__ Logika to rozum najpłytszy, posiadają go nawet maszyny.
Archiwum
Tagi

„Pod tą wszechstronnością kryje się pustka,
brak sympatii do czegokolwiek.”

I.I.Obłomow


A fizyka nie może być stekiem formuł nie do pojęcia, algorytmami
dla liczydeł.
Ani paradoksalna.

.



Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


===
Skopiuj CSS
wtorek, 06 grudnia 2016
Czy człowiek może zrozumieć świat z nieludzkiego punktu widzenia

A nawet gdyby to było możliwe to czy człowiekowi powinno to wystarczyć. By było tak jak teraz ...
Wikipedia twierdzi że tak, nawet to zaleca, "uniezależnienie się od sposobu postrzegania rzeczywistości z ludzkiej perspektywy".

Niestety, była tu już prawie skończona długa notka, pisałem ją pół dnia ale niechcąco, nieświadomie ją skasowałem - nie uda mi się jej odtworzyć. Jestem bardzo przygnębiony, zszokowany. Może później. Teraz czuję się przedzawałowo.

Ów wikipediowy fizyk zachwyca się tym, że układ (jednostek) Plancka pozwala pisać takie wzory:  E=m  E=ω  E=T/2. Takie uproszczenia. - Domyślam się z tego, że można napisać E=m=ω=T/2. - Czego to fizycy (współcześni) nie wymyślą ... - I numerologie liczb kwantowych, pozwalających numerować nieznane właściwości, zamiast je poznawać.

I zachwycający wzór E=mc2. który według mnie jest zaledwie tytułem wzoru, nie wiadomo jakiego - takich

rozwinięcia Einsteina

czy takiego

 

rozwinięcie moje

poniedziałek, 05 grudnia 2016
Uwaga - tędy przyjdzie Święty Mikołaj


autor vitoos.blox

niedziela, 04 grudnia 2016
To już było, przed każdym zaborem - poprawność, czyli potulność, polityczna

   Adam Mickiewicz w „Panu Tadeuszu” opisał to tak:  

Ach, ja pamiętam czasy, kiedy do Ojczyzny
Pierwszy raz zawitała moda francuszczyzny!
Gdy raptem paniczyki młode z cudzych krajów
Wtargnęli do nas hordą gorszą od Nogajów,
Prześladując w Ojczyźnie Boga, przodków wiarę,
Prawa i obyczaje, nawet suknie stare.
Żałośnie było widzieć wyżółkłych młokosów,
Gadających przez nosy, a często bez nosów,
Opatrzonych w broszurki i w różne gazety,
Głoszących nowe wiary, mody, toalety.
Miała nad umysłami wielką moc ta tłuszcza;
Bo Pan Bóg, kiedy karę na naród przepuszcza,
Odbiera naprzód rozum od obywateli.
I tak mędrsi fircykom oprzeć się nie śmieli.
     /znalezione w Idzie-nowych-ludzi-plemię / 


Młodzi wykształceni z dużych miast ... - Takimi pochlebstwami fircyków w pożytecznych idiotów przekształca targowica, na której zew zawsze czeka jakaś caryca, gotowa ratować u nas demokrację. Dlatego nasz rząd nie może być bardziej radykalny. Jak na razie jest w sam raz.- Może prezydent Trump będzie bardziej.

sobota, 03 grudnia 2016
Polacy wygrali - tego jeszcze nie było! - czyli to też jest dobra zmiana

Nasi skoczkowie po raz pierwszy w historii wygrali w Pucharze Świata drużynowy konkurs - z najlepszymi, z dużą przewagą. 

A mój telewizor nie gra. A radio nie transmituje. I bardzo dobrze :((

Ale kto mógł przewidzieć że Stefan Horngacher zgotuje nam taką niespodziankę.
- To nieprawda że nie ma ludzi nie do zastąpienia. Lew Tołstoj nie miał racji.


Od lewej: Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Kamil Stoch i Maciej Kot. - Fot. PAP/Grzegorz Momot

Jutro też będą skakać, o godz. 15:00.

NIESTETY, indywidualnie 4 i 5 miejsce
- w ubiegłym roku bardzo by nas cieszyły ...

Tagi: sport
18:46, fg2002
Link Komentarze (2) »
Moja fg wyjaśnia mechanizm efektu Sagnaca

Ten wzór pokazuje że energia masy (obiektu) zależy nie tylko od izotropowego kwadratu szybkości, ale także od jej stanu dopplerowskiego - od tego czy zbliża się ona [szybkość*] do odbiornika, czy się od niego oddala. Czyli energia zależy od anizotropowego przecież współczynnika Dopplera - napisałem kilka lat temu w notce Efekt-Sagnaca?- Pierwsze-słyszę.
    Ten wzór pokazuje to już ponad 30 lat. 

