękła mi sznurówka w bucie. Na szczęście obok sklepu wielobranżowego, w którym - na szczęście - były sznurówki. No to poprosiłem. A ta pani spytała jakie długie. Powiedziałem że do tych butów. - Ile centymetrów? - spytała. - Niestety, na spacery także wtedy chodziłem bez linijki, więc nie dało rady ...
    Dziwna to troskliwość o klienta.

    Ale i tak teraz jest gorzej niż przedtem. - Czy nadal będziesz głosować na PO ?


    A potem kupiłem kamerę internetową za 29 zł (w Internecie jest za 14) i okazało się, że jest jeszcze gorzej.

A kamera potrzebna mi po to bym mógł się oglądać w komputerze, by się na przykład ogolić bez odchodzenia od niego. - I by nią fotografować, na przykład moje mieszkanie lub widok z okna, bo tego nie skseruję. A aparatu fotograficznego nie kupię, bo to by było moje nowe hobby, a ja już nie chcę, wolę oglądać cudze fotki.


   Niestety, tej kamery nie umiem włączyć, bo Instrukcję obsługi ma taką.
   A gdy kliknę Pobierz instrukcje, to jest jeszcze gorzej. - Nawet nie wiem po co ta kamera ma guzik na górze. Może to switch a może ozdoba.

   Poza tym kamera ta nie ma mikrofonu, czyli do rozmów w żywe oczy by się nie nadała. Nawet gdyby działała.



PS. - Z tego co powiedział Pan Sprzedawca wywnioskowałem że moja kamera pracujaca na systemowych sterownikach, nie jest dla mnie ale dla innych - przeważnie dla tych z facebooka. To oni zdalnie ją uruchamiają (prawdopodobnie o tym nie wiedząc). A gdy ja chcę siebie oglądać, na moim ekranie i kiedy chcę, lub coś moją kamerą sfotografować, to muszę zainstalować lepsze sterowniki, albo nawet aplikacje. - Pan zabrał mi moją kamerę i dobierze do niej co trzeba. - Chwała mu za to. - Ja się tego domyślałem, bo podpowiada to "instrukcja" - że "najnowsze sterowniki, pozwalające interpolować obraz, dostępne są na stronie www.tracer.eu". - Problem polega na tym, że to nieprawda - tam nic nie ma. - Szukałem w Internecie, ale znajdowałem same reklamy. - Wierzę że Pan Sprzedawca sobie z tym poradzi (wygląda ode mnie inteligentniej).
    Ale na początku "instrukcji" napisano: "W systemach XP SP2, Windows Vista oraz Windows7, kamera funkcjonuje jako produkt UVC (Plug & Play), umożliwiający przesyłanie danych do komputera za pomocą interfejsu w czasie rzeczywistym, bez potrzeby instalowania sterowników." - Chyba także przesyłanie do mojego komputera? Bym ja widział co się za oknem dzieje. I czy dobrze widać.

    ciąg dalszy w notce Kamera-TRACER-Gamma-Cam-już-działa

niedziela, 22 marca 2015
Błagam - obejrzyjcie film KIEROWCA DLA WIERY

    Ja widziałem go kilka razy i z czystym sumieniem go polecam. - Niestety, będzie on w nocy o godz. 0:45 , w tvp KULTURA.

    Pisałem o nim tutaj kilka razy.

piątek, 20 marca 2015
Dzisiejsza noc będzie równonocą wiosenną
Tagi: erotyka
22:05, fg2002
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 marca 2015
Eine napisał że Dawkins i Weinberg głosili, że wiara w Boga to dowód obłąkania

   Ale Eine księdza prof. Michała Hellera też nie lubi. - Nawet używa łaciny.
   Eine jako Eine nie lubi ateistów a jako świetlisty fizykomaniak, nawet biskupów. A mnie lubił. Nawet chciał abym uczył nauczycieli fizyki teoretycznej. - Z tym może trochę przesadził.
   Ale ogólnie Eine jest mądrzejszy nawet od papieża. A nawet od dwóch.

   Ale w ogóle to Eine błaznuje będąc za i jednocześnie przeciw. Bo w jednej notce potrafi napisać że "dzisiaj nauka podąża do prawdy o przyrodzie , ale nie drogą prostą i oświetloną czystym racjonalizmem, lecz istnym labiryntem ślepych uliczek, cząstkowych wyników częściej błędnych aniżeli prawdziwych. Odkrycie naukowe i budowane teorie /modele rzeczywistości są produktem zawikłanych osobowości fizyków, ich aspiracji, ambicji, etyki i moralności, temperamentu", a kilka linijek wyżej podziwia renormalizację QED jako subtelną i przemyślną technikę konstrukcji równań, eliminującą niebezpieczeństwo pojawiania się nieskończoności. Przemilczając że chodzi o nieskończoność prawdopodobieństwa - że wzory fizyki kwantowej dostarczają absurdalnych wyników i "przemyślnie" trzeba je "renormalizować" (by nieskończone prawdopodobieństwo wróciło do normy, czyli by stało się niewiększe od 1). - Nie potrafię oddać mojego podziwu dla Einego kuglarstwa i dlatego zacytuję tu jego (oryginalny) tekst:

"Kogo interesuje detaliczny trud dokonania renormalizacji QED ( to taka subtelna i przemyślna technika konstrukcji równań, eliminująca niebezpieczeństwo pojawiania się nieskończoności), to znajdzie tutaj przepiękny materiał do refleksji nad magiczną  mocą matematyki w procesie poznania przyrody."