Ale to ujawnia się dopiero w ruchu zmiennym, gdy obiekt zmienia swój eter własny ±c który go bezwładnie unosi w próżni, w którym jest balonem, bez własnego napędu, który zmienia szybkość obiektu, czyli jego eter własny ±c. - Ta różnica wartości współczynnika Dopplera jest powodem tego ambarasu, aż tak różnego że trudno opisać.

 Bezwładność jako masa ujawnia się podczas zmiany prędkości, a w polu grawitacyjnym jako waga. Czyli zawsze jest efektem przyspieszenia. 

W próżni jest wiele eterów własnych o tej samej szybkości ±c ale każdy w innym układzie, dla innych plancków ±h - ja już tylko zwracam na nie uwagę. Niech młodsi nad szczegółami sobie głowy łamią.

Efekt Sagnaca pojawia się podczas zmiany eteru własnego ±c.
W ruchu jednostajnym bezwładności nie ma.

___________________________________
*  Prawdę mówiąc, chodzi o to czy plancki ±h uderzają w obiekt z tyłu czy z przodu, czyli czy wymuszają zmianę eteru czy ją hamują. Różnica tych przeciwnych sił jest bezwładnością, jej siłą.

Ku pamięci
Zdaje mi się że to ciekawy link: http://www.iwiedza.net, ale nie wiadomo z którego on wieku.
Jest w nim http://www.iwiedza.net/ruchabsolut/book/sagnaca.pdf 

środa, 30 listopada 2016
A jeśli chodzi o politykę

to w PR1 jakiś naddemokrata (surdemokrata) narzekał że PiS zawłaszczył TK , czyli zabrał go jemu i takim jak on surdemokratom, czyli jego samym swoim. - Oj, ci nowocześni "demokraci" już mają podłe miejsce w historii. Czyli osiągnęli to co im się należy i mogliby już poluzować.
    A tak naprawdę to nie trudno tak błaznować jak surdemokraci - wystarczy być surwisynem.

wtorek, 29 listopada 2016
PAN

"W ostatnim numerze "W Sieci" informują o istnym raju obiboków, który nosi nobilitującą nazwę Polskiej Akademii Nauk. Polecam. Zasygnalizuję, że grupka naukowców idealistów, zdolnych ludzi, chciała coś czynić. Wywołało to taki niepokój wśród śpiących matołów i leni, że ta grupka ma przesrane. Zamiast spać, kasować pensje i czekać na wysokie emerytury szaleńcy owi wyłamali się z swoistego homeostatu i burzyli ideał." - przeczytałem w Salon24

    Byłem u tych panów i pań w 1985 roku i spytałem jednego pana doktora (fizyki) o tego doktora od tachionów (bo nazwisko zapomniałem). Bo właśnie wymyśliłem minichrony i wyszło mi z nich że tachion musi się rozpaść, fotonowym grzmotem Macha, podczas przekraczania klasycznej bariery c, na parę tachion-antytachion (a może tardion-antytardion, czy coś takiego - można to sprawdzić, bo ja już nie pamiętam). - Ale, co najważniejsze, że nie rozpada się tachion, ale że docierają do obserwatora (także przyrządu) jednocześnie jego różne obrazy - i antyobrazy! - z różnych zdarzeń (z różnych chwil i miejsc).
    - Tachiony ... tachiony ... gdzieś tę nazwę słyszałem ... - a co to jest? - spytał doktor.
    I w tej chwili z najbliższych drzwi wyszła bardzo dorosła pani (tak na oko, ponad 80 lat) i doktor powiedział ku niej:
    - Pani profesor, ten pan pyta o tachiony - czy zechce Pani z nim porozmawiać?
    A Pani profesor się wystraszyła i pospiesznie, bez słowa, uciekła w te drzwi. 
    Eine podobno jest jednym z tych PAN-ów. Wszystko na to wskazuje. 

    "W sieci" jest tygodnikiem papierowym, ale można go kupić także w formie e-wydania.

poniedziałek, 28 listopada 2016
John Nash

"... nikt nie traktował autorytetów z większym lekceważeniem i nikt nie strzegł równie zawzięcie swojej niezależności. ... nie przyłączył się do żadnej szkoły, nie był niczyim uczniem, obywał się bez przewodników i zwolenników ... odrzucał ustalone poglądy, bieżące mody, znane metody. Niemal zawsze pracował sam ... Gdy koncentrował się na nowej zagadce, dostrzegał aspekty i kierunki poszukiwań, które eksperci naprawdę znający się na danej dziedzinie (on nigdy nie był takim znawcą), początkowo odrzucali jako naiwne lub błędne. Jeszcze jako student odznaczał się zadziwiającą obojętnością na sceptycyzm i szyderstwa innych.
    ... Einstein kiedyś strofował go, że chciałby [Nash] poprawić teorię względności, choć nie studiował fizyki. Jego bohaterami byli samotni myśliciele, tacy jak Newton i Nietzsche."   [20/8] 

   To z mojej notki PIEKNY-UMYSŁ-cytaty-z-książki.
   - Ja też chcę schizofrenię !

niedziela, 27 listopada 2016
Z jaką szybkością rozprzestrzenia się zapach - wiatru czy dźwięku ?

   A do Wrocławia ?

   A taki miałem Internet.

Nigdy nie widzisz Słońca - widzisz tylko jego obrazy
informujące cię o tym
jakie Słońce było
8 minut wcześniej. Elektromagnetycznie oddziaływasz
z nim z ośmiominutowym opóźnieniem.


piątek, 25 listopada 2016
Życie powinno być przyjemniejsze


namalowała  dgmazica.blox 

Ale nie musisz się nudzić. - Na przykład rozwiń względem szybkości klasycznej βT=K-1 wzory ze strony Z2 - CZY RADAR ŹLE MIERZ ? - Trzy obiekty. Tylko z tej tytułowej strony. A nawet tylko podane na niej wzory na transformacje Lorentza, czyli chociaż te wzory

- Niestety, te wzory napisałem w 1986 roku, w przyjętej wówczas przeze mnie symbolice. Wtedy górny indeks R przy rdzeniach t, x, β znaczy "relatywistyczne", czyli Einsteina. A współczynnik echa k2 (wtedy go jeszcze tak nie nazwałem) piszę teraz majuskułą K2 , zaś jego pierwiastek, czyli średni współczynnik Dopplera k , piszę teraz majuskułą K. - W 1987 roku w pracy fg - FIZYKI GALILEUSZOWSKIE symbolika i nazewnictwo nowych pojęć są już podobniejsze do obecnych - na przykład powyższe wzory są tam wzorami (5.36a) i (5.37a), a obecny współczynnik echa nazwałem współczynnikiem radarowym. - A transformacje Lorentza nazwałem jego parabitransformacjami.

czwartek, 24 listopada 2016
Przypominam że

Renormalizacja jest protezą bez której współczesna fizyka kwantowa liczy absurdalne wyniki, pozbawione sensu.
Renormalizacja to fałszowanie wyników.

Powyższy slogan Eine powinien dopisać w wielu audytoriach fizyki teoretycznej. I postawić mi piwo.

Moja fizyka ma już 30 lat. Fizyka neogalileuszowska, dopplerowska, neoklasyczna. Teraz zwana neorelatywistyczną, bo zaakceptowałem relatywistyczne paradoksy, moimi dopplerowskimi wzorami i ortonormalnymi diagramami. One pozwoliły paradoksy Einsteina zinterpretować euklidesowo, jako oczywiste zjawiska fizyczne, które muszą wystąpić jako euklidesowy efekt klasycznego zjawiska Dopplera. - Dziwnym byłoby nieistnienie tych "pseudoeuklidesowych paradoksów". Podobnie jak nieistnienie antyobrazów nadsygnalnej materii.

Moja fizyka ma 30 lat a nawet więcej, bo wcześniej były minichrony.

Powtarzam pytanie:

Czy fizyka której wyniki trzeba renormalizować mówi prawdę o naszym świecie ?

Czy taka fizyka jest fizyką naszego świata? - Czy to tylko rzemiosło.

Już 30 lat niepotrzebnie uczą fizyki po einsteinowsku, pompują nieeuklidesową wodę do mózgów.
Na szczęście ludzie nie lubią takiej fizyki.

środa, 23 listopada 2016
Coś miłego

W południe wieku XX
Ten koncert ciemny jak wiatr w głazach,
Czeladnik u Kochanowskiego,
Złożyłem go w olsztyńskich lasach.

Tobie te dźwięki niosę w darze,
Niechaj otoczą twoje imię,
Ty dla mnie wodą w lata skwarze
I rękawicą jesteś w zimie.

Weź, Siedmiostrunna, rym ubogi,
Niech się we włosy ciemne wplata,
Ty - pieśń weselna mojej drogi,
Ty - blask i błysk nad światłem świata.

Przesłanie

Miła, gdy kartki te pożółkną,
Gdy wiatr się w głazach uspokoi,
Wnuk ujrzy w słońcu chmury brzeżek,
To będzie światło oczu twoich.