- Magiczna moc matematyki ... A naprawdę magiczna sztuczka ratująca matematykę, współczesną fizykę. Podobnie jak "czynnik Lorentza", z tym jednak że prawdopodobieństwa większego od 1, czyli od pewności, nawet fizyk współczesny nie może akceptować, a "relatywistyczne paradoksy" może, mimo że są tak samo śmieszne.

Wobec tego powtórzę moje pytanie:

Czy fizyka której wyniki trzeba renormalizować mówi prawdę o naszym świecie?

Co jest warta taka fizyka ... Jako nauka.

Filozoficznego myślenia nie można się nauczyć, nauczyć się można tylko filozoficznego bleblania.

A jeśli chodzi o politykę to uważam że Ukraina powinna być ukraińska. Ani rosyjska ani polska. I w tym powinniśmy jej pomagać. Czyli i w tym względzie nie zgadzam się z Einem. I ogólnie, pod względem moralności.

Zobacz co o Einem myśli Internet. Czyli ja i moi komentatorzy.
Ale to nieważne. Zobacz lepiej co o nauce polskiej pisze coryllus.

A srodowiskowiec napisał: "Groźną tendencją ostatnich lat jest bycie przeciwnym oficjalnemu stanowisku nauki. Polska nie jest tu żadnym wyjątkiem, ten proces, nawet dużo silniejszy obserwuje się też w USA." - Ale on nie to co ja, ma na myśli - ja uważam że sprzeciw groźny jest dla oponentów ("obalaczy") a nie dla nauki. I że zawsze tak było.

środa, 18 marca 2015
B i l b o r d


Aleksa Aleksan  vel Алекса Алексан  vel Alexander Voronov

Ważne informacje - historyczne

Obraz 144

  1. FERIE ZIMOWE W KLUBIE "BIOS": W lutym 2015 klub  będzie czynny w dniach od 2 do 13.
     
  2. Radosnych, spokojnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia oraz pomyślności i sukcesów w nadchodzącym Nowym 2015 Roku mieszkańcom naszej Spółdzielni życzą RADA NADZORCZA, RADY OSIEDLA, PRACOWNICY SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ .

Te ważne informacje, już historyczne, tkwią na stronie głównej oficjalnej strony internetowej naszej Spółdzielni Mieszkaniowej. I na następnych. - Niezmiennie wdzięczni mieszkańcy już kilka miesięcy za nie dziękują. I za te z ubiegłego roku, na przykład że w grudniu 2014 odczyty wodomierzy będą dokonane w dniach 17,18,19, a w dniach od 8 do 22 będą wyłożone komunikaty zarządu. I za td. itp.
    Ale bać się zacząłem dopiero podczas czytania Regulaminów, na przykład Regulaminu zasad używania lokali oraz porządku domowego itd. Zwłaszcza jego paragrafu 6 pod tytułem Bez zgody Spółdzielni użytkownikowi lokalu nie wolno.
    Jeszcze bardziej bym się bał podczas czytania Regulaminu Obowiązków w zakresie remontów ... ale nie da rady bo na szczęście link do niego nie działa.

Nie wiedziałem że nasze osiedle jest takie brzydkie. Ale może tylko naszej Spółdzielni tak się zdaje. Bo na przykład nasze bloki aż tak się nie pochyliły. I nie w tę stronę.

niedziela, 15 marca 2015
1200 bloxów o fizyce

    Ale to przeważnie dawno porzucone śmieci. I przeważnie nie o fizyce.

    Na początku marucha.blox Marucha napisał że teoria wielkiego wybuchu (big bang) zaczyna się od kilku niezrozumiałych określeń typu W nicości pojawiła się osobliwość wypełniona czystą energią. - I w zasadzie na tym Marucha skończył. - Bardzo mi to przypomina początek Biblii: Na początku była ciemność i Duch Boży unosił się nad wodami (tak to zapamiętałem). A wcześniej był Chaos ...
    Po przejrzeniu kilku bloxów o fizyce wydaje mi się że więcej nie warto. - Moje są lepsze.
    A to o Marucha już kiedyś tu napisałem.

    PS nie na temat. -
Już wiem dlaczego zapłaciłem 41.93 zł zamiast 10. - Kupa śmiechu. - Zobacz.

sobota, 14 marca 2015
Piękna twarz

Taką twarz, gdy się ma, ma się na codzień i w święta. Bo to twarz człowieka myślami będącego daleko.

1200 bloxów
o fizyce

foto
Яков Бегельфер

piątek, 13 marca 2015
Jak ja archiwizuję moje bloxy

    Jasne że je kopiuję na swój dysk. Lokalny, czyli w moim komputerze. Ale przeglądarki potrafią kopiować tylko osobno notki i osobno komentarze, bo gazeta.blox inaczej im nie pozwala. A jest to bardzo kłopotliwe, zwłaszcza że notki kopiuję blokami po 25 szt (więcej na raz blox nie pozwala) a komentarze tylko z jednej notki (nie z 25) na raz. - Kiedyś programikiem HTTrack kopiowałem jednocześnie wszystko ...

Uwaga !   "dobreprogramy.pl"  są bardzo złe !!!
Po napisaniu tej notki chciałem zainstalować (?) najnowszą wersję HTTrack 3.48.19 PL ale podczas ściągania jej z dobreprogramy.pl antywirus Norton wyświetlił takie okienko.

Ale okazuje się że ja aktualnie korzystam z tej wersji i Norton nie alarmuje. Nie alarmuje także podczas ściągania jej z programosy.pl/program,winhttrack-website-copier-portable.html.
- Oto ona, zainstalowana i pokazana w Panelu sterowania > Programy i funkcje

Ale nie pamiętam czy HTTrack trzeba instalować, bo po rozpakowaniu pliku httrack_x64-noinst-3.48.19.zip (z programosy.pl) powstaje katalog httrack i gdy klikniesz w nim plik WinHTTrack.exe to od razu pracuje. I to - dziwne! - korzysta z moich ustawień z 2014 roku z których korzysta ten HTTrack pokazany w Panelu sterowania - on jest E:\Program Files (x86)\WinHTTrack\WinHTTrack.exe" ...
      Te dywagacje notuję przede wszystkim dla siebie, by w razie czego ... - Może pomogą. Choćby przypominając że nie należy korzystać z oferty dobreprogramy.pl.

    A teraz ta notka o tym jak archiwizuję bloxy:

    Minęły 3 lata, jest marzec 2015. Poniższy stary tekst z 2012 roku porzucam bez czytania i informuję że od ubiegłego roku znów kopiuję bloxy programem WinHTTrack (krócej: HTTrack) ale po kliknięciu
Dalej >
  ustawiam
Działanie: pobierz oddzielne pliki
- wtedy program ten kopiuje bezbłędnie, do jednego katalogu, notki i komentarze oraz wszystkie obrazki. - By potem to czytać (nawet OFF Line) wystarczy w owym katalogu kliknąć jeden plik index.html - gdy jest tam kilka plików index, na przykład index-1.html i podobne, to wybieram najlepszy. - Może jest jakiś standardowy sposób wyboru, ale ja go nie znam. Może jest o tym w Pomocy, ale ona jest po angielsku a ja nie kumam. Z tego powodu musiałem długo eksperymentować. - Teraz
Dalej > Ustaw opcjeOgraniczenia ustawiam:
  Maksymalna głębokość 4
  Maksymalna głębokość zewnętrzna 0.
Przy tych ustawieniach kopiowanie niniejszego blogu zbit.blox do już istniejącego katalogu trwa ponad godzinę, a do pustego katalogu, około 3 godzin. Powstały katalog zawiera około 17 tysięcy plików, i zajmuje na dysku ponad 500 MB (nowy katalog, dopiero zakładany, jest krótszy), czyli ponad pół miliarda bajtów (ponad 0,5 GB). A dokładnie jak na tym obrazku.

Ale przejrzyj poniższe starocie, może coś przydatnego w nich znajdziesz.



Stary tekst z 5 marca 2012
z początkiem nieco zmodyfikowanym ;))


Jasne że kopiuję bloxy na swój dysk. Lokalny, czyli w moim komputerze. Ale przeglądarki potrafią kopiować osobno notki i osobno komentarze, bo gazeta.blox inaczej nie pozwala. A jest to bardzo kłopotliwe, zwłaszcza że notki kopiuję blokami po 25 szt (więcej na raz blox nie pozwala) a komentarze tylko z jednej notki (nie z 25) na raz. - Kiedyś programikiem HTTrack kopiowałem jednocześnie wszystko ...