Konstanty Ildefons Gałczyński, N I O B E 
DEDYKACJA

foto Walter Sullivan 

wtorek, 22 listopada 2016
Z uczuciami jest różnie

   Niektórzy je tylko naśladują. By być normalnym.


znalazłem to w elef7.blox - podoba mi się
ale ta notka miała być o czym innym

poniedziałek, 21 listopada 2016
Czekają na mnie - jeszcze

W notce Czekają na mnie była tylko jedna fotografia, z podpisem erotycznym. Ale nie dawało mi to spokoju - czułem że w waltanie.blox jest więcej. Dlatego dodałem pytania: Juliczka ... - Czy to Julita Bielak? Nie Katarzyna Krenz? - Bo jak przeważnie, nic nie wiedziałem o tych paniach. A to ów blox nie daje mi spokoju. Fotografie retro i wszystek tekst - proza i wiersze.
    I ten obraz, na tym transparencie

Wiedziałem że go mam, w albumie PIĘĆ WIEKÓW MALARSTWA POLSKIEGO, ale zdawało mi się że go, w związku z moją przeprowadzką, wyrzuciłem, z innym książkami. - Na szczęście nie! - Nie wyobrażacie sobie jak ja z tego powodu się cieszę.
    Co prawda w tym albumie ten obraz jest czarno-biały, bo to album z 1952 roku, a ten obraz czaruje światłem, kolorem, ale się cieszę. Zresztą może mam go jeszcze gdzieś, kolorowy.
    Ale wspomniany tu waltanie.blox także bez tego transparentu jest godny polecenia. Jest w nim dobre powietrze.

niedziela, 20 listopada 2016
Kiedyś chciałem napisać coś mądrego

   Samą prawdę

   Bo jeśli chodzi o politykę, to ja nadal o jelitach demokratycznej opozycji w samych superlewatywach. 
   A nawet o tym co w nich.

Kochani! Czytajcie Krzysztofa Jaworuckiego!

"Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił"
- "totalna opozycja demokratyczna" jest coraz groźniejsza
to naprawdę najgorszy sort.

.

sobota, 19 listopada 2016
Szczęście "Frania"


namalowała  dgmazica.blox - bardzo polecam jej blox

"Frania" służyła nam pół wieku. Luksus w szarzyźnie PRL. I jeszcze by służyła, ale zepsułem ją przez nieuwagę.
- Ten obraz rozrzewnia mnie do łez. On o spełnianiu marzeń. Śmiesznie małych.

"Frania" nadal jest produkowana. Gdybym kupował pralkę, to tylko ją. I wirówkę.

Tagi: DGMazica
07:19, fg2002
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 listopada 2016
Przyjaźń na skuterach


namalowała  dgmazica.blox - bardzo polecam jej blox

A jeśli chodzi o mój telefon komórkowy, to numer *101# informuje że mam  47,99 zł które mogę wykorzystać do dnia 26-10-2017 - czyli jeszcze prawie rok. Dodatkowo w ramach środków promocyjnych 2,77 zł do 26-10-2016 czyli jeszcze tydzień. Czyli razem 50,76 zł. - Nieźle - ale czy to prawda? I ile płacę za minutę, lub za jakieś inne "jednostki"? - Bo już tyle razy PLAY pozbawiał mnie łączności, bo wykorzystałem coś tam. - Teraz jeśli przerwie mi połączenie, to sprawdzę dlaczego. - Ale prawdopodobnie najpierw będę musiał doładować, jak to się mówi, "kartę", czyli konto ... - Ale jak to się robi
    Mam 2 konta PLAY - jedno na telefon komórkowy, drugie na mobilny Internet, ale tylko komórka jest na kartę. 

    Ja o takich sprawach piszę w blogu, bo to przede wszystkim dla mnie - bo w razie czego w blogu łatwiej coś znaleźć niż na moim dysku.

    Ale nadal nie umiem posługiwać się komórką, nawet zapomniałem to co już umiałem. A teraz zauważyłem że w Kontakty zmienił się Mój Nr - dość dawno temu wpisałem właściwy (a może już był wpisany - bo nie jestem pierwszym użytkownikiem) a teraz skopiował się tam sąsiedni, jakiejś Marty. A naprawdę był tam właściwy numer. - Może ten ambaras zdarzył się wtedy, podczas owego przekierowania. A może ja to zmajstrowałem.
    Mnie już starość niszczy. Może lepiej byłoby przenieść się do Domu Opieki, już, zanim śniegi spadną. - Ów dom naprawdę jest ładny. W zieleni, otoczony willami, i dużo bliżej rynku, a więc i sklepów. Może już czas ... - Zabrałbym tylko kilka książek, wyłącznie naukowych. Takie jakie zabrałbym na bezludną wyspę.
    A może kupić jakiś pokój z cywilizacyjnymi wygodami, blisko rynku i autobusów, i oprócz tych kilku książek zabrać oba komputery. Ale bez komórki, kont i przelewów, i innych nowoczesności, to zostawiłbym córce, ona to lubi. Niech za wszystko płaci a mnie tylko kieszonkowe. - To piękne mieszkanie w którym teraz mieszkam, na tej straszliwej peryferii, niech komuś wynajmie, komuś zmotoryzowanemu.
    Mnie nowoczesność naprawdę męczy, i oburza, a najbardziej nowocześni ludzie. Wolę ludzi mądrych, najlepiej spotykanych przypadkiem, na neutralnym gruncie i rozmawiać z nimi o niczym. - Na szczęście takich ludzi jest bardzo mało. A na moje nieszczęście, ja tak rozmawiać nie potrafię.
    Tyle słów o mnie, w dniu dzisiejszym. 