, czyli 25 notek z komentarzami (i obrazkami), ale gdy ostatnio, rok a może dwa temu, w Windows 7 a może w Vista 64, on nie działał a przy jego ściąganiu były jakieś ceregiele. Aktualnie kopiuję więc przeglądarką IE (MS Internet Explorer) - osobno komentarze i notki, ratami, a potem w edytorze MS FrontPage 2003 komentarze wklejam do właściwych notek, kolejno do każdej. - Głupiego to, czyli żmudna, robota, ale innego wyjścia nie ma. - Jest to bardzo kłopotliwe także dlatego, że co pewien czas, co kilka lat a nawet tylko miesięcy, powtarzam ten proceder, bo w międzyczasie ktoś dodał komentarz, nawet do notki sprzed lat, a i ja w niektórych notkach coś zmieniłem, poprawiłem, czyli kopie w moim lokalnym archiwum są już nieprawdziwe, a ja chcę mieć aktualne, ostatnie wersje.
    Dlatego teraz postanawiam: Wasze komentarze i moje re-komentarze, będę do notki kopiował na bieżąco i już w sieci (w bloxowisku) a nie dopiero po skopiowaniu na mój dysk, czyli będą one już na zawsze we właściwych im notkach, dzięki czemu w przyszłości będą one kopiowane razem z notką, w jednej akcji.
    Może nie będę robił tak z wszystkimi komentarzami, bo niektóre streszczę, bo np. są za długie, a dla niektórych szkoda będzie fatygi (ale nadal będą one w Komentarzach, czyli tam gdzie zostały napisane). I nie będę kopiował już przeglądarką IE ale FF (Mozilla FireFox), bo teraz zauważyłem że ona robi to dokładniej - jej kopia niczym nie różni się od oryginału, natomiast każda kopia ściągnięta przez IE nieco różni się od niego a czasem dość wyraźnie, jest trochę brzydsza. - I zrobię to także w już istniejących notkach, w wolnych chwilach, sukcesywnie.
    Na wszelki wypadek dodam, że kopiować trzeba poleceniem Zapisz stronę jako > Strona WWW, kompletna - bo tylko wtedy na dysk lokalny zostaną skopiowane także obrazki i inne pliki, i będą przez przeglądarki stamtąd pobierane, czyli będą one widoczne także podczas przeglądania w trybie off-line.
    - Ale coraz bardziej mi się zdaje że lepszy jest HTTrack !

    I nie tylko dlatego że po otwarciu w IE kopii sporządzonej w FF (czyli nie w HTTrack) trzeba długo czekać na pojawienie się obrazków, a na niektóre za długo. A u mnie domyślną przeglądarką jest IE i nie zamierzam tego zmienić. - Ale mimo wszystko kopie będę sporządzał w FF, bo one są bardziej "WYSIWYG" - może ten feler ktoś kiedyś poprawi. Może Microsoft a może Mozilla. 

    Uwaga. - [Te uwagi są zbędne, bo HTTrack okazał się najlepszy i spolszczony]
Jeśli nie HTTrack, to mi się zdaje że z przeglądarek do kopiowania witryn najlepsza byłaby przeglądarka Google Chrome. Bo nią skopiowane bloxy są czytanie z obrazkami (ale bez komentarzy) także przez IE i FF. I pisząc teraz w niej te słowa w tym blogu, jestem informowany o popełnianych błędach ortograficznych - IE tego nie potrafi. - Może nawet będę mógł wstawiać obrazki najnowszym bloxowym edytorem, bo tego IE też mi nie umożliwia. 

    - Rzeczywiście mogę! W przeglądarce Google Chrome działa edytor TinyMCE z nowymi zdjęciami
    Ale może teraz potrafi to także IE - może admini coś naprawili. - To też muszę sprawdzić. Czyli szkoda czasu na sen. Zwłaszcza że możliwości tego nowego edytora też nie znam - nie potrafię np. zmienić wielkości tego obrazka, a jest on trochę mały. - Ale ponieważ możliwy jest dostęp do źródła (do kodu HTML), to ostatecznie mogę ten rysunek powiększyć ?ręcznie?. 


    Nie, to jeszcze coś nie tak. - Idę spać. - Ten nowy bloxowy edytor jest jakiś ubogi. A godzina już 8:00. 

    . . .

    A nawet już 2 godziny więcej.  

PS. - Skorzystałem z linku www.httrack.com podanego w komentarzu przez dareklis, a następnie z Tłumacza Google, i dowiedziałem się co następuje:

     "HTTrack jest wolny (GPL, libre / wolne oprogramowanie) i łatwe w użyciu narzędzie w trybie offline przeglądarki.
        To pozwala na pobranie witrynę World Wide Web z Internetu do lokalnego katalogu, budując rekurencyjnie wszystkie katalogi, coraz HTML, zdjęcia i inne pliki z serwera do komputera. HTTrack organizuje pierwotnego miejsca na względną link-strukturę. Wystarczy otworzyć stronę z "lustrzanego" strony internetowej w przeglądarce, a następnie można przeglądać na stronie z linku do linku, jakbyś oglądania online. HTTrack może również zaktualizować istniejącą witrynę dublowany, a wznowić przerywanej pobrania. HTTrack jest w pełni konfigurowalny i posiada zintegrowany system pomocy.  
       WinHTTrack jest Windows wersja 2000/XP/Vista/Seven z HTTrack i WebHTTrack na Linux / Unix / BSD. - Zobacz stronę pobierania."