PS. - Nadal nie potrafię doładować komórki - myślałem że płatność przez Internet jest zwykłym przelewem, a to jakiś Pay. - Przypomniałem sobie że z tego powodu antywirusa kupuję w tradycyjnym sklepie a nie w Internecie. Ale w Sosnowcu byłem otoczony sklepami, wszelkich branż, a tutaj ... - tylko wiatr o szyby dzwoni.
     Coraz więcej w Internecie - to dyskryminacja. To już nie mój świat. - Ja nie chcę się zmusić do tego czego nie chcę. Nie potrafię.

Nie chcę być operatorem sprzętu elektronicznego.
Automaty mają ułatwiać mi życie a nie komplikować.

czwartek, 17 listopada 2016
Poważny związek


autor 7zan Oz 

A jeśli o mnie chodzi, to ciuchy już będę kupował tylko w lumpexach, bo tam towar jest rozpakowany, można go dotknąć, pomacać, nawet przymierzyć, a nie kota w worku, jak już nawet na bazarze. Bo ostatnio kupiłem na bazarze laczki, w exkluzywnym kolorowym opakowaniu, przez które laczków nie widać. Po rozpakowaniu okazały się mnie ośmieszające. A w ekskluzywnym tutejszym sklepie kupiłem koszule - chciałem z naturalnego tworzywa. Sprzedawca się z tym zgodził i sprzedał mi 2 po 62 zł.  Po rozpakowaniu okazało się że one z nieprzemakalnej blachy, jak nonairon. - Gdy miałem drewniane okna, bardzo nieszczelne, to je czymś takim uszczelniałem, pociętym w paski - bo to wody nie przepuszcza i nie gnije.

Czy wiesz że ?! 
non iron nadal produkują - i sprzedają? - Nieprawdopodobne ...
- Może także ortalion?
   W zamierzchłych czasach cały Zachód śmiał się z naszych dygnitarzy, bo oni składali państwowe wizyty w ortalionie i non iron, a na Zachodzie chodzili w czymś takim najbiedniejsi eleganci. Bogacze nadal woleli bawełnę.
   Niestety, moje bawełniane koszule mają już postrzępione kołnierze. A nie wiem czy tutaj jest lumpex. - Widziałem tylko jego wydanie mikro a w nim też już przeważa towar ekskluzywnie pakowany a sprzedawczyni jest nieprzyjemna - chciałem skarpety bez ściągaczy a ona wciskała mi za 2,50 zł ze ściągaczami, bezczelnie - po chamsku - wmawiała mi że nie mają ściągaczy. - Takie coś na moim starczym ciele wygniata głębokie bruzdy. Może nawet zagraża żylakom.

   Ortalion też ... Wspominałem tutaj że gdy płaszcz ortalionowy, przemycany z Zachodu, kosztował 1500 zł (zdaje się że to było pół przeciętnej pensji) mówiłem że kupię go dopiero wtedy gdy będzie kosztował 15zł. - I rzeczywiście, wkrótce za tyle kupiłem (nosiłem go w teczce, jako płaszcz przeciwdeszczowy - najtańszy parasol był dużo droższy i cięższy, i zajmował więcej miejsca).

   A co w polityce? - Szkoda-czasu-i-atłasu.

   A dzieci? - Z tego co słyszę wnioskuję że teraz głupieją wcześniej - jeszcze przed "głupim wiekiem".

środa, 16 listopada 2016
Dla kogo demokracja ?

- spytała archato. A ja w komentarzu zasugerowałem, że dla globalnej mafijnej grupy trzymającej władzę, która niszczy niepokornych już na całym świecie. A pokorni jej służą. Już nie tylko dla korzyści, ale coraz bardziej ze strachu. - Ale wydaje mi się że gdyby ludzie byli mądrzejsi, uczciwsi ... Ale nie są.
    Ale wszystko jedno czy dla korzyści, czy ze strachu, trzeba nie mieć wstydu. - Czego w tym więcej - głupoty, czy podłości?
    Archato lepiej to ujęła.

    Ale może jest odwrotnie, może demokracji chcą przegrani a zwycięzcom, tak naprawdę ona przeszkadza, ale ukrywają to sloganami. - Ale dlaczego o demokrację walczy KOD, czy teraz także amerykańskie oszołomy? Kogo u nich więcej - funkcjonariuszy czy pożytecznych idiotów? - Chyba funkcjonariuszy. A przynajmniej oni są aktywniejsi, zorganizowani.
    Mafia KOD wypróbowuje na niepokornych Polakach i teraz na USA.

    Pisząc to, patrzę na zakład w którym kiedyś pracowałem. Bo jest on tuż tuż za moim oknem. Można nawet powiedzieć że za moim monitorem. - Nie nadążaliśmy z produkcją, bo brakowało maszyn, narzędzi i materiałów. Tylko pracowników było za dużo, ale udawaliśmy że wszyscy są potrzebni. Każdy kradł na swoją miarę, ale nie miliardy, nawet bonzowie, jak teraz.
    Dlaczego teraz te zakłady, a było ich nawet w tym miasteczku kilka, i produkowały potrzebne i skomplikowane ustrojstwa ... Dlaczego te zakłady teraz nie produkują? Po niektórych nawet ślad nie ostał. - Dopiero teraz wyraźnie zrozumiałem że to wina Magdalenki. W niej układające się strony podzieliły łupy i kompetencje. Majątek narodowy za grosze rozsprzedały między siebie i między swoich. I między obcych, ale wyłącznie z zagranicy. Potworzyły spółki, nawet jednoosobowe. Ale cicho-sza. - Na własne uszy i oczy słyszałem i widziałem jak w telewizji Wałęsa zaprzeczał że przed Okrągłym Stołem była Magdalenka, "jakaś magdalenka". Już wtedy kłamał. A może zawsze. - Okrągły Stół był tylko dla niepoznaki, przedstawieniem. A Magdalenka funkcjonowała do ubiegłego roku. Ale bardzo chce nadal.

wtorek, 15 listopada 2016
Przyjść, zobaczyć i umrzeć

  W jakiejś przytulnej jaskini.


autor 7zan Oz 



W notce Fale-opóźnione-i-przedwczesne zażartowałem że teraz, bez telewizora, jest lepiej a jeszcze lepiej byłoby bez Internetu. Za to ostatnie przeprosiłem. Niepotrzebnie. - Przecież wszystko co najważniejsze zrobiłem bez Internetu. Nawet bez komputera. - Komputer, a jeszcze bardziej Internet - a najbardziej blogi - odciągnęli mnie od tego co było dla mnie najważniejsze. Co zrobiłem długopisem na papierze, korzystając wyłącznie z książek. - Telewizor i Internet odciąga od myślenia. - Komputer to idiota. A telewizor jeszcze bardziej - "nie tylko dla orłów" (jankesi mówią wprost że tylko dla idiotów).
    Przez komputer przestałem interesować się fizyką - a miał on jej służyć.

poniedziałek, 14 listopada 2016
Jakoś to będzie


autor 7zan Oz 

Ja też mam kłopot, ale zupełnie nowy. Bo w notce Relatywistyczne paradoksy Einsteina są prawdziwe napisałem:

gdzie E - Einsteina relatywistyczna energia całkowita;
E0 - Einsteina energia spoczynkowa;
Ek - Einsteina (a może moja) energia kinetyczna. 

- Czegoś tu brak, bo owszem, energią Ek masa m0 zrobi dziurę w murze a energią E0 rozwali całe miasto, ale poza tym nawet gdy masa stoi i nie wybucha, też oddziaływa ze mną - dzięki temu ją widzę, jak spokojnie leży na wyrzutni ...

Ale nie cieszcie się bo ten kłopot występuje także u Einsteina, nawet bardziej.

    

To znaczy pierwsze rozwinięcia Einsteina, względem relatywistycznej szybkości βR nie stwarza kłopotu, bo ono podaje tylko całkowitą energię, nawet nie pokazuje że istnieje energia spoczynkowa i kinetyczna. Jednym słowem dowiesz się z niego tylko co potrafi wybuch bomby atomowej (a może jeszcze gorszej), ale nie pozwala zadumać się nad fizyką świata. - A w drugim rozwinięciu ... - Jest niby energia kinetyczna, to znaczy jej kwadrat pod pitagorejskim nawiasem, ale uwikłana w funkcji iloczynu masy i szybkości (pęd pR), czyli w nim nie musi być szybkość relatywistyczna (której Einstein zresztą nie potrafi liczyć). - Podobna historia była z ładunkiem elektronu - znano tylko jego stosunek z jego masą. Ale wtedy nie twierdzono że to nauce wystarczy. I gdy Millikan wyznaczył to i to, indywidualnie, to jego wyniku nie zignorowano, jak wzoru Bondiego na szybkość relatywistyczną. - Współcześni fizycy nie chcą znać tego wzoru, nawet twierdzą że w STW, w zasadzie, nie ma jawnego ograniczenia szybkości, jedynie nieskończenie duża energia potrzebna do przekroczenia bariery c (bo wtedy masa staje się nieskończenie wielka). - A właśnie tę nieprzekraczalność pokazuje wzór Bondiego. I dopiero ja pokazałem że to niepotrzebne strachy, bo relatywistyczna szybkość VR jest niepotrzebna, że wystarczy klasyczna szybkość VT=(K-1)c. I że gdy VR=c to VT=∞ - a wtedy nie dziwi nieskończenie wielka masa i energia.
    Wzory Einsteina, i Bondiego, są paradoksalne, relatywistycznie, eR. A nawet eRT. Teraz czas na euklidesowe "spoczynkowe" wzory neorelatywistyczne eT.