     Czyli nadal jest darmowy. Więc trochę złagodziłem względem niego początek tej notki, bo obecnie może nie jest tak źle jak niedawno mi się zdawało. - Może więc go zainstaluję, ale może nie teraz. Bo pamiętam że bez żmudnych eksperymentów się nie obejdzie - trzeba dobrać kompromisowe "zagłębienie" (a może inaczej się to nazywa - może zagnieżdżenie) by potem kopiować to co chcę (tekst, obrazki, komentarze i aktywne linki) i jak najmniej tego co nie chcę - np. cudzych blogów i innych stron, do których prowadzą znajdujące się w kopiowanych blogach (lub innych witrynach) linki - nie tylko w twoich Zakładkach. - Im większe zagłębienie ustawisz, tym dłużej trwa kopiowanie (ściąganie) na twój dysk - gdy przedobrzysz (przesadzisz) to kopiowanie może trwać godziny a nawet dni, a może nigdy się nie skończy. Bo Internet jest ogromny, zasoby posiada nieskończone prawie.
    Patrząc na kopie bloxów sporządzone w latach 2005-7 to ustawiałem zagłębienie max2 lub max3 - pierwsze kopiowało trochę za mało (zdaje się że było za mało aktywnych linków - nawet bloxowe Kategorie w off-line nie działały), a drugie trochę za dużo (bo także blogi u mnie zalinkowane - ale jeszcze nie blogi w nich zalinkowane). - Dokładniej przypomniałbym to sobie gdybym WinHTTrack zainstalował, go widział. Ale zdaje mi się, że on tylko po angielsku (chyba nie ma spolszczonego, ewentualnie także z helpem). [Jest spolszczony!]
    - Witryna to wiele stron i ewentualnie katalogów, i mówimy tu o kopiowaniu witryn a nie pojedynczych stron. Kopiowanie pojedynczej strony to betka, na ogół - to potrafią internetowe przeglądarki (ale wyjątki są). - Poza tym ludzie na witrynę różnie mówią, nawet że to też strona. - Najgorsze jest to, że też mają rację, we właściwych warunkach czyli pod pewnym względem. Bo np. czym jest bloxowa notka (post) - kopiować możesz ich nawet 25-notkowy blok, jak jedną stronę, ale edytować musisz każdą notkę osobno, czyli pod względem edytowania raczej tylko notka jest stroną. - Ale niech nad tym głowią się filologowie. Zamiast na przykład nad fizyką.

Nasza spółdzielnia mieszkaniowa już też rozmowy nagrywa

    I o dziwo, oni teraz boją się rozmawiać. Zwłaszcza z kontrowersyjnymi. Teraz każą pisma pisać - na przykład by mi prąd do piwnicy podłączyli. A właśnie teraz podłączają w naszej sieni. - Bez bumagi nie podłączą. Chyba że byłeś już podłączony. To wymienią, nawet gdy nie chcesz. - A gdy nie byłeś zelektryfikowany, to nie wystarczy napisać i do administracji dostarczyć - musisz poczekać aż konsylium się zbierze i prośbę rozpatrzy.
    Zrezygnowałem - obejdę się bez prądu. Bo ja do piwnicy latami nie zaglądam, bo mi się w niej nie podoba i nie mam po co.

    Ale okna może wymienią. Może doczekam. Prośbę 3 lata temu dostarczyłem. Miarę już wzięli, 3 dni temu. Ale nie narzekam, bo jest kolejka.

    Poza tym jest sympatycznie. - Do lekarza ludzie podobno dłużej czekają. Nawet chorzy.

Wzór mc2 potwierdza że materia jest fluktuacją próżni

Bo podczas zwykłego spalania wszystko zmienia się w popiół, który także jest materią. Ilość energii uwolnionej podczas takiego makroskopowego spalania zależy od rodzaju materii. - Może lepiej nie od rodzaju materii, ale substancji. - A podczas całkowitego "spalania", jej anihilacji, z określonej ilości m masy, dowolnej substancji, zawsze wydziela się ta sama ilość E energii. - We wzorze E=mc2 , w żadnym jego rozwinięciu, nie ma informacji o rodzaju substancji.
Wniosek: - Podczas zwykłego spalania, czyli przy zmianie substancji w inną substancję, uwalnia się tylko część energii, potrzebnej do podtrzymywania rodzaju i kształtu owej substancji, natomiast podczas anihilacji mc2 uwalnia się wszystka energia - rozprasza się ona w chaosie próżni. Znikają siły utrzymujące nie tylko substancję, ale materię, sub-kwantową fluktuację próżni.

Substancja jest rodzajem materii. Materia jest tworzywem, "materiałem" Próżni, który siły napędzające Chaos (elementów) próżni przypadkiem uporządkowały w fluktuację, trwającą dłużej niż okres T występujący we wzorze E=h/T.
Elementami próżni są kwanty h. Każdy element próżni niesie kwant działania h.

Powyższe wykombinowałem przy piwie w kawiarence. To znaczy tam zanotowałem tylko, że: materię (fluktuację próżni) rozprasza w chaos, w chaosie próżni. Ale nie zapisałem co (rozprasza), a teraz nie pamiętam. - Teraz wydaje mi się że powyższe pozwala do wzoru Einsteina na energię spoczynkową dodać jakiś substancjalny współczynnik. Dla anihilacji (materii) miałby wartość 1 a dla substancji mniejszą, bo w rozpadzie (przekształceniu) substancji nie wszystkie kwanty h się rozpraszają. - Ale po co współczynnik.
     Takie chaotyczne myśli mam w dniu dzisiejszym.