    Przepraszam, ale to jeszcze nie to - to jeszcze nowelki a nie powieść. To jeszcze nie trzyma się kupy. Ja już unikam nadludzkiego wysiłku, a bez niego daremny trud. Nie zbuduje się spójnej teorii. - To już nie dla mnie. - Ale kierki już mnie przygnębiają ... A nie potrafię układać pasjansa.

A w fizyce Salonowej i w jej otoczeniu, cicho

Nie ma z czego się śmiać. Ani żartować. Czyli pozostaje mi gra w Kierki.

Co prawda Eine zabrał głos, ale cieńszy od pisku. Nie zasłużył na ripostę.


- A to popiół, czy śnieg? - A może cukrzyca.

kliknij

niedziela, 13 listopada 2016
Czy to nie jest wewnętrzna sprzeczność ?

Bo gdy w ruchu paradoksalnie wydłuża się czas i skraca się droga to dlaczego szybkość (relatywistyczną) VR liczymy ze spoczynkowych współrzędnych a nie z ich relatywistycznych paradoksów (z kontrakcji i dylatacji)?

Czyli dokładniej tak

ten wzór zaprezentował w 1964 roku Hermann Bondi
a 22 lata później, nie wiedząc o tym, ja.*

Dlaczego tak, a nie jakoś tak, paradoksowo ...

I dlaczego w Internecie
ani w książkach, nie ma
wzoru Bondiego (mojego)?

Milczy się o nim także teraz, gdy go przypomniałem odkrywając go ponownie. - Bo wydałoby się że szybkością relatywistyczną jest stosunek (przyrostów) współrzędnej przestrzennej i czasowej, a nie kontrakcji współrzędnej przestrzennej i dylatacji współrzędnej czasowej. Czyli że szybkością jest stosunek wyłącznie połówkowych wzorów Einsteina - spoczynkowych. Bez czynnika Lorentza.
    Bo by wydało się, że kontrakcja może kurczy pręty, trudno to zmierzyć, ale na pewno nie drogi - bo gdyby czynnik Lorentza zmieniał szybkość, to by zmieniał siebie - bo jest on funkcją szybkości. Wtedy znów zmieniłby szybkość, gdyby ona była funkcją tego czynnika. I byłby to stan nieustalony, zdążający do nieskończoności. A może do zera :))
    Ale może nie o to mi tu chodziło ... - Może chodzi mi o to czy Einstein wybrał właściwy paradoks długości (przestrzenny) - czy wybrał właściwą jednoczesność. - 30 lat temu zaprezentowałem kilka echolokalizacji długości, z różnymi jednoczesnościami, a nawet bez jednoczesności, i okazało się że każda echolokalizowała inną długość, dawała inny wynik. A nawet wydłużanie zamiast skracania pręta. - Einstein wybrał paradoks długości którego miarą jest odwrotność czynnika Lorentza, bo tak, według niego, jest ładniej.
    Trochę na ten temat, ale w dość zamierzchłym stylu, jest na stronie fg4 Kontrakcje mojej pracy FIZYKI GALILEUSZOWSKIE. - Niestety, bez diagramów (możliwe że leżą gdzieś w papierach).
    - Ale jaką rolę w tym wszystkim odegrał mój paradoks Δx1R/Δx1T  współrzędnej przestrzennej. I czy w ogóle. Bo na początku, bo już w poprzedniej notce, mi o niego chodziło.