PS. - Ale mi to zaświtało już prawie rok temu. Zdaje się, że w tej samej kawiarence (do innych nie zaglądam). - Napisałem wtedy że wzór E=mc2 mówi tylko o tym ile "ciepła" - energii - uzyskamy ze "spalenia" relatywistycznej masy. I zaniechałem.
    Uwaga - nie mam tu na myśli anihilacji pary cząstka-antycząstka. Ale może też.
 
Dzisiejsza wersja tej notki różni się od wczorajszej tylko tym co ten obrazek potrafi.

foto ansmilov

czwartek, 12 marca 2015
Ile co kosztuje w sklepie "wszystko po 2,50 zl"

   W sklepie GROSZ MARKET w Sosnowcu na ul. Modrzejowskiej.

Mazaki
Podkoszulki
Slipy męskie
Klapki gumowe
3 x 3,99
2 x 7,99
1 x 7,99
1 x 8,99
_______
Razem:
8,97
15,98
 7,99
 8,99
_______
41,93

Na szczęście te 3 mazaki to nie 3 sztuki ale 3 opakowania,
a w nich razem 13 sztuk, bo:
 3 x HIGHLIGHTER PEN Aolu
 4 x PERMANENT MARKER New Rambo
 6 x PERMANENT MARKER Bold Point Chenyum

 

Ale prawdę mówiąc to teraz nie jestem pewien czy tam było napisane że "wszystko PO 2,50 zł" - ale gdy tam wchodziłem to tak mi się zdawało. Pozostałym klientom prawdopodobnie też, bo też szaleli jak na wyprzedaży, czyli, jak kto woli, "promocji". - Po niedzieli sprawdzę.*
      Za to na pewno na wszystkich opakowaniach tych mazaków jest napisana cena 2,99 a nie 3,99.
      Zaś te slipy według bardzo miłej sprzedawczyni są rozmiaru XXXL. - Nawet gdyby taki rozmiar istniał, to - teraz okazało się - jest on dużo mniejszy od XXL. - Czyli przybyły mi kolejne za małe gatki.
      Jednym słowem to powinno być zabronione - to, bym sam, osobiście, kupował.

_______________________________________
*
  Sprawdziłem - przed wejściem do sklepu stoi duża plansza z tekstem: "Wszystko od 2,50". - Czyli po zamienili na od. Prawdopodobnie bez złego. zamiaru. - Ale faktem jest, że dzięki temu zamiast 10 zł zapłaciłem 41,93. - Ciekawe czy oni chodzą do kościoła i czy wiedzą o tym że może nie pójdą do nieba? - I co służby na to i rzecznicy, czyli PO ? Czy im się opłaca?
    Ale to i tak frajerzy, bo mogli napisać "Wszystko od 0". A nawet, mniej niż zero.
    To też się nadaje do "Szpilek". Byśmy się pośmiali. - Bo cóż nam pozostało ...

    Pozwolę sobie przypomnieć (innym) piękny wierszyk (nie mój):

"Sraj Polaku sraj
bo to jest twój kraj
Tyle ci się praw zostało
że się wysrać możesz śmiało."

Oczywiście gdy nikt nie widzi.

środa, 11 marca 2015
Fotografia humanistyczna
poniedziałek, 09 marca 2015
Eine się nie nudzi w kolejnym temacie

Ale mnie nudzi. Jego literatura piękna, "filozofia przyrody". - Żeby chociaż wymyślił nową matematykę albo filozofię, wydreptał ... A on cytuje jakichś presokratyków. - Jeden z nich kombinuje czy naukowiec powinien myśleć o filozofii, czy nie. - Może von Weizsäcker'a nie czytał.
   Po co mu Anaksymander? Po co on fizykom? - Jeśli już, to wystarczy Tales - on pierwszy spytał o Zasadę Świata. Tak mówi historia, a współcześnie uważamy że pierwszy zrobił to naukowo. A współcześni dziarsko drepcą na drodze ku nowej metodologii, ciągle tej samej, do tej samej fizyki.

Jonia nie leży nad Morzem Jońskim ale nad Egejskim - jest zachodnim krańcem  Azji Mniejszej. A Milet był jej miastem najważniejszym - jako dogodna baza dla kupców i przybrzeżnych wówczas żeglarzy i jako  kolebka nauki. - Tam urodził się Tales (624-547) i jego uczniowie - Anaksymander (610-546) i Anaksymenes (585-525), czyli tam  powstała Jończyków Szkoła Milezyjska filozofii Przyrody, łącząca w system starożytną wiedzę Egiptu, Fenicjan, Mezopotami i Babilonu, tworząc naukę nowożytną. - Także w Jonii, nieco wyżej, na północ, było miasto Efez - tam powstała kolejna szkoła,  Heraklita (ok. 540-480).
      Ten tekst nie jest tak całkiem mój, to kompilacja (a raczej konsolidacja) kilku źródeł.
 

PS. - DEDA potrafi wyobrazić sobie twistor a ja liczbę naturalną, ale co to ma wspólnego z fizyką? - Fizycy liczą coraz wyższą matematyką, coraz mniej wiedząc co.
      Według DEDY wyobrażalność jest cechą nie fizyki, tylko jej konsumenta. - Oczywiście - a piękno muzyki nie jest cechą muzyki, tylko słuchacza. - To też nadaje się do dyskusji (i do "Szpilek"). - Filozoficzni fizycy ośmieszają filozofię i fizykę, i siebie.
      Ale DEDA przyznaje że eter wraca, jako ciemna materia. I to już nie jako proteza, ale jako "narzędzia naszego poznania i opisu rzeczywistości". Ale mi się zdaje że on wracał zawsze, na przykład jako cząstki wirtualne. I że protezami są renormalizacje i liczby kwantowe. Oraz różne czynniki-współczynniki.

A Pinopie zalecam ostrożność, bo eksperymentem można udowodnić wszystko, nawet że policjant ma rację.


Tylko durnie się nudzą

napisała 40-latka berberyslowo.blox. I chyba ma rację. Ale ja się nie nudzę, z lenistwa - nie chce mi się. A nikt mnie do tego nie zmusza.

Napisała jeszcze, że fantazja przeczy nudzie. - Od siebie dodam, że nuda jest brakiem wzruszeń. A ja mam wielką potrzebę ogromnych wzruszeń.


foto EvgBar

sobota, 07 marca 2015
Czy Kopernik był kobietą

  Tego już się nie dowiemy. - A czy był uczonym? - O tym też różnie mówią.

W teorii Ptolemeusza do objaśnienia ruchu planet potrzebne były tzw. epicykle. Model Kopernika objaśniał te same ruchy bez potrzeby zawracania sobie głowy epicyklami, a zatem był to model lepszy, jakkolwiek wciąż teoretyczny.
   - uważał POETA KOSZON. ale potem zmienił zdanie.
   I słusznie, bo według mojej najlepszej wiedzy Kopernik jeszcze kilka epicykli dołożył - i dopiero Kepler ...

 

czwartek, 05 marca 2015
Moje kroki milowe do nowej fizyki

  Są nimi następujące banały:

  1. Radar (każda echosonda) mierzy tylko chwile wysłania i powrotu sygnałów, a wszystko inne z tych chwil liczy, jakimiś wzorami. A one zależą od tego w jakie "światło" (sygnały) kto wierzy.
      
  2. Nie spostrzegamy źródeł - spostrzegamy tylko docierające do nas ich obrazy, wysłane przez źródła sygnały.

Zrozumienie znaczenia tych banałów było dla mnie takim samym przełomem jak kiedyś dla kogoś zrozumienie że istnieje powietrze. To są "aksjomaty" pozwalające zrobić kolejny milowy krok. Fundamentalne postulaty. Nowy sposób myślenia. - Na przykład drugi banał pozwolił mi zrozumieć antymaterię. Jej trywialny (banalny) mechanizm - istnienie antymaterii, i jej własności, przestało mnie dziwić. Wystarczy przekroczyć szybkość c by antymateria stała się nieunikniona, jak na przykład dźwiękowe obrazy i anty­obrazy naddźwię­kowego samolotu.

"Niekiedy w naukach przyrodniczych opłaca się podawać w wątpliwość to, co powszechnie uważane jest za oczywiste; zwłaszcza gdy już ta wątpliwość się pojawi, rozwiązanie problemu bardzo często leży [...]."
   - zacytowałem w notce A jeśli chodzi o fizykę to znów znalazłem zeszyt z moimi notatkami z lat 1983/84.

    Czyli i o tym też już tu było ... I o tym, że można zbudować różne wewnętrznie niesprzeczne szczególne teorie względności, nie tylko eRT bo także eRP , przy czym każda z nich będzie relatywistyczna inaczej - w tym przypadku teorie te będą wzajemnie (zewnętrznie) sprzeczne, będą miały przeciwnie relatywistyczne paradoksy. Zobacz.
    A ja teraz sobie o tym notuję.

    Ale co my wiemy o świecie ...
    Też bym wiedział tylko tyle gdyby nie obserwator K.
    - Dopiero teraz zrozumiałem że Obserwator K jest moją metodą naukową, a nie tylko pomocą. I teraz o tym poinformuję na stronie O metodzie. - Tylko tą metodą poznasz właściwości Świata a nie macierzy i tensorów.
    Obserwator K jest moją metodą i paradygmatem. I wyobraźnią. - A współcześni fizycy nadal drepcą na drodze ku nowej metodologii.

    I zauważyłem że gdy się o czymś myśli tak intensywnie jak ja kilka lat o tym myślałem, to potem samo wszystko wychodzi, się wyjaśnia.