____________________________________________________________
*  H.Bondi Relativity and Common Sense.

W.A.Ugarow na stronie 339 swojej książki Szczególna teoria względności (PWN 1985) tak zarekomendował powyższą książkę:

Książka Bondiego odznacza się oryginalnym ujęciem dydaktycznym STW. Autor słusznie podkreśla, że nauczanie STW z punktu widzenia idei fizyki XIX wieku jest obecnie anachronizmem. W związku z tym podano ocenę doświadczenia Michelsona z punktu widzenia współczesnej fizyki. Jednocześnie proponuje się nową metodę nauczania STW, którym istotnym elementem jest zespół obserwatorów dysponujących identycznymi zegarami i radiolokatorami. W ten sposób eliminuje się z  rozważań wszelkie przymiary, linijki itp. Metoda współczynnika k pozwala otrzymać wszystkie podstawowe rezultaty kinematyczne STW w prost z postulatów Einsteina, z pominięciem przekształceń Lorentza. Taka metoda wykładu szeroko wykorzystuje schematy geometryczne. Ponadto autor wskazuje, w jaki sposób można powiązać metodę współczynnika k z przekształceniami Lorentza i ze zwyczajnym ujęciem wykładu.

Odznacza się tylko ujęciem dydaktycznym ... To i tak dużo, ale ja zrobiłem dużo więcej.

piątek, 11 listopada 2016
Odnoszę wrażenie że Einstein nie wyprowadził wzoru na prędkość
- ani na "spoczynkową" ani na relatywistyczną

- Tego jeszcze nie było - fizyki nie umiejącej liczyć szybkości. - Einstein szybkość obiektu potraktował jako parametr o znanej wartości. Dzięki czemu uniknął paradoksu szybkości, a więc i szybkości "spoczynkowej", która przyjmuje także wartości niezerowe.* - W Einsteina teorii relatywistycznej niema wzoru na relatywistyczną szybkość. Po prostu szybkość bierze się z kapelusza (lub z "pomiaru") jak, u Einsteina (i u Bondiego), wszystkie wartości spoczynkowe. - Nie ma u Einsteina także paradoksu współrzędnej x (ani ich przyrostu Δx) - jest tylko paradoks współrzędnej t (dylatacja). I dlatego, jak wspomniałem, nie ma u niego paradoksu szybkości - stosunku relatywistycznej szybkości i "spoczynkowej", czyli VR/VT. O takich przegapionych (?) paradoksach napomknąłem na przykład na stronach Echosonda mierzy tylko chwile wysłania i odbioru sygnałów oraz Czy radar źle mierzy, w mojej witrynie WWW. Ale powtarzam je tutaj - oto one:

 

nieznany relatywistyczny paradoks szybkości

wzór nie znany, ale jego wynik chyba tak

nieznany relatywistyczny paradoks
współrzędnej przestrzennej

- to nie jest czynnik Lorentza 
czyli to nie jest kontrakcja Einsteina.

Są to paradoksy zewnętrzne typu eRT - z paraecholokalizacji eRT. Stosunki wzorów (i wartości) relatywistycznych eR do wzorów "spoczynkowych" eT.

Uwaga. - Teraz pojawiło się pytanie czy w paradoksie wewnętrznym długości fali (na przykład w Plancka wzorze E=hν) można korzystać z Einsteina wzoru na kontrakcję, czy może z drugiego wzoru podanego wyżej. - Jeśli z drugiego, to nie można korzystać z mojego neorelatywistycznego rozwinięcia odwrotności czynnika Lorentza, czyli ze wzoru

zobacz w notce Energia i częstość światła zmieniają się w zależności od ruchu obserwatora zgodnie z tym samym prawem.

Najlepiej niech wyjaśni to, i w ogóle, ktoś młodszy - mnie to już nie bawi (mam 80 lat i pół miesiąca) - "w ogóle", znaczy że całym nowym tematem relatywistycznych paradoksów, zwłaszcza wewnętrznych. A ja, jak Wałęsa, będę miód spijał.
    A ja, póki co, dalszy ciąg snuję w następnej notce.

________________________________________________
* Niezerowa szybkość spoczynkowa to coś takiego jak poprzeczne zjawisko Dopplera.




A o tym może znów będzie tu później - teraz przygotowuję się do wysłuchania radiowej transmisji sportowej.

- Ale czy nadal nie macie pewności że fizycy też mają swój Komitet Obrony?
  Ariergardę. Bo nowa fizyka jest już tuż tuż za nimi.

  

 

      

 

 

Uwagi: Spoczynkowe współrzędne to znane połówkowe wzory Einsteina.
Korzystając z nich wyprowadziłem powyższe wzory mniej więcej w ten sposób i tylko niektóre ... (to z Radia Erewań).

Ukryto także ten wzór Bondiego na szybkość relatywistyczną a mi wmawiano, że w fizyce nie ma i nie było współczynników Dopplera, mimo że sam antychryst Eine na nie się powoływał, pisząc o mojej euklidesowej teorii względności A.Staruszkiewicza (!).

czwartek, 10 listopada 2016
W Kożuchowie pochodów nie będzie
bo Kożuchów ma tylko KOD pocztowy

   Zobacz. - I drogi marne.

Tagi: erotyka
22:40, fg2002
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 133