Przebimbałem całą noc

    Re-redagując moją witrynę WWW. Bo jak wspomniałem, zrezygnowałem z edytora SharePoint Designer i przeszedłem do Worda. Ale teraz powróciłem do SharePoint, bo zdaje mi się że Word nie umożliwia grzebania w źródle, czyli w kodzie HTML, a nawet nie pozwala go glądać. A ja muszę grzebać, bo edytory WYSIWYG nie wszystko mogą. Bo one jak języki wysokiego poziomu potrafią mniej niż asembler, a kod HTML to jak asembler.
    Trudności moje są bardziej dokuczliwe niż przeciętne bo moja fg jest, mówiąc dokładnie, fg2002. Co znaczy że inaugurowała w Internecie w roku 2002, czyli że edytowałem ją w windowsowym FrontPage Express i kontynuowałem aż do FrontPage 2003. Jeszcze w ubiegłym roku. Ale że Microsoft już go nie aktualizował, to stawał się coraz mniej sprawny a coraz bardziej niebezpieczny. Wobec tego przeszedłem do jego następcy, czyli do SharePoint Designer 2007 - ale on okazał się jeszcze gorszy. Ale w tej chwili Microsoft instaluje u mnie Service Pack 3 do Office 2007, który aktualizuje także SharePoint Designer 2007. Może będzie lepiej.
    A dlaczego było coraz gorzej? - Przypuszczam że dlatego, że moja witryna WWW wygląda teraz jak cebula - każdy edytor dokładał nową warstwę, nie całkiem zintegrowaną z poprzednią, i teraz żaden WYSIWYG sobie nie poradzi - trzeba pomagać mu ręcznie, czyli grzebać w kodzie. - W nocy reedytowałem stronę WWW zawierającą ciekawsze notki z moich blogów. Ale cudów nie osiągnąłem - sprawę pogorszyło jeszcze to, że ostatnio moją WWW poprawiałem po starych FrontPagach nie tylko SharePointem ale także Wordem, czyli to już wielki mix, totalny kogel-mogel.

    Ale już pora spać - już po godz. 9-tej rano. A może przedpołudnie.

środa, 04 marca 2015
Boris Niemcow (1959-2015)


Борис Немцов  by Владимир Алексеев

Борис Немцов убит
Boris Niemcow zamordowany
z wykształcenia fizyk

Марш памяти Бориса Немцова

Lud ruszył ?



Михаил Масленников

wtorek, 03 marca 2015
4 Złote Globy, 7 nagród BAFTA, 8 Oscarów

Slumdog milioner z ulicy. W tv POLSAT o godzinie 20:05.
Chyba go nie widziałem. - Może obejrzę. O cywilizacji.
   PS. - Niestety, tego  oscarowego chłamu nie da się oglądać.

Natomiast Attenberg prawdopodobnie widziałem, więc na pewno go obejrzę.
W tvp KULTURA po północy o godz. 0:55. I to nie ze względu na erotykę.
- Tak jest! - Kliknąłem ten obrazek i sobie przypomniałem
- to na pewno bardzo dobry film, ciepły, urokliwy i sympatycznie dziwny.
- Te dziewczyny są zabawne, mają odwagę być inne !
- Koniecznie ! -

z filmu
Attenberg

Prawa powinny zapobiegać nieszczęściom, ale szczęścia na pewno nie gwarantują

   Równe prawa są równowagą chwiejną. To raczej brak równowagi, taniec na linie, życie na krawędzi, przepaści.
   Ktoś musi rządzić i powinno być wiadomo kto. Ale nie tacy jak u nas.

Singli nie powinni tu wpuszczać. Dla nich są bary wolnej obsługi. Albo małe bary-ogródki. Niech żywym nie psują humoru. – Ogromne kawiarnie, dworce i kościoły są miejscem spotkań a nie medytacji i obserwacji. Ogromne są poczekalnie. - foto vovkin.

poniedziałek, 02 marca 2015
Norton antywirus znów wykrył zagrożenia



    Jest to przeze mnie przykrojony (trochę geometrycznie zmodyfikowany) fragment Raportu miesięcznego z 2 marca 2015, czyli z dzisiaj.
    - Ten groźny Silverlight to plik instalacyjny - wczoraj pobierałem go z jakiejś podejrzanej darmodajni, kilka razy, bo były podejrzane kłopoty. I usiłowałem go zainstalować, ale też były kłopoty, bo był już zainstalowany - teraz sprawdziłem i okazało się, że zainstalowałem go 24 lipca ubiegłego roku na dysku C: i to jednocześnie w chwili 07:16 w dwóch katalogach: Program Files i w Program Files (x86) o różnych długościach - nie wiem dlaczego. I dlaczego są w nich te same podkatalogi i pliki ale też o różnych długościach (może w jednym 32 bitowe a w drugim 64).
    Ale co mi do tego.

    Wszystkie egzemplarze tego silverlighta wczoraj usunąłem z katalogu Pobrane, ale widocznie przetrwały one w katalogu plików tymczasowych jako temporary internet files i tam go dzisiaj Norton Internet Security znalazł. - To wywnioskowałem ze szczegółów znalezionych w Nortonie.
    A ja wczoraj zdenerwowany byłem - bez te kłopoty z logowaniem do bloxów. - Norton może też, bo dlaczego wczoraj nie wykrył tego wysokiego zagrożenia, podczas ściągania tego pliku.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 120